Nowi Londyńczycy – Ben Judah

3123Ben Judah snuje się londyńskimi ulicami, podróżuje autobusem i metrem od centrum aż po obrzeża. Poznaje ludzi, zagaduje, zapisuje ich historie i osadza je w odpowiednim kontekście. Ten ostatni to nie tylko oficjalne statystyki, lecz także dawny Londyn, w jakim urodził się i wychował Brytyjczyk. To już miasto widmo, które istnieje jedynie we wspomnieniach autora i jemu podobnych.

Biali Brytyjczycy stanowią jedynie 18% populacji współczesnego Londynu. Co tydzień na Dworzec Autobusowy Victoria przyjeżdżają dwa tysiące migrantów. Co roku miasto przyjmuje ich sto tysięcy. Niektórzy mieszkańcy, zależnie od pozycji społecznej i wrażliwości, twierdzą, że przybysze zabierają pracę porządnym obywatelom i powinni wracać do siebie, inni natomiast utrzymują, że przekształcają miasto, dodając mu kolorytu. Judah interesuje się punktem widzenia samych przybyszów, tych, którzy są tu od czterdziestu lat, ale też takich, którzy dopiero co przybyli. W jego książce, co ważne, nie pojawiają się tylko ludzie z marginesu, jak śpiący na ulicach Rumuni, polskie sprzątaczki czy filipińskie pokojówki. Są też bogaci Arabowie, Rosjanie i Nigeryjczycy – nowe londyńskie elity.

5% mieszkańców Londynu nie pojawia się w żadnych statystykach. To ludzie bez jakiejkolwiek przyszłości, sprzątający metro czy segregujący śmieci, a zatem wykonujący prace, których nikt z rdzennych mieszkańców nie chce wykonywać. Rumuni przyjeżdżają tu po to, by żebrać. Nie ma dla nich żadnej nadziei – mają długi, muszą je odpracować. Dla rodziny nie zostaje nic, wszystko zabiera mafia. Podobnie kiepska jest sytuacja mołdawskich prostytutek, które wybrały się tu zwabione obietnicą pracy w restauracjach, a teraz, pobite i zgwałcone, znajdują się pod „opieką” Albańczyków. Filipinki znoszą pobicia i wyzwiska swoich arabskich chlebodawców, bo wiedzą, że pewnego dnia spróbują ucieczki. Polacy starają się jak najwięcej odłożyć na później, ale ich zwyczaje są wszystkim dobrze znane, dlatego często są okradani. Do pubów chodzi coraz mniej osób – Polacy wolą oszczędzać, inni czują się tam niechciani i kurczą się pod wzrokiem Brytyjczyków. Często migranci nie integrują się, część z nich nie widzi nawet potrzeby nauki języka.

Judah opisuje i porównuje, ale nigdy nie ocenia. Z taka samą pasją przygląda się życiu dilera, jak i bogatej arabskiej dziedziczki czy znudzonej Rosjanki. Jako biały Londyńczyk mógłby dać wyraz frustracji czy uprzedzeniom. Zamiast tego przesiaduje w knajpach ze swoimi rozmówcami, a nawet znajduje kiepsko płatną pracę, udając Rosjanina. Efektem jego starań jest reportaż w starym stylu – pełnokrwisty, ciekawy, prawdziwy.

Tytuł: Nowi Londyńczycy

Tytuł oryginalny: This is London. Life and Death in the World City

Autor: Ben Judah

Przekład: Barbara Gutowska-Nowak

Liczba stron: 382

Rok wydania: 2018

Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

About the author
Łukasz Muniowski
Szef działu recenzji książkowych. Doktorant w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Autor artykułów naukowych o koszykówce, grach video, serialach, gentryfikacji i literaturze. Ma trzy psy. Chciałby mieć świnię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *