Postapokalipsa dla dzieci – recenzja komiksu „Bajka na końcu świata #1: Ostatni ogród”

0

Komiks dla dzieci osadzony w realiach postnuklearnej katastrofy? Odważny pomysł. Radioaktywne pustkowia wydają się raczej nieodpowiednie na scenerię opowieści dla najmłodszych. Marcin Podolec, łódzki autor komiksów, zaryzykował i zmierzył się z tym tematem. A co najważniejsze, wyszedł z tego obronną ręką, o czym przekonać się można podczas lektury pierwszej części wydanej przez kulturę gniewu serii „Bajka na końcu świata”, noszącej podtytuł „Ostatni ogród”.

Bajka1_ogrod

Główną bohaterką komiksu jest Wiktoria, która wędruje wraz z sympatycznym psem Bajką przez świat zniszczony w wyniku nuklearnej katastrofy. Mała dziewczynka stara się odszukać swoich rodziców, a jej jedynym przewodnikiem są tajemnicze światła, które rozbłyskują co noc na niebie.

Autor nie zagłębia się (przynajmniej na razie) ani w wydarzenia, które skutkowały zniszczeniem świata, ani nawet w te, które doprowadziły do zgubienia przez Wiktorię rodziców. Czytelnik śledzi losy dziewczynki i jej psa, lecz przez cały czas pozostaje w niewiedzy, co oczywiście podsyca ciekawość. Sam zresztą pomysł na serię wydaje się dość prosty. Motyw szukania rodziców daje duże możliwości kreacji kolejnych przygód czy zwrotów akcji, a jednocześnie pozwala utrzymać czytelnika w ciągłej niepewności. I dzieciaki to kupują. W tym kontekście osadzenie akcji w świecie postnuklearnym  (co nie jest przesadnie eksponowane) wydaje się sprawą drugorzędną i ukłonem raczej w stronę rodzica. bajka1ogrod_p8

Warto zatrzymać się przy warstwie graficznej albumu. Marcin Podolec dał się już poznać jako jeden z ciekawszych i płodniejszych autorów młodego pokolenia. Rysownik odnajduje się zarówno w komiksie skierowanym do dorosłych („Fugazi Music Club”, „Dym”), jak i dla dzieci, o czym świadczyć może właśnie „Bajka na końcu świata”. Kreska Podolca charakteryzuje się miękkością i płynnością, co doskonale sprawdza się w komiksie dziecięcym. Autor, kolorując plansze, wypracował trudny kompromis. Przybrudzone barwy wykorzystane w serii współgrają z konwencją, w jakiej osadzono akcję, lecz jednocześnie nie są dla najmłodszych odpychające.

„Bajka na końcu świata: Ostatni ogród” zapoczątkowuje ciekawą, a przede wszystkim bardzo przyjemną w odbiorze serię przeznaczoną dla młodszego czytelnika. Rodzice zaniepokojeni odważnym umiejscowieniem akcji mogą być spokojni, świat przedstawiony w komiksie jest bardzo umowny, a autor nie epatuje widokami charakterystycznymi dla radioaktywnych pustkowi. Warto nadmienić, że drugi tom jest już gotowy i czeka na ogłoszenie daty wydania, trzeci zaś jest na etapie rysowania.

Karol Sus

Scenariusz: Marcin Podolec
Rysunki: Marcin Podolec
Wydanie: I
Data wydania: Maj 2017
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 185×250 mm
Stron: 64
Cena: 39,90 zł
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
ISBN: 978-83-64858-59-8

Podziel się

O autorze

Karol Sus

Rocznik ‘88. Absolwent Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego w Olsztynie. Wychowany na micie amerykańskiego snu. Wciąż jeszcze wierzy, że chcieć – to móc. Wolnościowiec. Kinomaniak, meloman, mól książkowy. Namiętnie czyta komiksy. Szczęśliwy mąż i ojciec.

Odpowiedz