Recenzja komiksu „Jonah Hex #2 – Mściciel”

Bezwzględni bandyci, ohydni gwałciciele, wyzyskujący biednych oszuści czy drobni kanciarze – nikt z nich nie może spać spokojnie. Jonah Hex, były żołnierz armii konfederatów, udręczony tramp wędrujący od miasteczka do miasteczka, powrócił. A wraz z nim sprawiedliwość odmierzana naciśnięciami spustu. Wydawnictwo Egmont kontynuuje politykę wydawniczą, polegającą na przypominaniu najciekawszych serii DC Comics sprzed New52. Do księgarń trafił drugi tom przygód najbardziej znanego rewolwerowca ze stajni amerykańskiego giganta – Jonaha Hexa, noszący podtytuł „Mściciel”.

HEX2

Podobnie jak tom pierwszy, „Oblicze pełne gniewu”, tak i „Mściciel” jest zbiorem krótkich, jednozeszytowych historii. W sześciu opowieściach Jonah Hex będzie więc musiał stawić czoła innym łowcom nagród, zdegenerowanej rodzinie zamieszkującej bagna Luizjany, grupie cyrkowców zmuszających dzieci do udziału w bestialskich pokazach i ostatecznie samemu El Diablo, który, podobnie jak Hex, wymierza sprawiedliwość rozumianą na swój własny, pokręcony sposób. Jedno jest pewne – tam gdzie pojawia się główny bohater, pojawiają się również kłopoty. Niejednokrotnie wywoływane przez samego Hexa, który wydaje się bohaterem przeklętym, przyciągającym innych bandziorów jak magnes.

hex2_p1

Formuła krótkich, niepowiązanych ze sobą historii ma swoje wady, jak i zalety. Na pewno łatwiej jest wciągnąć się w opowieści z Dzikiego Zachodu czytelnikom, którzy do tej pory nie mieli do czynienia z przygodami Hexa. Ukłonem w stronę takich czytelników jest także zrezygnowanie przez wydawcę z umieszczenia jakiejkolwiek numeracji tomów na okładce, czy grzbiecie albumu. Pozwala to rozpocząć ich lekturę w dowolnym momencie, bez uszczerbku w zrozumieniu kontekstu.

Jednocześnie po pewnym czasie czytelnik zaczyna odczuwać pewne znużenie krótkimi jednostrzałówkami. Chciałoby się poznać jakąś dłuższą, bardziej rozwiniętą i wielowątkową opowieść. Zwłaszcza że zarówno sama konstrukcja bohatera, jak i umiejscowienie akcji aż się proszą o fabułę znacznie bardziej nieprzewidywalną niż proste historyjki, jakie serwują czytelnikom Jimmy Palmiotti i Justin Grey. Na razie wszystko odbywa się wedle jednego schematu, który można streścić w kilku zdaniach. Jonah Hex przyjeżdża do kolejnego miasteczka i wtrąca się w miejscowy konflikt, co kończy się stosem trupów. Na razie jeszcze nie jest źle, choć też niezbyt odkrywczo, ale cała seria liczy sobie 70 zeszytów zebranych w 11 albumów. Czy autorom wystarczy pomysłów?

hex2_p2

„Mściciel” jest za to zdecydowanie bardziej różnorodny pod względem graficznym niż „Oblicze pełne gniewu”. Przez zaledwie sześć zeszytów przewinęło się aż ośmiu rysowników, wśród nich Luke Ross, Dylan Teague, Tony DeZuñiga, Phil Noto, David Michael Beck, Paul Gulacy, Val Semeiks i Dan Green. Artyści prezentują równy, dobry poziom. Najbardziej wyróżniającym się na tle innych jest sam Tony DeZuñiga, który spotyka się z rozmaitymi, nie zawsze pochlebnymi opiniami. Daleki byłbym jednak od skreślania dorobku tego rysownika. Twórca postaci Hexa doskonale ją czuje, co jest zauważalne w warstwie graficznej. Przede wszystkim w rysunkach DeZuñigi można dostrzec wyraźny  wpływ groszowych opowieści, pełnych przemocy, wydawanych na podłej jakości papierze. Oglądając jego plansze, tworzone brudną, niechlujną kreską, ma się wrażenie powrotu do tamtych czasów.

hex2_p3

Drugi tom przygód Jonaha Hexa, „Mściciel”, nie zaskakuje niczym czytelnika. Autorzy w dalszym ciągu czerpią garściami z groszowych opowieści i klasyki westernu, przekuwając archetypy na własną interpretację Dzikiego Zachodu. Komu spodobała się wizja rewolwerowców prezentowana w tomie pierwszym, z powodzeniem może sięgnąć po „Mściciela”. W przeciwnym razie odradzam. Album drugi nie wnosi niczego nowego do przygód Hexa.

Karol Sus

Scenariusz: Jimmy Palmiotti, Justin Grey
Rysunki: Luke Ross
Wydanie: I
Data wydania: Sierpień 2016
Seria: Jonah Hex
Tytuł oryginału: Jonah Hex Vol. 2
Tłumaczenie: Tomasz Kłoszewski
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 165×255 mm
Stron: 144
Cena: 49,90 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328118010

About the author
Karol Sus
Rocznik ‘88. Absolwent Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego w Olsztynie. Wychowany na micie amerykańskiego snu. Wciąż jeszcze wierzy, że chcieć – to móc. Wolnościowiec. Kinomaniak, meloman, mól książkowy. Namiętnie czyta komiksy. Szczęśliwy mąż i ojciec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *