Nic oprócz strachu – Magdalena Knedler

0

nicMagdalena Knedler przebojem wkroczyła na polski rynek literacki. Autorka „Pan Darcy nie żyje” oraz „Windy” dała się poznać jako pisarka solidna, z lekkim piórem, humorem, ale przede wszystkim z niebanalnymi pomysłami. Widać wyraźnie, że pisanie sprawia jej radość, a każde kolejne przedsięwzięcie to rzucanie sobie wyzwania. Tym razem czytelnicy mają okazję sprawdzić próbę sił Knedler w kryminale.

„Nic oprócz strachu” przenosi nas w północne rejony. W Ystad pracuje helska komisarz, Anna Lindholm, którą mamy okazję obserwować w najgorszym dla niej czasie. Po wielkim sukcesie zawodowym (ujęcie seryjnego mordercy, Narcyza) zdarza się wypadek samochodowy – akt zemsty osadzonego – z jej udziałem, w którym ofiarą (jedyną) pada mąż bohaterki. Vidar do końca życia pozbawiony jest władzy w nogach. Anna obwinia siebie, a jej partner ciągle podsyca w niej poczucie winy. By odkupić grzechy i uciszyć wyrzuty sumienia, kobieta rezygnuje z siebie – z pracy i szczęścia osobistego. Jest pełna rozterek, zwłaszcza uczuciowych, bo w jej sercu pojawił się ktoś ważniejszy od męża.

Jakby tego było mało, za kilka dni ślub bierze jej jedyna siostra. Z poczucia obowiązku i przyzwoitości Anna decyduje się uczestniczyć w uroczystości,  choć narażona jest na kłótnie i złośliwości matki, która nienawidzi córki równie mocno co byłego męża i jego nowej żony. Co więcej, Anna jedzie na Hel nawet mimo tego, że w więzieniu umiera Narcyz, a ona sama dostaje pogróżki. Jak czas pokaże – będzie to bolesna wyprawa.

Komisarz Anna Lindholm to specyficzna postać. Poznajemy ją w momencie, gdy planuje zakończenie kariery w policji. Ma na swoim koncie wielki sukces, ale tak naprawdę nie zawdzięcza go tylko własnym umiejętnościom. Podczas śledztwa jawi się jako osoba roztargniona, skupiona bardziej na sobie niż na podejrzanych i ofiarach. Potrafi dopasować poszczególne elementy układanki, ale zawsze robi to za późno. Jest nieco irytująca i naiwna, ale podejrzewam, że Knedler pozwoli jej zdobyć sympatię czytelników w kolejnych tomach.

Gdyby Anna nie była tak roztargniona i myśląca wyłącznie o własnych kłopotach i niepokojach, być może zwróciłaby uwagę na problemy innych. I zauważyła, że przy niektórych dramatach jej cierpienia blakną. Knedler świetnie pokazała współczesne relacje międzyludzkie – interesuje nas tylko własne podwórko, a pozostałych oceniamy przez pryzmat stereotypów i pozorów. Zapominamy, że człowiek to istota skomplikowana, często miotająca się między różnymi sprzecznościami. Dlatego tak ważna w książkach pisarki jest psychologia postaci – widać duży nacisk, jaki autorka kładzie na ten aspekt. Stąd też jej postaci są do bólu prawdziwe i wiarygodne.

Knedler nie feruje wyroków – daleka jest od oskarżenia kogoś przed finałem, nawet jej bohaterowie nie robią tego w wyraźny sposób. Ona subtelnie podsuwa nam tropy, często mylne, ale przecież o to właśnie chodzi, żeby w pewnym momencie czytelnik podejrzewał już wszystkich. By do stworzonego przez odbiorcę profilu zabójcy pasowało kilkunastu bohaterów. W „Nic oprócz strachu” można się niektórych spraw domyślić, choć rozwikłanie całej, mocno skomplikowanej, intrygi wydaje się nierealne. Autorka tak sprytnie powiązała wiele sznurków, że ich rozplątanie – w wyznaczonym na lekturę czasie – jest niemożliwe. Bo tu nie tylko prowadzimy śledztwo związane z Narcyzem, ale jeszcze bacznie obserwujemy życie kilku postaci, z których każda ma swoje tajemnice i mniej lub bardziej usiłuje je ukryć.

Kryminał wrocławskiej autorki to prawdziwa gratka dla moli książkowych, mnóstwo tu bowiem odniesień do dzieł i bohaterów literackich (od Wilde’a czy Anny Kareniny do Christie i Mankella). Bohaterowie Knedler zawsze obracają się wokół sztuki, ich życie nie funkcjonuje, jeśli nie wypełnia go jakaś dziedzina artystyczna. Te podróże w głąb muzyki, literatury czy choćby opery bywają niezwykle interesujące i inspirujące.

„Nic oprócz strachu” to powieść tysiąca wielokropków, miliona pytań i wątpliwości. Posługując się sformułowaniem samej Anny Lindholm, można stwierdzić, iż ta powieść przypomina „wielki piętrowy tort” – autorka zadbała, by jej książka była wielowymiarowym spotkaniem z mnóstwem sekretów, niedopowiedzeń oraz zmyłek. Kolejne wyzwanie pisarskie Magdaleny Knedler – kolejny sukces. Czym jeszcze zaskoczy nas pisarka?

Kinga Młynarska

                Ocena: 4,5/5

  1. Tytuł: Nic oprócz strachu
  2. Autor: Magdalena Knedler
  3. Okładka: miękka
  4. Liczba stron: 534
  5. Data wydania: 2016
  6. Wydawnictwo: Czwarta Strona

Podziel się

O autorze

Kinga Młynarska

Mama dwójki urwisów na pełny etat, absolwentka filologii polskiej z pasją, miłośniczka szeroko pojętej kultury i sztuki. Stawia na rozwój. Zwykle uśmiechnięta. Uczy się życia...

Odpowiedz