Recenzja komiksu „Anihilacja #1”

Wiele wskazuje na to, że komiks superbohaterski ma się w naszym kraju coraz lepiej. Jeszcze nie tak dawno nie dawano większych szans na utrzymanie się do sześćdziesiątego tomu Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela od Hachette. Obecnie na rynku czytelnik ma do wyboru aż trzy kolekcje, w tym wciąż ukazującą się WKKM, która została przedłużona do, bagatela, stu dwudziestu tomów. Inne wydawnictwa nie pozostają w tyle, oferując coraz więcej tytułów.

Anihilacja1

Kolejnym trendem świadczącym o powiększaniu się rynku superbohaterskiego jest znaczne poszerzenie oferty. Czytelnikom przestają wystarczać powszechnie znane, a przez to już opatrzone, twarze. Kioskowe kolekcje świetnie przygotowały grunt pod komiksy z postaciami nieco mniej popularnymi, co nie znaczy, że niewartymi uwagi. Stąd też w księgarniach pojawiają się tytuły prezentujące przygody Ms. Marvel, Strażników Galaktyki czy Hawkaye’a.

W ramach serii wydawniczej Egmontu „Marvel Classic” wydany został także pierwszy tom „Anihilacji”, w którym w ogóle nie występują znani bohaterowie. Czy ich brak automatycznie przekreśla komiks? Wszak wielu czytelników kupuje tytuły według klucza sympatii do danej postaci. Konia z rzędem zaś temu, kto jest na bieżąco z przygodami Draxa, Korpusu Nova czy Quasara.

anihilacja1_p1

Napisana przez Keitha Giffena, Dana Abnetta i Andy’ego Lanninga historia wprowadza odbiorcę w marvelowski kosmos. Opowieści takich na naszym rynku jest jak na lekarstwo, a bardzo często pokazują one, że na peryferiach głównych serii znaleźć można naprawdę przyzwoite komiksy, które pozwalają nieco odpocząć od wyeksploatowanych herosów. Tym samym brak czołowych superbohaterów wcale nie musi być wadą.

Sama fabuła „Anihilacji” nie jest specjalnie nowatorska. Kolejne zagrożenie z peryferii kosmosu rujnuje napotkane po drodze planety, nieuchronnie zbliżając się do Ziemi. Wobec potężnego wroga, siły muszą połączyć zarówno stróże porządku (Richard Rider z Korpusu Nova i Quasar), jak i przestępcy poszukiwani w całym kosmosie (Drax). Scenarzyści umieścili w opowieści także postać młodej dziewczyny z Alaski, której rola sprowadza się do przełamywania zbyt napiętych sytuacji poprzez (nie zawsze) śmieszne wtrącenia. Schemat bardzo dobrze znany i powszechnie wykorzystywany. Czy warto więc zwrócić uwagę na „Anihilację”?

anihilacja1_p2

Komiks ten szczególnie powinien przypaść do gustu poszukującym niezobowiązującej i lekkiej rozrywki, którzy poczuli się już zmęczeni wciąż powtarzającymi się herosami. Rzeczywiście prosty zabieg wyeksponowania postaci drugoplanowych wprowadza powiew świeżości do prezentowanej historii. „Anihilacja” jest także ciekawą alternatywą dla nowych serii publikowanych pod szyldem „Marvel Now!”.

W komiksie Giffena, Abnetta i Lanninga czytelnicy będą mieli okazję podziwiać plansze trzech artystów – Mitcha Breitweisera, odpowiedzialnego za wchodzącą w integral miniserię „Drax Niszczyciel”, Scotta Kolinsa, który szkicował „Anihilację: Prolog” oraz Keva Walkera („Anihilacja: Nova”). Nie są to co prawda topowi artyści, lecz ich wizja kosmosu, nowoczesnej technologii czy wreszcie dynamiczne kompozycje plansz prezentujących pojedynki w przestrzeni kosmicznej stoją na przyzwoitym poziomie. Szczególnie Scott Kolins zasługuje na uwagę, zwłaszcza jeśli ceni się klasyczną kreskę rodem z lat 60.

anihilacja1_p3

„Anihilacja” znalazła swoje miejsce w serii „Marvel Classic” przede wszystkim jako całkiem udany przykład wykorzystania mniej znanych bohaterów z bogatego uniwersum amerykańskiego wydawcy. Prezentowany tom, mimo że nie jest szczególnie wybitnym przedstawicielem sztuki komiksu, zaostrza apetyt na kolejną część, w której okaże się, czy bohaterowie poradzą sobie z kosmicznym zagrożeniem.

Karol Sus

Scenariusz: Keith Giffen, Dan Abnett, Andy Lanning
Rysunki: Scott Kolins, Mitchell Breitweiser, Ariel Olivetti, Kev Walker
Wydanie: I
Data wydania: Styczeń 2017
Seria: Anihilacja, Marvel Classic
Tytuł oryginału: Annihilation
Rok wydania oryginału: 2007
Wydawca oryginału: Marvel
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Stron: 256
Cena: 79,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328118539

About the author
Karol Sus
Rocznik ‘88. Absolwent Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego w Olsztynie. Wychowany na micie amerykańskiego snu. Wciąż jeszcze wierzy, że chcieć – to móc. Wolnościowiec. Kinomaniak, meloman, mól książkowy. Namiętnie czyta komiksy. Szczęśliwy mąż i ojciec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *