Miasto kłamstw. Cała prawda o Teheranie – Ramaita Navai

ramita-navai-miasto-klamstw-cala-prawda-o-teheranie-city-of-lies-cover-okladka„Nigdy nie oceniaj książek po okładce” – powtarzały mi w dzieciństwie mama, bibliotekarka i nauczycielka. Jednak w latach Polski Ludowej okładki książek były prawie takie same – jakieś szarobure, bezbarwne. Trudno było więc wśród nich przebierać. Dziś tęsknię za tą surowością, graficzną oszczędnością. W zalewie kolorowych , często wręcz brzydkich okładek, można bowiem pominąć coś naprawdę wartościowego. Chcąc – nie chcąc bowiem oceniamy trochę książki po okładkach. Taki nieciekawy los może spotkać wyjątkową pozycję – „Miasto kłamstw. Cała prawda o Teheranie” Ramaity Navai. Okładka sugeruje, że mamy do czynienia z lekkim tekstem dla kobiet, pełnym jakichś skandalizujących anegdot dotyczących życia w stolicy Iranu. W środku znajdziemy jednak wstrząsający, świetnie napisany reportaż o życiu w tym muzułmańskim mieście.

Navai to irańska dziennikarka, autorka filmów dokumentalnych i doświadczenie to znakomicie widać w jej książce. „Miasto kłamstw” z jednej strony czyta się jak gotowy scenariusz filmu, z drugiej – jako pełen szczegółów dokument dotyczący codzienności i historii Teheranu. Autorka oddaje głos ośmiorgu bohaterom i poprzez ich biografie wprowadza nas w historię miasta. Są to nietuzinkowe postaci: prostytutka – aktorka w filmach porno, były członek paramilitranej straży ochotniczej – dziś po korekcie płci, syn skazanych na śmierć w latach osiemdziesiątych, którego codziennie odwiedza sędzia z tamtych lat błagający o przebaczenie, były członek MEK z misją zabicia szefa teherańskiej policji. Każda z tych narracji porusza z wielu powodów –niesie bowiem jeszcze dodatkowe informacje o okrutnej codzienności w Republice Islamskiej.

Kary chłosty, kamieniowanie, kontrola dziewictwa, zakaz spożywania alkoholu, słuchania nieislamskiej muzyki – niby to znamy, wiemy, że coś takiego dzieje się gdzieś w świecie, ale dla większości kraje muzułmańskie to przede wszystkim terroryści. Uogólniamy, myląc Iran i Irak, wrzucamy wszystkich do jednego, bardzo niebezpiecznego worka. Kobiety w czadorach wydają się takie tajemnicze i stają się dla osób spoza tej kultury elementem tamtejszego kolorytu. I tylko co jakiś czas organizacje działające na rzecz obrony praw człowieka przypominają nam, że kobiety nie mają tam prawie żadnych praw.

Teheran to dla mnie miasto pełne nieszczęść – tych osobistych, ale ogólnych, narodowych. Nieszczęścia te wynikają oczywiście z tytułowych kłamstw, w których żyją dosłownie wszyscy, którzy chcą przeżyć. Mężczyźni zawierają więc kolejne małżeństwa tylko na chwilę, by stosunek seksualny był zgodny z prawem boskim (nie przeszkadza im w tym nawet fakt, że maja już jedną żonę, a drugą staje się prostytutka). Dziewczyny zszywają sobie błony dziewicze, żeby nie splamić honoru rodziny w noc poślubną. Geje udają hetero – dopiero pocałowanie mężczyzny podczas seksu wskazywałoby, że są homoseksualni. Starzy i młodzi udają trzeźwych, choć większość z nich uzależniona jest od opium albo metamfetaminy. Społeczeństwo udaje, że jest religijne i moralne, a rząd, że państwo jest bezpieczne i prowadzone zgodnie z prawem i sprawiedliwością. I każdy/a mieszkaniec/mieszkanka Teheranu wie, że stwarza pozory, ale nigdy się nie przyzna do tego, nawet przed sobą.

„Miasto kłamstw. Cała prawda o Teheranie” wstrząsa czytelnikiem/czytelniczką. Każda z opowieści to oddzielna tragedia konkretnej osoby osadzona na tle pełnym niesprawiedliwości i zniewolenia. Nie daje szczęśliwego zakończenia, choć ostatnia z historii mówi o powrocie do kraju, o tęsknocie za Teheranem i niemożności życia w innym miejscu. Stolica jednak wydaje mi się więzieniem, poza którym osadzony nie potrafi się już odnaleźć.

Anna Godzińska

Tytuł: Miasto kłamstw. Cała prawda o Teheranie.
Autorka: Ramita Navai
Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Premiera: 11 września 2014
Liczba stron: 360

About the author
Anna Godzińska
Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *