Na Syberię – Per Petterson

0

Literatura skandynawska charakteryzuje się swoistym klimatem. Znawca literatury zawsze rozpozna opowieść, pisaną przez obywatela tego kawałka świata, nawet gdyby usunąć z niej charakterystyczne nazwy i zmienić imiona bohaterów. Czytając czuje się nieomal ten wilgotny chłód północnej bryzy w nadmorskich wsiach i miasteczkach, gdzie klimat jest tak ostry, że w zimie zamarza morze. Posępne krajobrazy są jakby alegorią twardego i dumnego charakteru ludzi, będących bezpośrednimi potomkami Wikingów. Z każdego zdania – zdawałoby się – przebija szare niebo, nagie skały, zimne fale uderzające o kamienisty brzeg. To samo da się powiedzieć o książce duńskiego pisarza Pera Pettersena „Na Syberię”. Jest ona kwintesencją obyczajowej, naturalistycznej skandynawskiej powieści, razem z jej surową poetyką i powściągliwą opisowością, ograniczającą się zwykle do kilku sugestywnych słów.

Lata trzydzieste ubiegłego wieku. Mała dziewczynka mieszka wraz ze swą rodziną w jednym z wielu nadmorskich miasteczek. W domu, w którym rządzi surowa, przesadnie religijna matka i ciężko pracujący ojciec, jedynie starszy brat daje narratorce miłość i ciepło. Jesper jest dla swej siostry bratem, kolegą, obrońcą i przewodnikiem życiowym, a nawet, z czego ona sama nie całkiem sobie zdaje sprawę, substytutem ukochanego. Tylko jemu dziewczynka zwierza się ze swego wielkiego marzenia – wyjazdu na Syberię. W ich wczesną młodość i trudne, lecz zwyczajne zmagania z losem brutalnie wdziera się wojna. Do Danii wkraczają Niemcy i zaprowadzają tam swoje porządki. Jesper, już wcześniej komunizujący, staje się członkiem Ruchu Oporu.  Celem działań tej organizacji przede wszystkim o to, by duńskie władze przestały ulegać Hitlerowi i by Dania mogła stanąć do otwartej walki. Dojrzewająca dziewczyna musi zmierzyć się ze sprawami, które często ją przerastają. Jej dni wypełnia narastająca nienawiść do Niemców, ciężka praca i lęk o ukochanego brata.

Gdy zmuszony okolicznościami Jesper ucieka z kraju, jego siostra również opuszcza rodzinę, z którą nic oprócz pozorów jej nie łączy. Wyjeżdża do Norwegii, gdzie próbuje ułożyć sobie życie. Jednak w rzeczywistości wszystkie działania, jakie podejmuje, są oczekiwaniem na listy od brata i na dzień, w którym znów będą mogli się spotkać…

Główna bohaterka, której imię w książce nie pada ani razu, nie jest kimś wyjątkowym. To jedynie dziewczyna z niższych warstw społecznych, może bardziej zamknięta w sobie i dumna niż inne. W tej postaci nie ma nic niezwykłego oprócz silnego przywiązania do brata, daleko wykraczającego poza zwykłą siostrzaną miłość. W życiu narratorki liczy się dla jedynie Jesper i nic więcej. Jest całym jej światem, całym życiem. Reszta jest dodatkiem, mało ważnym i niemalże obojętnym. Dorastająca dziewczyna patrzy na świat małego duńskiego miasteczka chłodnym okiem obserwatora, niezdolnego wykrzesać z siebie żywszą reakcję na to, co się dookoła niego dzieje. Można odnieść wrażenie, że w życiu młodziutkiej Dunki dominuje depresyjna apatia, czasem agresja i że szczery uśmiech, a co dopiero prawdziwa wesołość, jest dla niej czymś nieznanym. Czytając warto mieć na uwadze coś jeszcze. Ten przejmujący portret psychologiczny jest dziełem mężczyzny i stanowi chwyt fabularny, choć gdyby czytelnik nie wiedział o tym z całą pewnością, przysiągłby, że są to autobiograficzne zapiski którejś ze skandynawskich autorek. Sposób prowadzenia narracji, opis przemyśleń i działań bohaterki, to wszystko sprawia, że Per Pettersen bez trudu mógł zażartować z czytelników, wydając tę powieść pod zmyślonym, kobiecym nazwiskiem i nikt nie domyśliłby się prawdy.

„Na Syberię” czyta się bardzo dobrze, choć nastrój tej powieści jest daleki od lekkości i wesołości. Per Pettersen ma świetny styl wypowiedzi artystycznej, prosty i wyrazisty, nie pozbawiony pewnej zadumy nad tym, co stanowi sens naszego życia. Nawet jeśli ktoś nie jest miłośnikiem twórczości pisarzy z tej części świata, powinien koniecznie sięgnąć po tę pozycję. Gdy zna ową twórczość jedynie z książek typu „Saga ludzi lodu”, powinien to zrobić tym bardziej, by przekonać się o prawdziwej wartości i prawdziwym duchu literatury skandynawskiej.

Wizualnie książka zwraca uwagę bardzo starannym wydaniem – twarda oprawa z gładką obwolutą, utrzymaną w stonowanych barwach, a duża czcionka i przejrzysty układ sprawia, że nawet człowiek z osłabionym wzrokiem nie będzie miał trudności w czytaniu. Z czystym sumieniem można ją polecić na prezent dla bliskiej osoby lub do uzupełnienia własnej biblioteki.

Luzia „Eviva” Dobrzyńska

Ocena: 5/5

Tytuł: Na Syberię

Autor: Per Petterson

Ilość stron: 270

Wydawnictwo: WAB

Rok wydania: 2011

Podziel się

O autorze

Technik MD, czyli maniakalno-depresyjny. Histeryczna miłośniczka kotów, Star Treka i książek. Na co dzień pracuje z dziećmi, nic więc dziwnego, że zamiast starzeć się z godnością dziecinnieje coraz bardziej. Główna wada: pisze. Główna zaleta: może pisać na dowolny temat...

Odpowiedz