Miejsce na niebo – Elżbieta Musiał

0

15697731_10211742836036657_8226035719421647770_n„Miejsce na niebo”, poetycki debiut Elżbiety Musiał, to tom niezwykle sensualny, zapowiadający styl późniejszych publikacji lirycznych autorki.

Szczególne miejsce zajmuje tu zmysł dotyku – poetka próbuje niejako zespolić podmiot ze światem, sprawić, by te dwie struktury się wnikały w siebie i by jedna zależała od drugiej (z wzajemnością).

„Pragnienie”

 

Pogadać plecami z drzewem

odczytać każdy jego papirus

myślom drogę ku słońcu

                                               przywrócić

 

pogadać plecami z trawą

oddech rozebrać do mowy pierwszej

ciałem zahaczyć o orbitę

                                               Wenus

 

rozsupłać krople deszczu

                                               i uwolnić sumienie

W całym zbiorku, jak w wierszu powyżej, widoczna jest niezwykle silna więź podmiotu z naturą, a może raczej jej pragnienie i dążenie do pełnego zespolenia. Wrażliwy podmiot, pobratymiec motyla, stawia siebie na równi z każdym (choćby najmniejszym) elementem przyrody. Można nawet założyć, że według podmiotu on i natura to jedność. Jak można przypuszczać, ten temat jest jednym z najważniejszych w „Miejscu…”. Wszechobecna przyroda, jeśli nie jest (współ)bohaterem wiersza, to bywa jego tłem lub środkiem do charakteryzowania podmiotu lub świata.

Równie istotne jak związek człowieka z naturą są relacje międzyludzkie, szczególnie te z samym sobą. Musiał z niezwykłą wnikliwością przypatruje się wszelkim sprawom ludzkim – zauważa silną potrzebę wiary, nadziei i miłości. Opisuje doświadczenie ich zdobywania, przeżywania, ale i utraty przez podmiot. Nie brakuje też refleksji dotyczących m.in. starzenia się, macierzyństwa, cielesności, cierpienia i pasji.

Ten tom pokazuje wszechstronność Elżbiety Musiał. Poezja i malarstwo, ale także język. Autorka z rozmachem poszerza ramy semantyczne poszczególnych słów czy (częściej) zwrotów i zestawień językowych. Wielopoziomowe metafory i zaskakujące porównania, a nawet aluzje bądź niedopowiedzenia przynoszą ogromną przyjemność z ich odszyfrowywania. Dodatkową nagrodą dla czujnego czytelnika będzie wychwycenie nawiązań do świata kultury i sztuki. Musiał znakomicie podporządkowuje swoim celom także formę.

Mam pewną słabość do tomików poetyckich, w których dopełnieniem słowa jest obraz. Autorka – poetka i malarka – czaruje czytelnika piórem i pędzlem (to też jeden z wyróżników jej twórczości). Obie dziedziny artystyczne doskonale ze sobą współgrają, ich wzajemny wpływ najbardziej widoczny jest w wierszach. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że to świat sztuki jest jedną z największych inspiracji w poezji Elżbiety Musiał. Przestrzeń liryczna „Miejsca…” odmalowana została intensywnymi barwami, czasem z dość abstrakcyjnych cząstek powstaje całkiem konkretna (choć bywa, że niejednoznaczna) całość. Swoją fascynację abstrakcją autorka wyraziła m.in. w wierszu „To istnieje”, w którym podmiot poszukuje np. realnego bezkształtu, dosytu możliwego czy szeptu co krzyczy po skórze.

Poetka z serdeczną gościnnością zaprasza odbiorców do świata swoich wierszy. Oczywiście, nie wyraża tego wprost, ale czyni to poprzez formę, abstrakt, grę wyobraźni, wielość możliwości interpretacyjnych oraz wszechobecne emocje.

Poezja Elżbiety Musiał jest bardzo emocjonalna, trudno te wiersze jedynie czytać, gdyż one wdzierają się w duszę.

„Zmysły obarczone”

 

Zmysły obarczone gotowością

 

już czas

 

przeżyć co do przeżycia

oczy otulić

a patrzenie odłożyć

 

na odejście spełnionego

Kinga Młynarska

Podziel się

O autorze

Kinga Młynarska

Mama dwójki urwisów na pełny etat, absolwentka filologii polskiej z pasją, miłośniczka szeroko pojętej kultury i sztuki. Stawia na rozwój. Zwykle uśmiechnięta. Uczy się życia...

Odpowiedz