Silne kobiety, piękni mężczyźni: Milady De Winter – siedemnastowieczna awanturnica

Milady1.szuflada.netSilne kobiety i piękni mężczyźni – tak w skrócie wygląda ostatnio kreacja bohatera we współczesnej kulturze. Jak się jednak okazuje, genderowe podejście do postaci nie jest jedynie wynalazkiem współczesnych czasów. Jeśli uważnie przyjrzymy się literaturze na przestrzeni wieków, okaże się, że często nawet podważała powszechnie hołubione stereotypy. Dobrym tego przykładem jest słynna femme fatale dumasowskich „Trzech Muszkieterów” – Milady De Winter.

Wszyscy mamy już zakodowany pewien obraz Milady. Pogardzamy nią za jej bezwzględność i determinację w walce z muszkieterami, obwiniamy za złamane serce Atosa i niespełnioną miłość D’Artagnana i pani Bonacieux. Z biegiem lat kolejne adaptacje książki na srebrnym ekranie albo wyolbrzymiały jej demoniczną naturę, albo wręcz przeciwnie – próbowały ją chociaż trochę uczłowieczyć. Za każdym razem umyka gdzieś pewien bardzo ważny fakt – zarówno Atos, jak i D’Artagnan zasłużyli na jej zemstę, a Milady mściła się w typowo męskim stylu… Wróćmy zatem do samego początku.

(Milady grana przez Faye Dunaway w ekranizacji Lestera)

Hrabina De La Fere

Jeden z moich przyjaciół, powtarzam, nie ja – rzekł Atos z ponurym uśmiechem – jeden z hrabiów prowincji /…/, zakochał się, mając dwadzieścia pięć lat, w szesnastoletniej dziewczynie, pięknej jak sen. Choć była jeszcze naiwna, umysł miała żywy, nie był to umysł niewiasty, lecz poety; nie podobała się, lecz upajała.

Atos.Milady.szuflada.netTo oczywiście fragment pamiętnej rozmowy Atosa z D’Artagnanem. Pijany Atos opowiada przyjacielowi historię swojej nieszczęśliwej miłości, która tak zaważyła na jego honorze, że aż musiał się zrzec hrabiowskiego tytułu i anonimowo wstąpić w szeregi muszkieterów. Atos nie wie jeszcze, że tajemnicza blondynka na służbie u kardynała Richelieu to w rzeczywistości jego dawno zmarła żona Karolina Backson vel Anna de Bueil – Milady lubowała się w przybieraniu fałszywych nazwisk. Z jego pijackiego bełkotu dowiadujemy się, że Anna była nietuzinkową kobietą –wykształconą i biegłą w literaturze. Sam jej urok osobisty i uroda nie wystarczyłyby przecież, żeby uwieść hrabiego prowincji, w dodatku tak inteligentnego i obytego w świecie jak Atos.

(Milady i Atos- Maimie McCoy i Tom Burke w najnowszym serialu BBC „The Musketeers”)

Wydaje się również, że ona też była nim zauroczona, co do tej pory przytrafiało jej się bardzo rzadko, o ile w ogóle się zdarzało. Wcześniej mieszkała bowiem w zakonie, ale złamała śluby, uwodząc młodego księdza. Pozwala to domniemywać, że nie znalazła się tam z własnej woli. Już wtedy jednak potrafiła wykorzystywać swój intelekt i urodę. Manipulowanie rolą kobiety w społeczeństwie krok za krokiem posuwało ją do przodu, ku uciesze jej wygłodniałej ambicji. Milady zostawiła więc księdza dla hrabiego, ale niestety jego brat, kat miasta Lile, upomniał się o sprawiedliwość – schwytał ją i wypalił na jej ramieniu hańbiące piętno lilii. Ten niewielki znak stał się potem największym przekleństwem bohaterki. Pewnego razu w trakcie polowania spadła z konia i straciła przytomność. Przejęty Atos rzucił się jej na pomoc i wtedy przypadkiem odsłonił jej ramię.

– Hrabia był wielkim panem i miał na swych ziemiach prawo wymierzania wszelkiej sprawiedliwości. Zdarł więc suknię z hrabiny, związał jej ręce z tyłu i powiesił ją na drzewie.
– O nieba, Atosie, to morderstwo! – zawołał D’Artagnan.
-Tak, morderstwo, nic innego – rzekł Atos śmiertelnie blady.

Atos.Milady2.szuflada.netTak oto kończy się wielka miłość Atosa i Anny. Zawsze zastanawiałam się, jak ten epizod zaważył na jej dalszym życiu. Co by było, gdyby zamiast ją po prostu powiesić, Atos zadałby jej kilka pytań albo chociaż postawił ją przed sądem. Tak naprawdę nie wiedział, za co została skazana i czy zasłużyła na wyrok. Rzeczywiście – to pierwszy odruch zakochanego mężczyzny, kiedy dowiaduje się o kłamstwie swojej kobiety – powiesić ją na drzewie. Dlatego osobiście nie dostrzegam tutaj żadnej miłości. Poza miłością własną Atosa, co bez względu na jego późniejszą depresję i postępującą mizantropię naprawdę czyni go partnerem godnym Milady.

Dama z Meung i Milady De Winter

Osoba, z którą rozmawiał – kobieta dwudziesto- lub dwudziestodwuletnia – wychyliła głowę przez drzwiczki karocy /…/. Jej uroda uderzyła młodzieńca, tym bardziej że nie spotyka się podobnej na południu, gdzie dotychczas przebywał. Była to blada blondynka o długich włosach, które spadały w lokach na ramiona, o wielkich, niebieskich, tęsknych oczach, różanych ustach i dłoniach z alabastru.

W ten sposób D’AMilady2.szuflada.netrtagnan opisuje Annę w chwili ich pierwszego spotkania. Młodzieniec właśnie zmierza do Paryża, jest na progu swojej wielkiej kariery i lekkomyślnie wyzywa na pojedynek hrabiego Rocheforda – prawą rękę kardynała. W zajeździe towarzyszy mu tajemnicza blondynka, która ratuje D’Artagnanowi życie.

Bez względu na miłość do pani Bonacieux Gaskończyk zawsze płonął namiętnością do swojej jasnowłosej Nemezis, co później popchnęło go do prowadzenia z nią podwójnej gry. Udawał narzędzie w jej rękach po to, by zaciągnąć ją do łóżka. W przypływie naiwności wyznał jej jednak swój mały podstęp, a gdy zaczęli się ze sobą szarpać w łóżku, przypadkiem odsłonił jej ramię.

– Pan D’Artagnan obraził mnie okrutnie – powiedziała Milady głuchym głosem – pan D’Artagnan umrze.
– Doprawdy, czy dobrze słyszę, można cię obrazić, pani? – rzekł ze śmiechem Atos. – Obraził panią i umrze?
-Umrze – mówiła dalej Milady. – Ona naprzód, on potem.

Anna nie do końca dotrzymała słowa – co prawda udało jej się otruć panią Bonacieux, ale Atos zdołał uchronić D’Artagnana przed śmiercią. Ten fragment rozmowy małżonków po latach rozłąki doskonale zresztą pokazuje lekceważące podejście Atosa do uczuć Milady. Jak się okazuje – można obrazić kobietę, w dodatku kobieta może się też za to zemścić. O ile jeszcze hrabina De La Fere nie była pewna swojej życiowej drogi, tak Milady De Winter całkowicie zaakceptowała swoją morderczą naturę, co więcej, doszła w niej do takiej perfekcji, że nie wahała się uczestniczyć w intrygach kardynała wymierzonych w królową i w końcu przyczynić się do śmierci samego księcia Buckingham.

Sąd nad Milady

Szczęście odwróciło się od sprytnej zbrodniarki, kiedy po otruciu pani Bonacieux muszkieterowie postanowili na własną rękę wymierzyć jej sprawiedliwość. Na czele spisku stanął Atos, który sprowadził kata z Lile oraz milorda de Winter – szwagra Anny. Uczestniczący w sądzie mężczyźni skazali Milady na śmierć za wszystkie jej przestępstwa w roli agentki kardynała i oszustki wykorzystującej mężczyzn do swoich politycznych celów.

Ziemia była wilgotna i na szczycie wzgórza Milady poślizgnęła się i upadła na kolana. Przesądna, pomyślała zapewne, że niebo odmawia jej pomocy, i pozostała w tej pozycji z głową pochyloną i złożonymi dłońmi. Wówczas z drugiego brzegu ujrzano, jak kat wzniósł obie ręce, promień księżyca zalśnił na ostrzu jego szerokiego miecza, ręce opadły, usłyszano świst miecza, krzyk ofiary i tułów bez głowy osunął się na ziemię.

Millady3.szuflada.net

(Milady odgrywana przez Millę Jovovich w „Trzech Muszkieterach 3D”)

Bezwzględnie Milady zasłużyła na śmierć – szła po trupach do celu, nie szukała sprzymierzeńców, posługując się ludźmi jak marionetkami. Dla prostej dziewczyny, która uciekła z klasztoru, żeby zrobić karierę w wielkim świecie, była to jedyna droga do osiągnięcia celu i pozostania niezależną w świecie zdominowanym przez mężczyzn, którzy bardzo zbliżonymi metodami walczyli o dominację na dworze i na polu bitwy. Jak pisał sam Dumas – były to czasy, kiedy zupełnie inaczej pojmowano honor. Milady została potępiona przez dość stronniczego narratora powieści nie dlatego, że sięgnęła po truciznę, sztylet czy muszkiet. Odważyła się bowiem jasno i dobitnie rzucić wyzwanie mężczyznom, a co więcej, długo utrzymywała nad nimi przewagę.

Jak wszyscy ludzie nieprzeciętni Milady znała środowisko odpowiadające jej naturze i możliwościom. /…/ Była królową pomiędzy królowymi, jedynie radość zaspokojonej dumy pozwalała jej panować. Rządzić istotami niższymi to dla niej było upokorzenie raczej niż przyjemność. /…/ Dla natury tak czynnej i ambitnej dnie, których nie zużywa się na wspinanie wzwyż, są dniami straconymi; jakież więc znaleźć słowo na określenie dni, kiedy schodzi się w dół!

Magdalena Pioruńska

About the author
Magdalena Pioruńska
twórca i redaktor naczelna Szuflady, prezes Fundacji Szuflada. Koordynatorka paru literackich projektów w Opolu w tym Festiwalu Natchnienia, antologii magicznych opowiadań o Opolu, odpowiadała za blok literacki przy festiwalu Dni Fantastyki we Wrocławiu. Z wykształcenia politolog, dziennikarka, anglistka i literaturoznawczyni. Absolwentka Studium Literacko- Artystycznego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Dotąd wydała książkę poświęconą rozpadowi Jugosławii, zbiór opowiadań fantasy "Opowieści z Zoa", a także jej tekst pojawił się w antologii fantasy: "Dziedzictwo gwiazd". Autorka powieści "Twierdza Kimerydu". W życiu wyznaje dwie proste prawdy: "Nikt ani nic poza Tobą samym nie może sprawić byś był szczęśliwy albo nieszczęśliwy" oraz "Wolność to stan umysłu."

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *