Pani Furia – Grażyna Plebanek

e1647752-5026-4af9-ae09-a1e565e7b5a0_714xBohaterki książek Grażyny Plebanek to niezwykle silne kobiety. Nie tylko psychicznie, ale i fizycznie. To walczące o siebie i innych bojowniczki, stojące zawsze po stronie sprawiedliwości Tym razem autorka idzie o krok dalej – jej protagonistka jest Kongijką żyjącą w Belgii, policjantką. Nigdzie nie pasuje – czarna na białym tle, Afrykanka w Europie, za wysoka, zbyt rzucająca się w oczy, porzucona przez ojca, niepamiętająca już ojczyzny.

Momentami trudno uwierzyć, że „Panią Furię” napisała Polka. Plebanek, od lat żyjącej w Belgii, znakomicie udało się wejść w skórę Kongijki. Początkowo odnosimy wrażenie, że to kolejna powieść w stylu „Białych zębów” Zadie Smith. Jednak z każdą stroną książki przekonujemy się, że narracja zmierza w przeciwnym kierunku, koncentrując się na byciu Inną. Ta inność dotyczy wielu wymiarów – nie tylko rasy czy pochodzenia. Alia łamie wszelkie stereotypy – jest czarną kobietą w belgijskiej policji (jej koledzy bez zażenowania komentują płeć nowej pracowniczki), jako pierwsza z rodziny kształci się, małżeństwo traktuje jak kontrakt. Jest niezależna i silna – swoje imię zawdzięcza przecież najważniejszemu bokserowi, Mohamedowi Aliemu. Boksuje się więc i dosłownie, i metaforycznie – z życiem, z przeszłością, ale też z przeznaczeniem.

Plebanek – przy okazji narracji o bohaterce – porusza wiele innych ważnych, szczególnie w dzisiejszej Europie, kwestii. Pyta o rasizm, seksizm, emigrantów, stereotypy. Nie stoi jednak po żadnej stronie, stara się pokazać, jak powstają uprzedzenia. Jak zawsze opowiada też o losie kobiet, o elementach wspólnych bez względu na rasę, kolor skóry czy narodowość. Jest tu więc i małżeństwo, i macierzyństwo, zdrady, aborcja. Kobiece życie w każdym jego wymiarze.

„Pani Furia” zabiera nas także w świat afrykańskich opowieści. Alia przy uderzeniach bębna wykrzykuje swoje opowieści, swoją furię. To jedyny spadek po ojcu, który, choć żywy, jest nieobecny. Eddy Gawędziarz z Kinszasy podarował córce nie tylko Belgię, ale i talent do snucia opowieści, pełnych alegorii i symboli.

Europa opisana na kartach tej powieści jest pełna gniewu i nietolerancji. Każdy jest tutaj winny – emigranci, policjanci, sąsiedzi. Belgia, mimo swej różnorodności, okazuje się niezwykle hermetyczna – obcy na zawsze pozostaną obcymi. Alia odczuwa to wszystko na własnej skórze, słyszy pogardliwe słowa, ucieka wzrokiem przed nienawiścią. Ciągłe poczucie odrzucenia i odosobnienia rodzi złość, furię, która musi w końcu znaleźć gdzieś ujście.

 

Tytuł: Pani Furia

Autorka: Grażyna Plebanek

Wydawnictwo: Znak literanova

Premiera: 31.08.2016

 

 

About the author
Anna Godzińska
Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *