Recenzja komiksu „Spieprzyłem”

„Spieprzyłem” – słowo, którego boi się chyba każdy z nas. Stając twarzą w twarz wobec totalnej porażki, najczęściej nie mamy już możliwości odwrotu i naprawy błędów. Spieprzyliśmy na całej linii. To właśnie to słowo wytrych jest punktem wyjścia do przemyśleń autorów nowego komiksu wydanego przez Timof Comics pod wdzięcznym tytułem „Spieprzyłem”, Wiktora Talagi (scenariusz) i Jakuba Topora (rysunki).

spieprzylem

Jakub Topor zadebiutował całkiem niedawno, raptem osiem miesięcy temu, komiksem „Rodacy”, w którym w krótkich historyjkach obrazkowych piętnował nasze wady narodowe (co zresztą ostatnio znów jest chyba w modzie, skoro na Komiksowej Warszawie premierę miał darmowy komiks Leśniaka i Skarżyckiego „Polska mistrzem Polski”, będący zbiorem ich krótkich historii publikowanych w „Dużym Formacie”, oparty na podobnym pomyśle).

spieprzylem_p2

Tym razem rysownik zaprosił do współpracy Wiktora Talagę, odpowiedzialnego za scenariusz. Założenia komiksu pozostały jednak takie same. Podobnie jak „Rodacy”, tak i „Spieprzyłem” to zbiór krótkich gagów komiksowych opartych na jednym pomyśle, którym jest właśnie tytułowe stwierdzenie.

Autorzy trzymają się konwencji undergroundowego i niezależnego komiksu polskiego lat 90. Mimo że praca stworzona została przez całkiem nowe nazwiska na scenie komiksowej, skojarzenia z tuzami niezależnego komiksu  początków pookrągłostołowej Polski narzucają się same. Komiks ma śmieszyć, ale też szokować. Co za tym idzie, czasem doskwierają tu typowe dla tego rodzaju wydawnictw mankamenty,  poruszanie kontrowersyjnego tematu ma zaś przykryć niedostatki w poincie żartu. Na szczęście nie jest to cecha całego albumu, a jedynie kilka drobnych potknięć.

spieprzylem_p3

Styl lat 90. jest dostrzegalny nie tylko w żartach Talagi, ale również w warstwie graficznej komiksu. Brudne, niedbałe kadry pociągnięte grubą kreską przywodzą na myśl erę kserowanych zinów, sprzedawanych na koncertach i raczkujących dopiero festiwalach. I o to chodzi, by poczuć ducha starych czasów. Biorąc pod uwagę warszawskie premiery takich komiksów jak „Spieprzyłem” właśnie oraz „Najgorszy komiks roku”, „Jak schudnąć 30 kg” czy „Odwiedziny”, czyżby można było mówić, obok fenomenu komiksu autobiograficznego, o wielkim powrocie komiksów niezależnych, tym razem jednak wydawanych profesjonalnie?

Karol Sus

Scenariusz: Wiktor Talaga
Rysunki: Jakub Topor
Wydanie: I
Data wydania: Maj 2017
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka
Format: 148×210 mm
Stron: 144
Cena: 19,99 zł
Wydawnictwo: Timof Comics
ISBN: 978-83-65527-47-9

About the author
Karol Sus
Rocznik ‘88. Absolwent Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego w Olsztynie. Wychowany na micie amerykańskiego snu. Wciąż jeszcze wierzy, że chcieć – to móc. Wolnościowiec. Kinomaniak, meloman, mól książkowy. Namiętnie czyta komiksy. Szczęśliwy mąż i ojciec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *