Niewinność zagubiona w deszczu – Eduardo Mendoza

Mam pewną irytującą przypadłość dotyczącą czytania powieści znanych autorów. Wynika ona zapewne z mojego czytelniczego strachu przed przereklamowaniem. Za każdym razem podchodzę więc do takiej lektury, jak do przysłowiowego jeża, wcześniej wynajdując sobie dziesiątki powodów, dla których nie powinnam jeszcze zabierać się za czytanie. Tym razem było podobnie, ale gdy już zasiadłam w moim ulubionym fotelu i otworzyłam książkę, okazało się, że zupełnie niesłusznie. O kim konkretnie mowa?

Eduardo Mendoza, laureat najważniejszej hiszpańskiej nagrody literackiej Premio Planeta, autor wielu popularnych powieści min.: „Niezwykłej podróży Pomponiusza Flatusa”, „Lekkiej komedii”, „Trzech żywotów świętych”, oraz trylogii: „Przygody fryzjera damskiego”, „Sekretu hiszpańskiej pensjonarki” i „Oliwkowego labiryntu” powraca z opowiadaniem „Niewinność zagubiona w deszczu”.

Fabuła jest prosta, przyjemna i paradoksalnie dzięki tej prostocie wciągająca. Główna bohaterka – siostra Consuelo to młoda, idealistycznie nastawiona do świata przeorysza klasztoru Sióstr Miłosierdzia. Przejęła zgromadzenie opiekujące się chorymi w pobliskim szpitalu, jednakże te obowiązki wydają się jej niewystarczające. Postanawia zatem założyć Dom Starców. W latach pięćdziesiątych XX wieku było to przedsięwzięcie odważne i awangardowe. Zwłaszcza na hiszpańskiej prowincji w pobliżu Barcelony w kraju, nadal rządzonym przez dyktatora Franco. Siostra zaczyna szukać sponsorów. Za każdym razem natrafia na zamknięte, bądź tylko uchylone drzwi, przez które niestety nie wydobywa się upragniona smuga światła. Zdesperowana postanawia wyruszyć do dworu miejscowego bogacza Augusto Aixela de Collbato, by również jego prosić o datek na rzecz jej świętobliwego projektu.

Siostrę Consuelo poznajemy dokładnie w chwili, gdy w upalnym słońcu Katalonii pnie się wąską ścieżką w górę zbocza, na którym stoi rezydencja. Nie wie jeszcze co ją spotka ze strony zwodniczego, szarmanckiego podrywacza Augusto, ani że jej cały system wartości zostanie przewrócony do góry do nogami, a żarliwe powołanie stanie pod wielkim znakiem zapytania…
„Niewinność zagubiona w deszczu” to opowiadanie, które jak przyznaje sam autor, wcześniej miało być projektem teatralnym. Doskonale widać to w konstrukcji tekstu. Na początku może wydawać się on ciężki w odbiorze, ponieważ nie ma w nim akapitów, ani myślników, sygnalizujących dialogi. Z czasem można się jednak do tego przyzwyczaić, ponieważ treść przesłania formę. Duża w tym zasługa trójki bohaterów tego krótkiego dramatu. Poza dylematem uczuć, namiętności i wiary Mendoza starał się też przemycić problemy o charakterze historyczno- społecznym. Odwołuje się do okresu, kiedy to w stromych górach Katalonii grasowali partyzanci, wyjęci poza nawias społeczeństwa przeciwnicy systemu. Władza tępiła ich i ścigała z pełną zażartością, zaś prości ludzie uważali za bohaterów, udzielając im swojego skromnego wsparcia.

„Niewinność zagubiona w deszczu” jest przede wszystkim melodramatem, stadium psychiki uwiedzionej kobiety, spragnionej bliskości i ciepła, która korzysta z pierwszej okazji, żeby je przeżyć. Pod zakonnym habitem kryje się przecież żywa, myśląca istota, młoda kobieta, z własnej woli wyrzekająca się cielesności i piękna. Dziedzic Augusto jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odkrywa w niej wszystko to, co do tej pory starała się ukryć przed sobą i przed światem, sam nie zdając sobie sprawy z konsekwencji swojego przelotnego kaprysu…

A w tle tych wydarzeń pojawia się soczysta, gorąca Katalonia, rozgrzana mocnym słońcem, zielona i malownicza. Nie są tego w stanie zmienić nawet historyczne burze, które rozpętują się nad okolicą, przynosząc ze sobą falę niezmierzonego deszczu. To właśnie deszcz jest świadkiem gwałtownych przeżyć w życiu siostry Consuelo, to w takt jego padania jej serce zaczyna bić szybciej, poruszone tchnieniem miłości.

Książka zajęła mi zaledwie jeden wieczór, lecz mimo swojej krótkiej formy, pozostawiła niezatarte wrażenie. Takie, że zapewne sięgnę jeszcze po pozostałą twórczość Mendozy w poszukiwaniu tego, co odnalazłam w niej teraz – barwnego języka, wyrazistych, pełnokrwistych bohaterów oraz urzekającego świata przedstawionego.

Polecam.

Magdalena Pioruńska

Ocena: 5/5

Autor: Eduardo Mendoza

Tytuł: „Niewinność zagubiona w deszczu”

Wydawnictwo: Znak

Data wydania: 2011

Liczba stron: 133

About the author
Magdalena Pioruńska
twórca i redaktor naczelna Szuflady, prezes Fundacji Szuflada. Koordynatorka paru literackich projektów w Opolu w tym Festiwalu Natchnienia, antologii magicznych opowiadań o Opolu, odpowiadała za blok literacki przy festiwalu Dni Fantastyki we Wrocławiu. Z wykształcenia politolog, dziennikarka, anglistka i literaturoznawczyni. Absolwentka Studium Literacko- Artystycznego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Dotąd wydała książkę poświęconą rozpadowi Jugosławii, zbiór opowiadań fantasy "Opowieści z Zoa", a także jej tekst pojawił się w antologii fantasy: "Dziedzictwo gwiazd". Autorka powieści "Twierdza Kimerydu". W życiu wyznaje dwie proste prawdy: "Nikt ani nic poza Tobą samym nie może sprawić byś był szczęśliwy albo nieszczęśliwy" oraz "Wolność to stan umysłu."

komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *