Przelotni kochankowie – Pedro Almodóvar

przelotni_kochankowiePo przewrotnych i obyczajowo obrazoburczych opowieściach filmowych Pedro Almodóvar raczy swoich fanów i pozostałych widzów formą lekką, choć dla tych, którzy nieprzywykli do jego stylu i ulubionych artefaktów – wciąż ciężkostrawną. „Przelotni kochankowie” to film prosty, momentami zabawny, ociekający białą spienioną cieczą i – jak to we w miarę udanych komediach – napełniający otuchą.

Cała historia rozgrywa się na pokładzie Peninsuli 2549, znajdującej się pod nad wyraz troskliwą opieką stewardów i – z przyczyn niezależnych – nieco mniej uważnych stewardess. Pasażerowie stanowią komplet osobliwości już nie tyle szczególnych, ile raczej standardowych (zwłaszcza dla filmów Almodóvara). Nie zabrakło więc pośród pasażerów samolotu: seryjnego mordercy, gwiazdy sadomasochistycznego porno w wersji de luxe, dziewicy-wieszczki, ściganego za finansowe machlojstwa bankiera, dealera meskaliny i jego świeżo poślubionej żony, pałającej erotyczną żądzą podczas lunatycznych snów. Nie rozwodzę się już nawet nad postaciami pilotów, borykających się z problemem własnej tożsamości seksualnej.

Czołowe gwiazdy filmu – Penélope Cruz oraz Antonio Banderas – występują właściwie tylko w krótkim epizodzie, którego historia została rozpoczęta, skatalizowała właściwą fabułę i gdzieś się zawieruszyła, gubiąc po drodze swój wątek. Aktorzy, wcieleni w drugoplanowe role pracowników lotniska, wprowadzają chwilowy zamęt na pasie startowym, skutkujący trwałym uszkodzeniem podwozia samolotu, który lada moment ma odlecieć do Meksyku. To z kolei wpływa na rozwój dalszych wypadków, jednak rola Cruz i Banderasa kończy się już w tym momencie, a akcja filmu w żaden sposób do nich nie wraca.

„Przelotni Kochankowie” zawierają większość charakterystycznych dla twórczości Almodóvara elementów: wszelkie używki – od melisy przez papierosy, alkohol po heroinę; seks w wielu wydaniach; homoseksualistów; prostytutki; niezrównoważone psychicznie artystki oraz uwielbiane przez jego kamerę latynoskie gwiazdy ekranu. Pozbawieni są jednak pewnej cechy, być może kluczowej jego stylu: nie szokują, nie wywierają głębokiego wrażenia nowej jakości. Stanowią jedynie zwykłą komedię. Już sama kolorowa, radosna czołówka świadczy, że to produkcja zrobiona dla rozrywki i w wierze jak z profetycznej wizji, występującej w filmie kobiety-medium – „czuję, że coś się dzisiaj zmieni, coś odmieni nasze życia”. I wszystko kończy się happy endem.

Magdalena Karkiewicz
Ocena: 3,5/6

Reżyseria: Pedro Almodóvar
Tytuł oryginalny: Los amantes pasajeros
Premiera polska: 10 maja 2013
Produkcja: Hiszpania
Występują: Penélope Cruz, Antonio Banderas, Cecilia Roth, Javier Cámara
Dystrybutor: Gutek Film

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *