PATRONAT SZUFLADY: „W domu Madame Chic” Jennifer L. Scott

Jennifer L. Scott to amerykańska blogerka i felietonistka, mama dwóch córek. Jako studentka wyjechała do Paryża, gdzie spotkała Madame Chic, która zainspirowała ją do zmiany szarej codzienności w celebrowanie każdej chwili. Unosicie wysoko brwi ze zdziwienia, o co chodzi, zaraz się przekonacie, że nie jest tak źle. Jeśli przeczytaliście mój wstęp do cyklu o poradnikach (SPPP czyli Szufladowy Przewodnik Po Poradnikach), wiecie, że najważniejsze dla mnie będą trzy kryteria: motywowanie (lub chociaż niewpędzanie w depresję), realność składanych obietnic i – najważniejsze – skuteczność. Choć muszę przyznać, że wzięcie na pierwszy ogień akurat poradnika, którego celem jest nauczenie czytelniczek „jak urządzić swoje mieszkanie i celebrować codzienność” był wyzwaniem dla kogoś takiego jak ja, czyli totalnego poradnikowego laika.

Scott_W domu_m

„W domu Madame Chic” nie ma nic wspólnego z „Perfekcyjną Panią Domu” (jak by się mogło wydawać) – i bardzo dobrze! Przepraszam, ale kto z nas identyfikuje się z bohaterkami mającymi w swoich domach bałagan totalny i prowadzącą, która chce idealnego mieszkania tu i teraz? Jennifer L. Scott podchodzi do tematu zupełnie inaczej. Zanim przejdę dalej, muszę Was ostrzec, że feminizm chowamy trochę głębiej do kieszeni fartuszka (i przyznajemy, że obchodzi nas ład i porządek w naszym domu), a gender odkurzamy (wyznaczając naszemu partnerowi nowe zadania).

Możecie do książki podejść na dwa sposoby. Pierwszy z nich to wprowadzenie wszystkich zaleceń Jennifer L. Scott, włącznie z wykorzystaniem jej propozycji muzycznych czy zapachów świec na daną okazję (ja postanowiłam pozostać wierna sobie i Wam też to radzę – nie bójcie się puszczać Black Sabath podczas sesji relaksacyjnej, jeśli akurat ten rodzaj muzyki Was uspokaja). Drugi sposób to znalezienie elementów wspólnych Twoich i Jennifer, i wykorzystanie jej metod radzenia sobie z danym problemem, bo jak sami się przekonacie, autorka nie pisze „a w moim idealnym domu robię to tak i tak”, wręcz przeciwnie. Scott opowiada, z jakimi bolączkami borykała się jej rodzina i jak udało im się z nimi uporać. To, co najbardziej przykuło moją uwagę, oprócz angażowania wszystkich członków rodziny, nawet tych najmłodszych (w przypadku których Jennifer przedstawia naprawdę interesujące sposoby, gwarantujące przy okazji świetną zabawę), to fakt, że ten poradnik naprawdę wyciąga ze znużenia ciągłym sprzątaniem i daje siłę do dalszych działań. Jennifer L. Scott nie mówi, że wszystko w Twoim domu ma być idealne, a co najważniejsze, docenia to, czego nie zauważają inni, na przykład, że gdy dzieci są chore, a Tobie i tak udało się ugotować obiad, to jest to sukces.

„W domu Madame Chic” to poradnik kompleksowy, znajdziecie tu przepisy kulinarne, dowiecie się, jak zrobić odpowiedni makijaż i fryzurę (choć akurat tego nie potrafiłam pojąć, cóż może mam za małą wyobraźnię), w końcu sprawicie, że w Waszym domu będzie panował ład i porządek, a co najważniejsze – przyjemna atmosfera. Jednak czytając tę książkę, myślałam też: no dobrze, ale co z kobietami, które nie mają partnera lub obecny za nic nie chce zaangażować się w domowe czynności, a co w wypadku, gdy Twoje dzieci to nastolatki mające gdzieś matkę ględzącą o byciu chic? Cóż, wtedy na pewno nie uda się Ci wprowadzić wszystkich rad Jennifer L. Scott, ale może uda Ci się spojrzeć na siebie jak na kobietę, która zasługuje na odrobinę przyjemności i radości? Warto spróbować.

TEST:

Gorące punkty.
„Moja zasada numer jeden jako pogromczyni bałaganu brzmi: przede wszystkim zawsze utrzymuj porządek w domowych gorących punktach. Nazywam tak miejsca w domu szczególnie podatne na gromadzenie rupieci. Są to najczęściej domowe przestrzenie wzmożonego ruchu. Nasze gorące punkty to stół w jadalni, schody, stolik w przedpokoju oraz ława w nogach naszego łóżka. Każdy dom ma inne punkty.
Wiesz, jak to bywa po dniu spędzonym z dziećmi poza domem – wracasz z torebką, listami, okularami przeciwsłonecznymi i czytnikiem. Kładziesz te rzeczy na pierwszej powierzchni, jaką widzisz – stoliku w przedpokoju (…). A, nie tylko ty przyniosłaś swoje rzeczy. Maluchy położyły na stoliku obrazki namalowane w przedszkolu i kamyki znalezione na spacerze. Twój mąż grał w golfa i zostawił na szczycie tego już całkiem imponującego stosu na stoliku w holu garść drewnianych podstawek pod piłkę golfową, paragony, bilon oraz kaszkiet.
(…) Trzeba sprzątnąć ten miszmasz – dziś, jutro, pojutrze. No tak, musisz do tego stale wracać, ale z upływem czasu bałaganu będzie coraz mniej, obiecuję”.

Kontroluj martwe i gorące punkty (1)

Pewnie Wasi partnerzy, tak jak i mój, nie grają w golfa, ale brzmi znajomo, prawda? Właśnie kwestia gorących punktów stała się moim elementem wspólnym z Jennifer. Najbardziej „gorąca” u nas w domu była mała szafka w dużym pokoju nazywana przez nas niebieskim stolikiem – rzucaliśmy na nią wszystkie szpargały, które najwygodniej trzymać pod ręką – klucze, dokumenty, portfele, okulary, drobne znalezione w kieszeni. Ciężko było znaleźć miejsce dla wszystkich tych artefaktów, dlatego wykorzystałam pomysł autorki na elegancką misę, dzięki czemu na stoliku jest porządek, a po rzeczy wciąż można łatwo sięgnąć, gdy śpieszymy się rano do pracy. Z kolei drobne lądują w skarbonce córki, stojącej tuż obok. Muszę przyznać, że porządek na niebieskim stoliku wzbudza respekt wśród domowników i z dnia na dzień znajduje się na nim coraz mniej niepotrzebnych przedmiotów.

MOTYWOWANIE: 4/5
REALNOŚĆ SKŁADANYCH OBIETNIC: 3/5
SKUTECZNOŚĆ (wynik testu): 5/5

Wydanie: I
Przekład: Anna Sak
Oryginalny tytuł: At Home with Madame Chic: Becoming a Connoisseur of Daily Life
Data premiery: marzec 2015
Format: 123×197 mm
Formaty ebook: EPUB MOBI
Zabezpieczenia ebook: watermark
Oprawa: broszurowa ze skrzydłami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *