PATRONAT SZUFLADY: „Księżyc jest pierwszym umarłym” – Karina Bonowicz

Książka Kariny Bonowicz „Księżyc jest pierwszym umarłym” to pierwszy tom cyklu „Gdzie diabeł mówi dobranoc”. Spoglądając na jej okładkę, nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Grafika jednak zachęcała do tego, abym rzuciła wszystkie zaczęte sprawy i zajęła się czytaniem. W głębi serca lubię fantastykę i z niecierpliwością czekałam aż przyjdzie mi spędzić trochę czasu w wykreowanym przez autorkę świecie.

Alicja jest młodą dziewczyną, którą los zdążył już wystawić na próbę i wywrócić jej życie do góry nogami. W Warszawie czuła się jak ryba w wodzie, nie przerażał ją ogrom i gwar stolicy, wieczny tłok. To miasto żyje swoim życiem, tętni w każdym podmuchu wiatru, jak więc Alicja ma przywyknąć do niewielkiej i dziwnej miejscowości, jaką jest Czarcisław? Bohaterka została zmuszona do opuszczenia Warszawy po śmierci swoich rodziców, to jednak nie wszystko, musi zamieszkać z rodziną, której przecież nigdy nie widziała na oczy. Sytuacja nie jest dla niej prosta, ale ciotka Tatiana okazuje się interesującą kobietą – chociaż nie wygląda jak czarownica, nie ma garbu ani kurzajek, drzemie w niej magia, o której istnieniu Alicja nic nie wiedziała. W każdym aspekcie życia dziewczyny dochodzi do zmian – nowe miejsce zamieszkania, nowa rodzina i szkoła, a także znajomi, którzy obserwują ją na każdym kroku. Ba, cały Czarcisław wydaje się mieć więcej tajemnic niż Pentagon! W niewielkich miejscowościach ludzie żyją ze sobą blisko, wiedzą o sobie wiele, a czasem nawet więcej, niż by chcieli, tylko dlaczego Alicja ma wrażenie, że krąży po omacku? Czuje, że ci obcy ludzie wiedzą więcej niż ona na temat jej rodziny i jej samej. Nie rozumie tego, jednak brnie naprzód, chcąc za wszelką cenę rozwiązać zagadkę Czarcisławia, swojego pochodzenia i magii unoszącej się w powietrzu.

Dziewczyna odkrywa, że jej rodzina jest jedną z czterech, które założyły to miasteczko, a według legendy wydarzyło się coś nieoczekiwanego, co sprawiło, że założyciele się rozdzielili, ale czy aby na pewno? Podobno w legendach i opowieściach zawsze można dostrzec odrobinę prawdy, jednak to, co dostrzegła Alicja, zburzyło jej światopogląd. Nikogo nie dziwił fakt, że w przeszłości bardzo obawiano się magii i wszystkiego, co było z nią związane.

Ludzie lękali się tego, czego nie rozumieli, a już tym bardziej magicznych mocy, których nie dało się racjonalnie wytłumaczyć. Co mogli zrobić, kiedy w ich otoczeniu posługiwano się czarami? Tak więc czwórka przyjaciół została wygnana z miasteczka, które dużo dla nich znaczyło. Jednakże przeznaczenie wykreowało dla nich zupełnie inne zakończenie. Po latach drogi czwórki bohaterów ponownie się przecięły, ale chęć zemsty była zbyt silna, aby myśleć logicznie czy chociażby zastanowić się na konsekwencjami swoich czynów dla przyszłych pokoleń. Bo i po co? Liczyło się tu i teraz, niesprawiedliwość, jakiej doświadczyli. Zrobili coś, co na zawsze odmieniło losy przyszłych pokoleń, podpisali pakt z diabłem, a teraz jego konsekwencje sięgają współczesności. Czy można coś na to zaradzić? Czy jest szansa na to, aby zgrabnie się wywinąć z konsekwencji paktu bez większych ofiar? Czy Alicja stanie do walki o lepsze jutro? Mawiają, że przyszłość należy kreować samemu, a nie ślepo podążać za tłumem, kiedy jest to wygodne.

„Księżyc jest pierwszym umarłym” to książka, która wciągnie was w wir akcji, co wyjątkowo dobrze rokuje, zwłaszcza że tak dobrą fantastykę stworzyła nasza rodzima autorka. Byłam pod wrażeniem zamysłu fabularnego, sposobu wykorzystania legend, opowiadań i wierzeń słowiańskich, przypominających to, czym dysponujemy, a o czym tak często zapominamy. Karina Bonowicz bardzo dobrze zbadała temat, zgrabnie posługując się kolejnymi pomysłami. Czując się jak ryba w wodzie, prowadzi czytelnika, ku kolejnym zwrotom akcji, odpowiednio potęgując napięcie.  Język, jakim się posługuje, jest wyjątkowo klarowny i przyjemny w odbiorze, postacie wykreowane są z dbałością o każdy detal, barwne i ciekawe. Z łatwością zaskarbiły moją sympatię, zdałam sobie sprawę z tego, że to wszystko przez dbałość o najmniejsze szczegóły, która dla autorki wyraźnie była bardzo ważna.

Ta powieść zabiera czytelnika w miejsca, w których chętnie pozostałby na dłużej, przeżywając przygody ramię w ramię z bohaterami. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom tej pasjonującej historii.
Agata Wróblewska

Księżyc jest pierwszym umarłym. Gdzie diabeł mówi dobranoc. Tom 1
Seria: Gdzie diabeł mówi dobranoc
Autor: Bonowicz Karina
Wydawnictwo: Wydawnictwo Initium
Liczba stron: 592
Data premiery: 2019-06-19

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *