Otolit – Katarzyna Gondek

otolit-b-iext29474996„To jest Otolit, a ty jesteś Olą z Otolitu” – mówi matka do bohaterki. Otolit to nazwa dla wtajemniczonych, dla pozostałych to po prostu Miasto. Miejsce gdzieś na końcu Polski, w którym mieszka Matka i ojciec. W nim też kiedyś – „sto lat temu” – żyła także Ola. Katarzyna Gondek zabiera nas w podróż nie tylko do nieokreślonego miejsca, ale także mitycznego czasu. Teraźniejszość miesza się z przeszłością sprzed „stu lat”, bo tak odległe wydaje się dla głównej bohaterki jej życie z rodzicami.

„Otolit” rozpoczyna się proroczym snem, który przerwany zostaje dźwiękiem telefonu. Policja z rodzinnego miasta każe bohaterce jak najszybciej przyjechać i złożyć zeznania. Zaginęła jej Matka, która w tej opowieści zawsze pisana jest wielką literą. Matka, od której Ola uciekła i za którą płacze. W miarę lektury odkrywamy, jak silna więź łączyła kiedyś kobiety. Stworzyły sobie one bowiem swój bardzo hermetyczny świat w Mieście – Matka snuła legendy, tworzyła historię i język wyłącznie dla swojej córki. Nawet ich sekretna nazwa miejsca, w jakim żyły, związana była ściśle z ich doświadczeniem: otolity to przemieszczające się kamyki błędnikowe, które odpowiedzialne są za równowagę. Olę – po powrocie do domu – ponownie, po „stu latach” dopada choroba polegająca na zawrotach głowy i omdleniu.

Bohaterka uciekła od Matki, nie utrzymywała z nią kontaktu, nie wspomniała, nie odwiedzała. Po jej nagłym odejściu lub zaginięciu zaczyna się nią jednak interesować. Każdy krok w jej stronę budzi strach i nie pozwala utrzymać pionu. Krótkie utraty świadomości jeszcze mocniej podkreślają oniryczność narracji. Nie wiadomo do końca, co jest prawdą, a co wspomnieniem, majakiem, snem. Wszystko owiane jest tajemnicą, a napotkani ludzie – znajomi z dawnego życia nie pomagają odnaleźć prawdy. Tę atmosferę podkreśla nadejście zimy – Miasto zostaje odcięte od reszty świata, a jego mieszkańcy i mieszkanki zostają zamknięci w klaustrofobicznym kręgu, z którego nie ma ucieczki.

Ola także już nie może uciec – staje twarzą w twarz ze wspomnieniami. Wciąż i na nowo konfrontuje się z postacią Matki – szuka w sobie jej cech, ale jednocześnie pragnie autonomii, odrębności. Musi przemyśleć emocje i wpływ domu rodzinnego na jej problemy. Boi się, że sama stanie się wkrótce matką.

Katarzyna Gondek niezwykle prowadzi narrację w powieści – pełno tu metafor, symboli. Tekst ten mówi nie tylko o toksycznej relacji matki i córki, ale na bardziej uniwersalnej płaszczyźnie pyta o samotność człowieka, o jego tożsamość.

Tytuł: „Otolit”
Autorka: Katarzyna Gondek
Wydawnictwo: Świat Książki
Premiera: październik 2015

About the author
Anna Godzińska
Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *