Revolution Number 9

sprawa dantona2Zaczyna się od multiplikacji znaczeń, postaci, odniesień, kontekstów, dzieł sztuki, czasów historycznych. Wszystko to jest ze sobą przemieszane, ale w taki sposób, że wzajemnie się uzupełnia i przenika, tworząc dialog ze współczesną publicznością. Publicznością, która wkracza w zawieszony świat, świat pomiędzy wydarzeniami. Scena pokryta jest grubą warstwą szarego popiołu, wszędzie stoją ciasno stłoczone kartonowe slumsy, w wannie na skraju sceny leży Robespierre (Marcin Czarnik). Robespierre odgrywający śmierć Marata, inscenizujący czy też performujący to, co zostało przedstawione na obrazie Jacques’a-Louisa Davida. W tle słychać zapętloną piosenkę Briana Molko „Requiem for a Jerk” („Requiem dla dupka”). Publiczność zajmuje miejsca na widowni. Taka jest wizja Jana Klaty, który w 2008 roku na Scenie na Świebodzkim Teatru Polskiego we Wrocławiu1 wystawił swoją premierową adaptację dramatu Stanisławy Przybyszewskiej pt.: „Sprawa Dantona”. Jest rok 1794, we Francji trwa Wielka Rewolucja.

Jak mówi Jan Klata w wywiadach, w „Sprawie Dantona” są dwa główne stanowiska: stanowisko Dantona (Wiesław Cichy), sprawa dantona3który rewolucję pragnie dostosować do ludzi, i stanowisko Robespierre’a – bardziej radykalne i wymagające, opierające się na przemocy. Są też ludzie, którzy miotają się pomiędzy nimi, jak np. Desmoulins (Bartosz Porczyk). Ale jak pisze Piotr Rudzki: „Przybyszewska wbrew dominującemu do początku wieku dwudziestego oglądowi Robespierre’a jako okrutnego i nieliczącego się z ofiarami dyktatora pokazała go raczej jako idealistę zagubionego w szybko zmieniających się okolicznościach społecznych i politycznych, poddanych ciśnieniu rewolucji, które zmusiły go do wprowadzenia dyktatury terroru w obronie wartości”2 . Tak też widzi tych bohaterów Klata – jako niespełnionych i pogubionych, uwikłanych w skomplikowane relacje polityczne i psychologiczne.

sprawa dantona4Jan Klata to reżyser-intelektualista o szerokim spojrzeniu na kulturę i historię, poszukujący kontekstów i skojarzeń. „Sprawa Dantona” jest fantastycznym, wartkim i zabawnym przedstawieniem. Trudnym dla widzów niezorientowanych, jeśli chodzi o wydarzenie Wielkiej Rewolucji Francuskiej, ale nie tak wymagającym wiedzy historycznej jak „Termopile polskie” – najnowszy spektakl Klaty w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Wielu zarzuca Klacie farsowość, ale pod płaszczykiem humoru należy doszukiwać się głębszych przemyśleń. Tam kryje się esencja sensów wydobywanych z wystawianego dramatu. Jak Samuel Becket Klata, śmiejąc się, mówi o rzeczach najpoważniejszych. Taką też funkcję pełni wykorzystywana przez niego popkultura. Przybyszewska również o minionych wydarzeniach pisała w kontekście współczesności, wnikliwie śledząc najważniejsze wydarzenia w dwudziestoleciu międzywojennym w Polsce i w Europie.

Nastawionym sceptycznie do tego reżysera krytykom podoba się jednak zazwyczaj muzyczność jego spektakli. Muzyka sprawa dantona5jest dobrana w niebywale trafny sposób w najbardziej pasujące z możliwych momentów. W „Sprawie Dantona” to m.in. „Talkin’ bout a Revolution” Tracy Chapman, „Do You Really Want To Hurt Me” zespołu Culture Club (ze świetnym ruchem scenicznym przygotowanym przez Maćko Prusaka). Nie zabrakło też oczywiście Etiudy Rewolucyjnej Chopina.  Ale ta muzyczność Klaty jest w świecie teatru dość oczywista. Teatr przecież, niezależnie, czy ogromny i pełen rozmachu, jak chciał Wyspiański i Wagner, czy „teatr ubogi” Grotowskiego, jest syntezą sztuk.

Klata stworzył świetną adaptację, mówiącą więcej o wystawianym dramacie Przybyszewskiej. To mistrzowskie role całego zespołu – szczególnie Marcina Czarnika, Bartosza Porczyka i Wiesława Cichego. Można przytoczyć w kontekście tego reżysera opinię Hansa-Thiesa Lehmanna: „Więcej niebezpieczeństw grozi tradycji pisanego tekstu ze strony muzealnej konwencji niż ze strony radykalnych form ich wykorzystania w teatrze”.3 Warto o tym pamiętać.

sprawa dantona1Pod koniec rozbrzmiewa irytujące „Revolution Number 9” Beatlesów. Zwolennicy Robespierre’a wygrywają, ale nie mają pojęcia, co z tą wygraną zrobić. Jest tylko chaos i rozprężenie. Rewolucja zabija przecież własne dzieci.

opracowanie tekstu, reżyseria, sample i skrecze mentalne JAN KLATA
opracowanie tekstu i dramaturgia SEBASTIAN MAJEWSKI
scenografia MIREK KACZMAREK
ruchy sceniczne MAĆKO PRUSAK
reżyseria światła JUSTYNA ŁAGOWSKA
koordynator projektu HANNA FRANKOWSKA

OBSADA
Eleonore (Marianna) KINGA PREIS/AGNIESZKA KWIETNIEWSKA
Louise Danton ANNA ILCZUK
Lucile Desmoulins KATARZYNA STRĄCZEK
Robespierre MARCIN CZARNIK (gościnnie)
Danton WIESŁAW CICHY
Saint-Just WOJCIECH ZIEMIAŃSKI/TOMASZ LULEK
Desmoulins BARTOSZ PORCZYK
Delacroix ANDRZEJ WILK
Westermann MARIAN CZERSKI
Philippeaux EDWIN PETRYKAT
Fouquier ZDZISŁAW KUŹNIAR (gościnnie)
Billaud MIROSŁAW HANISZEWSKI (gościnnie)
Legendre RAFAŁ KRONENBERGER
Fouché MICHAŁ OPALIŃSKI
Angielski agent MICHAŁ MROZEK
asystent reżysera MICHAŁ MROZEK
asystent scenografa MAŁGORZATA MATERA
inspicjent i sufler IWONA RÓLCZYŃSKA
rekwizytor JACEK SZPINKO
realizacja światła DARIUSZ BARTOŁD, MAREK STUPKA
realizacja dźwięku MACIEJ KABATA

Premiera w Teatrze Polskim na Scenie na Świebodzkim 29 marca 2008 r.
Od 4 stycznia 2014 przedstawienie jest grane na Scenie im. Jerzego Grzegorzewskiego.
Czas trwania: 160 minut (bez przerwy)

 1. W styczniu tego roku w ramach minifestiwalu „Klata Na Dużej” spektakl został przeniesiony na Dużą Scenę Teatru Polskiego we Wrocławiu.

2. P. Rudzki, Performując sprawiedliwość, [w:] Notatnik Teatralny, nr 72-73, 2013, s. 341.

3. H.-T. Lehmann, Teatr postdramatyczny, przeł. D. Sajewska i M. Sugiera, Kraków 2004, s.70.

Karolina Przystupa

About the author
Karolina Przystupa
Rocznik 1993. Studentka Reżyserii na Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. Filii we Wrocławiu, absolwentka Filologii Polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim. Interesuje się korespondencją sztuk, trenuje taniec współczesny, słucha jazzu i pije dużo herbaty. W teatrze poszukuje Piękna, dlatego studiuje na Wydziale Lalkarskim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *