Mitologia fińska: Potop i Väinämöinen

Budujcie Arkę przed potopem
Dobądźcie na to swych wszystkich sił
Budujcie Arkę przed potopem
Choćby tłum z waszej pracy kpił
Ocalić trzeba co najdroższe
A przecież tyle już tego jest
Budujcie Arkę przed potopem
Odrzućcie dziś każdy zbędny gest.

„Arka Noego” Jacek Kaczmarski

Mit o potopie jest chyba jednym z najbardziej znanych. Któż nie słyszał historii o tym, jak Bóg postanowił zniszczyć ludzkość. Ocalał tylko Noe i wszyscy, których umieścił na swojej arce.

Podobny wątek pojawia się także w mitologii Mezopotamii, a konkretnie w eposie o Gilgameszu. Tutaj jedynym ocalonym z zagłady ludzkości, o której zadecydował Enlil, jest Utnapiszti, syn Ubartutu, król Szuruppak, któremu Ea, w tajemnicy przed innymi bogami, polecił zbudować łódź. Potem nadeszła katastrofa.

Od podstawy nieba uniosła się czarna chmura. W jej wnętrzu grzmiał bóg Ramman śląc przed sobą gońców cwałujących po górach i dolinach. Eragal drzewa z korzeniami wyrywał, Ninurta groble i tamy rozwalał. Annunaki pochodniami i płonącymi żagwiami po całej ziemi niecił płomienie. Grzmiący Ramman w swej wściekłości całe niebo zakrył i wszelkie światło znikło. Roztrzaskała się ziemia niby gliniany garnek.

Orkan szalał przez cały dzień, szumem rozlewał się nurt powodzi, woda góry pokryła kładąc ludzi trupem niczym w walce bitewnej. Ciemność zaległa świat, człowiek sąsiada swego nie widział, nawet z nieba nie można było dostrzec ludzi. Sami bogowie, przerażeni potopem, uszli do nieba, skulili się jak psy ze strachu¹.

Ostatecznie Enlil dał się udobruchać i przyjął ocalałego Utnapiszti w szereg bóstw.

Mit o potopie to przede wszystkim opowieść o naprawie zepsutej ludzkości. Z katastrofy ocaleje tylko wybrany przez Boga/bogów mędrzec, który zachowa to, co w niej najlepsze. Nie inaczej jest w mitologii fińskiej, gdzie budowniczym arki jest stary Väinämöinen.

Budowanie łodzi w kraju tysiąca jezior to czynność magiczna. Nigdy nie jest to zwykła praca. Do ciosania statku niezbędne są odpowiednie zaklęcia. Do budowy używa się niecodziennych surowców – rybich łusek, foczego tłuszczu i szczęki szczupaka.

Väinämöinen ciosał swoją łódź na górze, w odosobnieniu, chcąc uniknąć śmiechu i szyderstw innych ludzi. Mędrzec doprowadził dzieło do końca i wtedy przyszło wielkie wezbranie wód. Śmiejący się przedtem z jego czynów, teraz pragną znaleźć schronienie w arce, do której Väinämöinen zabrał już wszystkie zwierzęta. Tylko ci, którzy dostaną się na pokład, przetrwają. Wszystkich innych czeka zagłada.

W niektórych wersjach mitu zamiast wody pojawia się krew, a bezpośrednią przyczyną potopu jest nie kto inny, jak sam Väinämöinen. Ciosa on łódź w ukryciu, a tak sprytnie, że postronni nie słyszą nawet stukania siekiery. Jednak pewnego dnia przez nieuwagę (w innych wersjach – nadużywanie trunku) Väinämöinen zranił się w palec, a krew z rany trysnęła strumieniami tak ogromnymi, że zalała całą ziemię.

Nie było takiego wzgórza ani góry dość wysokiej, ażeby uszła potopu z palca stóp Väinämöinena, z nogi zacnego włodarza, z kolana dzielnego męża².

Fakt, że w fińskiej wersji opowieści o potopie zamiast wody pojawia się krew, odsyła także do kręgu mitologii skandynawskiej. Tam zachowała się historia o krwawym potopie. Otóż praolbrzym Ymir był ojcem wszystkich lodowych olbrzymów. Gdy został zamordowany, z jego ran wypłynęły tak ogromne potoki krwi, że utonął w nich cały ród lodowych olbrzymów. Oczywiście, z jednym wyjątkiem – z krwawego potopu ocalał Bergelmir i jego rodzina. Dopiero potem na świecie pojawiło się nowe pokolenie – ludzie.

Mity o potopie wywodzące się z różnych kręgów kulturowych koncentrują się wokół tych samych motywów. Jest zatem kara zesłana przez istoty wyższe, która ma doprowadzić do odrodzenia zepsutej ludzkości. Grecy używali określenia „ekpyrosis” – „ogień kosmiczny” – jako nazwy kataklizmów stanowiących słupy graniczne epok. „Ekpyrosis” to zarazem „metakosmesis”, odnowienie kosmosu. Ludzkość nigdy bowiem nie ginie do końca. Wybrany mędrzec zawsze ocaleje i poniesie w następne epoki to, co najlepsze z poprzednich wieków.

Barbara Augustyn

¹ „Gilgamesz”, [w:] „Wieża Babel. Legendy i mity starożytnego Bliskiego Wschodu”, Warszawa 1975, s. 97.

² M. Haavio, „Mitologia fińska”, przeł. J. Litwiniuk, Warszawa 1979, s. 470.

About the author
Barbara Augustyn
Redaktor działu mitologii. Interesuje się mitami ze wszystkich stron świata, baśniami, legendami, folklorem i historią średniowiecza. Fascynują ją opowieści. Zaczytuje się w literaturze historycznej i fantastycznej. Mimowolnie (acz obsesyjnie) tropi nawiązania do mitów i baśni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *