Kwiat paproci – Dominik Sokołowski

imagesDobra powieść fantasy nie jest polską specjalnością. Taki wniosek można wysnuć czytając recenzje, szczególnie te zamieszczane na blogach literackich. Nie jest to do końca prawdą. Nasi rodacy niejeden już raz udowodnili, że dysponują dobrymi piórami i wielką fantazją i aż szkoda, że tak niewielu z nich dostaję szansę od wielkich wydawnictw. Kto wie, jakie wspaniałe opowieści, jakie barwne światy tracimy wskutek rzekomej kompetencji ludzi decydujących, co może odnieść sukces na polskim rynku, a co nie? Jednym z tych szczęśliwców, którym udało się pokonać wszelkie przeszkody, jest Dominik Sokołowski. Jego debiutancka powieść nosi tytuł „Kwiat paproci” i zabiera czytelnika w świat na wpół baśniowy, a na wpół realistyczny, pełen religijnych intryg, brutalnych napadów i mitologicznych postaci.

Jest rok 630 po narodzeniu Zbawiciela i nadejściu nowej religii. Arkadia pod dawna stanowi jej ostoję. Wpływy organizacji duchownych są ogromne i wciąż rosną, ale samo cesarstwo zaczyna chwiać się w posadach. W leśnych ostępach dorasta Isaakios, syn zmarlego cesarza Arkadii i jedyny prawowity następca tronu. Mało kto wie, że chłopak nie zginął podczas przewrotu pałacowego. Jednym z takich ludzi jest ktoś bogaty i wpływowy, ukrywający się pod imieniem Mentora. Pragnie on zwrócenia tronu w prawowite ręce – ale czy na pewno nie przyświeca mu jakaś inna myśl?

Niezamożny rycerz Illias był szczęśliwy w swym małym dworku aż do czasu, gdy podczas napadu barbarzyńskich Vindlandczyków jego niewielkie dobra zostają splądrowane, a ciężarna żona zabita. Teraz młody mężczyzna żyje jedynie po to, by pomścić ukochaną i nienarodzonego syna. W drodze tropem morderców towarzyszy mu jedynie wierny giermek. Muszą zmierzyć się z niedostatkiem, zdradą i wszelkimi niebezpieczeństwami, ale nie rezygnują.

Michelle spędziła pierwsze lata życia na ulicach Chrysopolis. Małą złodziejkę przygarnął jeden z kapłanów Inkwizycji, widząc w niej dobry materiał na przyszłą agentkę. Dziecko ulicy nie zawiodło jego oczekiwań. Wyrosło na piękną i inteligentną dziewczynę, zręczną we wszystkich poruczonych jej sprawach i bezwzględnie wierną swemu opiekunowi. Właśnie została jej poruczona delikatna i bardzo trudna misja infiltracji zakazanej sekty…

Zaginiony cesarzewicz, na wpół obłąkany z bólu rycerz i agentka kościelnej organizacji. Wszyscy troje uwikłani w walkę, w której na pozór nie mają żadnych szans. Choć nie wiedzą o sobie nawzajem, istnieje coś, co ich łączy…

Czego w tej książce nie ma – prasłowiańskie wierzenia i obrzędy, reminiscencje z bajek Andersena, Wikingowie i smoki, groźna w realny sposób magia i organizacja kościelna przywodząca na myśl średniowieczne chrześcijaństwo i wiele innych rzeczy. Bohaterowie są różnorodni i przedstawieni w tak barwny sposób, że ma się ich przed oczami jak żywych. Tło wydarzeń, choć skomplikowane i poskładane z elementów na pozór nie pasujących do siebie, wydaje się w miarę czytania coras spójniejsze i bardziej zrozumiałe. Można rzec że autor wpakował do tej książki wszystko, co przyszło mu do głowy i stworzył zupełnie nowy świat, do którego trzeba dopiero przywyknąć. Trzeba jednak przyznać, że zrobił to bardzo zręcznie i tak poprowadził swoją opowieść – od wątków omalże realnych do całkiem baśniowych – że na koniec czytelnik pozostaje z uczuciem niedosytu i już rozgląda się za drugim tomem.

Bardzo ładnie wydana książka nadaje się równie dobrze do własnej biblioteki jak i na prezent dla kogoś bliskiego. A jeśli ktoś już uparcie nie chce wydawać pieniędzy na twórczość rodzimego artysty, niech poszuka jej w bibliotece i zada sobie ten trud, by przeczytać. Nie pożałuje.

Luiza „Eviva” Dobrzyńska

Ocena: 5/5

Tytuł: „Kwiat paproci”

Autor: Dominik Sokołowski

Cykl: „Kroniki arkadyjskie”

Tom: 1

Gatunek: fantasy

Okładka: miękka ze skrzydełkami

Liczba stron: 400

Rok wydanie: 2012

Wydawnictwo: REBIS

About the author
Technik MD, czyli maniakalno-depresyjny. Histeryczna miłośniczka kotów, Star Treka i książek. Na co dzień pracuje z dziećmi, nic więc dziwnego, że zamiast starzeć się z godnością dziecinnieje coraz bardziej. Główna wada: pisze. Główna zaleta: może pisać na dowolny temat...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *