Potęga lektury, czyli „Czytelniczka” Traci Chee

0

572676-352x500Szesnastoletnia Sefia wie, czym jest walka o przetrwanie. Po tym, jak brutalnie zamordowano jej ojca, dziewczyna ucieka do puszczy ze swoją ciotką Nin. Uczy się tropić, polować i kraść. Na dnie plecaka ukrywa książkę, jedyną pamiątkę po zmarłych rodzicach. 

Pewnego dnia tajemniczy napastnicy porywają Nin i Sefia zostaje sama. Przerażona dziewczyna pragnie wyruszyć na ratunek ciotce. Z pomocą przychodzi jej tajemniczy Łucznik oraz książka, która okazuje się magicznym artefaktem i kluczem do zrozumienia mrocznej historii świata.

W tej powieści Książka naprawdę ma wielką moc!

W przypadku powieści fantastycznych dość widoczne jest, że często sam zamysł jest o wiele ciekawszy niż wykonanie. W przypadku Czytelniczki po prostu nie udało się wyegzekwować tego, co obiecywał opis znajdujący się na okładce. Powieść, poza jednym poważnym błędem, zawiera całą masę niedopatrzeń. Nie zmienia to faktu, że Czytelniczka jest wciągającą opowieścią przygodową, pełną pościgów, niebezpieczeństw i piratów.

W wyspiarskiej krainie Kelanna ludzie nie wynaleźli alfabetu ani pisma. Istnieje tylko jedna Książka i tylko jedna Biblioteka, gdzie znajdują się przypisy, komentarze i kopie Książki. Chroni ją tajemnicza organizacja, która nie cofnie się przed niczym, nawet przed polowaniem na główną bohaterkę, która w niezrozumiały sposób weszła w posiadanie oryginalnego egzemplarza Książki.

W ten sposób Czytelniczka staje się powieścią o magii czytania, odwracając porządek: cały świat jest przedmiotem lektury, a ten, kto umie czytać, posiada moc i władzę. To niemal bibliofilskie myślenie życzeniowe czy też fantazja kompensacyjna. Nie jest to nowy wątek w fantastyce – Michael Ende wykorzystał go przecież, pisząc Niekończącą się historię w 1979 roku. Poważnym problemem Czytelniczki okazuje się zasadnicze niedopatrzenie w konstrukcji świata przedstawionego: wiele osób w Kelannie czyta, mieszkańcy tej krainy znają pismo. Piktograficzne. Już w pierwszym rozdziale powieści używają go kupcy na oznakowanie swoich towarów. Książka, której strzeże Sefia, napisana jest pismem fonetycznym, i to jedyna różnica. Jednakże zdecydowanie rozbija to spójność świata przedstawionego i jest to dość charakterystyczne dla prozy Chee. Poprzez nagromadzenie niedopatrzeń otrzymujemy półprodukt, a nie pełnowartościową powieść. Zupełnie jakby własne założenia przerosły autorkę.

Czytelniczka nie pozbawiona jest jednak zalet. Piękne wydanie, dbałość o szczegóły – jak chociażby odciski palców umazanych atramentem na marginesach czy ukryte przesłanie rozproszone w całej książce poza tekstem głównym – ma sugerować, że Czytelniczka jest właśnie Książką Sefii, a przynajmniej jej fragmentem. Tego rodzaju metanarracja okazuje się ciekawym zabiegiem.

Ten moment także znajdował się w książce. Sefia wahała się przez chwilę, sądząc, że gdy otworzy książkę, zobaczy w niej – tu i teraz – siebie czytającą. Widziała ten obraz, powielany w nieskończoność w dwóch wzajemnie odbijających się lustrach, w korytarzu, bez końca:

Czytanie o sobie w książce.

Czytanie, że czyta się o sobie w książce.

Czytanie, że czyta się o sobie, że czyta się o sobie…

Być może ktoś czytał o niej właśnie w tej chwili i gdyby spojrzała w górę, zobaczyłaby śledzące ją oczy, spojrzenie obserwujące jej każdy ruch. Kto wie, może ktoś czytał czytelniczkę.

Chee to uzdolniona pisarka, a jej powieść napisana jest pięknym, przemyślanym językiem. Miłość autorki do języka zostaje wyrażona w scenie, gdzie Sefia rozpoczyna lekturę, przypominając sobie litery i głoski, które dla niej stanowią element na wpół zapomnianej gry z dzieciństwa. Także magia w świecie przedstawionym opiera się na języku, co stwarza ciekawy system: traktowane dosłownie frazy stają się rzeczywistością.

Ostatecznie powieść sprowadza się do schematu „nastoletnia bohaterka ucieka przed tymi złymi, chroniąc magiczny artefakt” i cała ta nadbudowa z wyjątkowością aktu lektury i zapisaniem świata służy do wyprowadzenia systemu magii. W tym sensie Czytelniczka jest lepszą powieścią przygodową niż bibliofilską, chociaż i takich elementów tu nie brakuje. Drugim ważnym wątkiem są przygody Łucznika, chłopca, którego uratowała Sefia przed okrutnym losem: został porwany, brutalnie okaleczony i zmuszony do walk na ringu. Wyniesione z licznych walk zdolności chłopak zaczyna wykorzystywać w obronie Sefii. A dziewczyna potrzebuje pomocy, biorąc pod uwagę, jak wiele osób czyha nie tylko na Książkę, ale też na nią.

Czytelniczka składa się z kilku historii: ucieczki Sefii przed oprawcami, krzywd Łucznika; przygód najsłynniejszego z piratów, Kapitana Reeda, i jego dzielnej załogi; losów Lona, szkolonego, aby zostać Bibliotekarzem, i Drugiej, zabójczyni na usługach Biblioteki. Wszystkie te opowieści splatają się ze sobą i przenikają się wzajemnie, czasami w niezwykle subtelny sposób. Pojawiają się także legendy samej Kelanny, opowiadające o jej magicznych artefaktach, jak Egzekutor, pistolet noszony przez kapitana Reeda, czy przeklęte klejnoty zapewniające nieśmiertelność. Dzięki temu świat przedstawiony staje się bardziej trójwymiarowy i wiarygodny. Nie będę ukrywać, że moim ulubionym wątkiem były przygody kapitana Reeda – cudownie odświeżające po byciu bombardowaną filmowymi wizerunkami Jacka Sparrowa. Reed i jego załoga poszukują wolności, nie chcą kłaniać się królom, pragną jedynie morza i jego ukrytych skarbów i opowiadają się po stronie skrzywdzonych. Mam nadzieję, że powrócą w kolejnym tomie.

Trzeba mieć na uwadze, że Czytelniczka stanowi pierwszy tom cyklu i w związku z tym oferuje tyle samo pytań, co dostarcza odpowiedzi, co uznać już można za syndrom pierwszego tomu. Być może poznajemy niektóre sekrety z przeszłości Sefi, ale jej przyszłość pozostaje niepewna. Jaka jest właściwie rola Łucznika, po co został okaleczony, jaki jest sekret kapitana Reeda? Tego dowiemy się zapewne z kolejnych części.

Czytelniczka jest właściwą lekturą dla wszystkich, którzy wierzą, że jest coś magicznego w samym czytaniu i że świat składa się z opowieści. Jest też dobrym wyborem dla wszystkich, którzy lubią opowieści o piratach, czy też porządne przygodowe fantasy. Być może wstępne założenia nieco przerosły autorkę, przez co pewne części powieści wypadają nijako, ale nadrabia innymi elementami, dostarczając przyzwoitej rozrywki. Sefia sprawdza się jako bohaterka, a liczne postaci poboczne są dobrze zarysowane. To przyjemna lektura w sam raz na koniec lata.

Tytuł: Czytelniczka

Autorka: Traci Chee

Tłumaczenie: Nina Wum

Wydawnictwo: Bukowy Las

Liczba stron: 472

Podziel się

O autorze

Aldona Kobus

(rocznik 1988, Toruń) – absolwentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Współautorka "Słownika fandomu i fanfiction". Pisze pracę doktorską poświęconą przemianom autorstwa w kulturze zachodniej. Prowadzi badania z zakresu pornografii, kultury popularnej i fan studies. Entuzjastka, autorka i tłumaczka fanfiction.

Odpowiedz