Pogubieni w stosach serduszek. Antologia poezji miłosnej

11952028_1196965050337809_3626850929545137124_nCzęsto słyszy się, że poezja coraz mocniej spychana jest na margines literatury. Publikacje takie jak „Pogubieni w stosach serduszek” są żywym zaprzeczeniem tej tezy. To antologia poezji miłosnej poetów-sympatyków facebookowej grupy „Pisz i czytaj wiersze”, założonej i prowadzonej przez redaktora, poetę i tłumacza Ryszarda Mierzejewskiego, który podjął się także wyboru i wydania niniejszego zbioru.

Miłość niejedno ma imię, rozkwita w różnych sytuacjach, wybucha nagle lub rodzi się powoli. I można tak jeszcze długo, tylko po co? Lepiej sięgnąć po poezję.

Antologię otwiera wiersz, który wygrał w walentynkowym konkursie ogłoszonym na stronie grupy „Pisz i czytaj wiersze”. Alicja Krata w nastrojowym utworze pokazała znudzoną sobą parę, którą połączy na nowo wzruszenie.

Zaskakująca jest rozpiętość w realizacji tematu oraz stylu. Znajdziemy tu romantyczne wizje, zmysłowe doznania tuż obok satyry, humoru czy rozpaczy. Autorzy chyba zdołali pokazać każdy odcień miłości (między kobietą a mężczyzną) oraz jej następstwa, efekty itp. Poeci szukają oryginalności w treści, rzadko w formie, często zaś w konceptach, jak np. Ryszard Mierzejewski, nawiązujący do semantyki czerwieni:

Jesienna czerwień

 

Dziewczyna w czerwonym

płaszczu

czerwonych butach i z czerwoną

torebką na ramieniu

szła jesienną ulicą w czerwonym

jesiennym słońcu

czerwoną tęsknotą i miłością

otulona

jakże piękna była w swej

czerwieni

w tęsknocie miłości i

pragnieniu

by położyć swe czerwone

usta na jego ustach

szepczących wciąż do jej ucha

słowa kuszące do

grzesznych pieszczot

w tym czerwonym jesiennym

słońcu ich

rozkwitłej nagle płonącej

czerwienią jesieni

 

Najczęściej bodaj się tu tęskni i marzy, jak np. w wierszu „Wszędzie ty”, gdzie Danuta Zofia Buks opowiada o wszechobecności nieobecnego ukochanego. Jak się okazało, mężczyźni bywają niezwykle czuli i uczuciowi, o czym świadczy jeden z najpiękniejszych utworów wyrażających miłosne pragnienia, autorstwa Marka Króla:

***

kiedyś się odnajdę w zaułkach tęsknoty

wierszem się staniesz ze swoimi warkoczami

splecionymi marzeniem kroplą rosy na ustach

zabłyśniesz purpurą rozedrgana namiętnie

 

wtulisz się we mnie dam ci bukiety słów

ty magiczne spojrzenie co marzeniem się tliło

najpiękniejszym snem wracasz moja dawna

szeptem mi będziesz dźwiękiem melodią

 

śpiewem ptaka wiosną.

W przejmujących wierszach podmiot liryczny Elizy Segiet zmaga się z bólem i tęsknotą za tym, który odszedł bezpowrotnie (a może raczej dlatego, że ona została sama?), jak np. w „Twoim oddechu”:

Czuję oddech na moim ramieniu,

wiem, że jesteś tuż obok.

Zaraz się odezwiesz,

będziemy doznawali siebie.

Staniemy się jednością dusz i ciał.

Choć,

kiedy otwieram oczy,

wiem,

że ciebie nie ma.

 

Jestem sama.

 

A ty jesteś już tylko moim bólem

i zdjęciem na komodzie.

Zaskakująco mało tu jest erotyków, a gdy się już pojawiają, to raczej nieśmiało, subtelnie, żartobliwie, jak u Zofii Salmanowicz:

poezja miłości

otworzę cię jak książkę ciekawą

strona po stronie czytać będę nocą

dotykać zmysłów unosić pod niebo

wersy co złocą

 

całować kartki pachnące lawendą

układać słowa cudowne jak róże

palcami liczyć uderzenia serca

na klawiaturze

 

i czytać pragnę od wiosny do wiosny

zapachem fiołków znaczyć twoje ciało

ciepłym uśmiechem rozpromienić strofy

których wciąż mało

W przeważającej mierze poeci myśląc o miłości, pisali o relacji damsko-męskiej. Kilka zaledwie wierszy pozwala na wiele interpretacji (np. miłość matczyna). Ale zdarzają się również inne deklaracje – Ewa Pilipczuk wykrzyczała „Kocham cię, życie”, a Elżbieta Kowalczyk wyznała swoją miłość do poezji. W liryku „Poeta i miłość” Tamara Mariola Tarasek pyta: „Czy poeci potrzebują miłości?”. Oczywiście, tak samo mocno jak miłość potrzebuje poetów!

Kinga Młynarska

About the author
Kinga Młynarska
Mama dwójki urwisów na pełny etat, absolwentka filologii polskiej z pasją, miłośniczka szeroko pojętej kultury i sztuki. Stawia na rozwój. Zwykle uśmiechnięta. Uczy się życia...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *