Pieśni miłości

Reżyseria: Hao Jie

Często można spotkać się ze stwierdzeniem, że kino azjatyckie jest bardzo specyficzne, a odmienny od europejskiego rodzaj poczucia humoru, ekspresji i mimiki utrudnia docenienie jego walorów. Jednak warto odrzucić uprzedzenia i otworzyć się na odmienność, by poszerzyć horyzonty i poznać inną kulturę, a być może, przy okazji, nieoczekiwanie znaleźć coś wartościowego dla siebie.

 

Jednym z takich egzotycznych filmów jest film chińskiego reżysera Hao Jie – „Pieśni miłości”. Opowiada on o losach mieszkańców pewnej małej wioski, o zasadach, którymi się rządzi, o relacjach mieszkańców i ich smutkach i radościach. Główną rolę odgrywa jednak Tiedan, bo to jego postać łączy wszystkie wątki, szczególnie wątki uczuciowe. W sąsiedztwie chłopaka mieszkają trzy siostry, ale tylko najstarszą z nich obdarzył on silnym uczuciem. Jednak, mimo wzajemnej chęci do bycia razem, para zostaje rozdzielona, ponieważ to rodzice dziewczyny decydują o wyborze męża. Tiedan bardzo długo nie mógł pogodzić się z zawodem miłosnym, ale kiedy minął czas, a wraz z nim najsilniejsze emocje, postanowił opuścić wioskę i jako śpiewak wyruszył z trupą artystyczną. Koleje losu połączyły go z dwiema pozostałymi siostrami, a każda z nich w pewnym stopniu miała wpływ na jego życie.

Hao Jie zawarł w swojej historii ponadczasowy i ponadkulturowy przekaz, mówiący o tym, jak ważne jest skupienie się na teraźniejszości. Życie pisze różne scenariusze, które często nie pokrywają się z naszymi oczekiwaniami. Większość ludzi, bez względu na narodowość czy kolor skóry, nie potrafi pogodzić się z niechcianą rzeczywistością, pozostając pełnymi bólu myślami w przeszłości. Dla bliskich stają się psychicznie dalecy, nie zauważają pełnych tęsknoty i wyczekiwania twarzy, bo całą uwagę pochłania przeszłość. Losy Tiedana obfitowały w smutne momenty, ale kiedy jego życie nabrało nowych kształtów, a czas ugasił palący ból, odnalazł nową drogę. Jednak wiele miesięcy musiało upłynąć, by zrozumiał, że ma rodzinę, która go potrzebuje, że przy niej też może odnaleźć szczęście.

Mimo smutnego wydźwięku, „Pieśni miłości” posiadają wiele humorystycznych momentów, które rozjaśniają bolesne wydarzenia, odwracają od nich uwagę, pokazują odmienne spojrzenie i przypominają, że życie to plątanina złego i dobrego, szczęścia i radości, które bez siebie nawzajem nie mogłyby istnieć. Teatralne gesty aktorów, ekspresyjna mimika, donośne śmiechy i płacze powodują, że przekaz reżysera staje się jeszcze bardziej wyraźny. W ambitnym kinie europejskim taki scenariusz prawdopodobnie zostałby ubrany w melancholijne sceny, pełne milczenia sekundy, które przenikają widza swoim smutkiem. Hao Jie wybrał inną drogę – połączył melancholię z humorem, w trafny sposób zapisując tym samym rzeczywistość. Dzięki temu zabiegowi film stał się lżejszy, nie tracąc na jakości. Warto także zwrócić uwagę na elementy śpiewane. Zarówno Tadien, jak i jego ojciec, a także jedna z sióstr i jej mama, zostali obdarzeni głosem i sercem do muzyki. W ciężkich czasach śpiew stał się dla nich jedyną przyjemnością, która dodawała radości i otuchy w smutnych momentach. Przyznaję, że do Europejczyków tekst piosenek nie do końca może przemówić, ale mimika twarzy śpiewaków, widoczne na ich twarzy przejęcie oraz pełne emocji głosy czynią z tych pieśni bardzo wiarygodny środek wyrazu uczuć bohaterów.

„Pieśń miłości” to bogata w całą gamę uczuć opowieść, która w sposób humorystyczno-dramatyczny przedstawia, poza realiami życia w chińskiej wiosce, także koleje losu jej mieszkańców. Wzbogacona pięknymi ujęciami i oprawą muzyczną staje uniwersalnym przekazem, a nie tylko egzotyczną historią.

Maja Sieńkowska

Tytuł oryginalny: Mei Jie

Rok produkcji: 2012

Kraj produkcji: Chiny

Występują: Feng Si, Ye Lan, Feng Yun, Li Yuqin, Hao Guoying, Du Huanrong, Ge Xia

8 Festiwal Filmy Świata Ale Kino +

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *