Leniuch – Łukasz Muniowski/Edyta Bystroń

W ostatnim czasie na pleniuch_okladkaolskim rynku daje się zaobserwować prawdziwy wysyp komiksów dla dzieci. Rodzice mają coraz większe pole manewru, gdy przychodzi do wyboru publikacji dla swojej pociechy. Pogodzić jednak gust rodzica i dziecka nie jest łatwo. Jedni oczekują przekazania wartościowych treści, drudzy wymagają po prostu dostarczenia dobrej rozrywki. Jednym z komiksów, który stara się zadowolić tak różne oczekiwania jest „Leniuch” Łukasza Muniowskiego (scenariusz) i Edyty Bystroń (rysunki).

Spełnia się marzenie małej Kasi. Nadchodzi dzień, kiedy dziewczynka może wybrać swojego własnego pieska. Spośród wszystkich pociesznych szczeniaczków baraszkujących w kojcu w oczy bohaterki rzuca się jeden wyjątkowy pies. Trzymający się na uboczu i nieskory do zabawy szczeniak od razu zyskuje sympatię dziewczynki. Zgodnie z charakterem otrzymuje imię Leniuch. Dziwne zachowanie psiaka budzi jednak zainteresowanie rodziców. Podczas gdy dziewczynka zostaje u dziadków, pies jedzie do weterynarza. Diagnoza jest jednoznaczna: Leniuch nie widzi. Czy mała Kasia zdoła pogodzić się z tą wiadomością? A przede wszystkim czy nie zechce oddać Leniucha?

Komiks Łukasza Muniowskiego i Edyty Bystroń to ciepła opowieść o akceptacji kalectwa, a przede wszystkim o zrozumieniu, że bycie niepełnosprawnym nie oznacza jednocześnie bycia gorszym. Wraz z przywiązaniem do Leniucha Kasia przekonuje się, że kalectwo szczeniaka nie musi go ograniczać. Oczywiście o wiele łatwiej takie treści przemycać dziecku pod pozorem opowiastki o dziewczynce i szczeniaku niż odnieść ją do świata ludzi, niemniej jednak dobrze, że takie publikacje powstają. Podczas zetknięcia się z niepełnosprawnością dzieci, które nie potrafią odnaleźć się w nowej sytuacji potrafią być okrutne. Reagując naturalnie i nie ukrywając swoich skrajnych emocji, potrafią wyrządzić drugiej osobie niemałą krzywdę. Ukazywanie niepełnosprawności jako czegoś równie naturalnego pozwala zrozumieć drugiego człowieka, czy będzie to osoba niewidoma, głuchoniema, czy poruszająca się na wózku.

Całość zilustrowana jest lekką, delikatną kreską Edyty Bystroń. Nieco zdeformowane kształty, rodzaj „przyjemnego niedbalstwa” potrafi oczarować czytelnika. Jedyne, czego brakuje, jak przystało na komiks dla dzieci, to kolory, choć w pełni rozumiem ich brak. Wydanie komiksu własnymi środkami wymusza pewne kompromisy. Jednocześnie warto zwrócić uwagę na wprost cudowną okładkę, pokazującą w pełni możliwości rysowniczki. Tym bardziej żal kolorów w środku albumu.

Największa wada „Leniucha” nie wynika z błędów w konstrukcji fabuły czy rysunków, a z samej dystrybucji. Trudno winić autorów za niedogodności wiążące się z wydawaniem publikacji własnym sumptem i będące charakterystyczne w zasadzie dla każdego wydawnictwa niezależnego. Mikroskopijny nakład (jedynie 50 sztuk) i ograniczona dystrybucja sprawia, że komiks trafi zapewne jedynie do kolekcjonerów i możliwe, że nie przeczyta go nigdy żadne dziecko. A szkoda, bo „Leniuch” to bardzo wartościowa pozycja, która – może ze względu na objętość – nie miałaby szans jako wydawnictwo samodzielne, ale za to świetnie mogłaby zaistnieć w jakiejś antologii.

Karol Sus

Leniuch
Scenariusz: Łukasz Muniowski
Rysunki: Edyta Bystroń
Wydanie: I
Data wydania: Październik 2014
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka
Format: A5
Stron: 24

About the author
Karol Sus
Rocznik ‘88. Absolwent Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego w Olsztynie. Wychowany na micie amerykańskiego snu. Wciąż jeszcze wierzy, że chcieć – to móc. Wolnościowiec. Kinomaniak, meloman, mól książkowy. Namiętnie czyta komiksy. Szczęśliwy mąż i ojciec.

komentarz

  1. Jestem mile zaskoczona, bo komiks kupują rodzice, a nawet dziadkowie dla swoich dzieci i wnucząt oraz osoby raczej nie czytające komiksów. Zrobiłam dodruk komiksu (kolejne 50 egzemplarzy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *