Księgi Jakubowe – Olga Tokarczuk

untitledFani i fanki „Trylogii” będą tą książką zaskoczeni, bo osiemnastowieczna Polska Sienkiewicza wydaje się zupełnie innym krajem niż ten opisany przez Olgę Tokarczuk. „Księgi Jakubowe” zabierają nas w podróż do przeszłości, ale też do kraju, który z jednej strony jest bardzo otwarty religijnie, ale z drugiej – dość hermetyczny w swoim katolicyzmie. Kategoria religijności i mistycyzmu jest niezbędna przy pisaniu o tekście Tokarczuk – głównym jego bohaterem bowiem uczyniła pisarka Jakuba Franka, podolskiego Żyda, twórcę jednego z największych rozłamów w historii diaspory żydowskiej.

„Uważaj na Jakuba. On to jest prawdziwy złodziej” mówi stary Lejb i słowa te wydają się motywem przewodnim w rozmyślaniu o Franku. Czy jest tylko oszustem, który ukradł serca swoich wyznawców, czy może jednak Mesjaszem łączącym w swoich naukach najistotniejsze (jedyne prawdziwe?) elementy każdej z najważniejszych religii? Sam narodził się jako Żyd, potem przeszedł na Islam, by ostatecznie przyjąć chrzest w kościele katolickim. Jego biografia tak zafascynowała Tokarczuk, że spędziła sześć lat nad dotarciem do wszystkich źródeł dotyczących bohatera. Jednak nie ocenia go i nie szufladkuje – poznajemy Franka z różnych stron i dostrzegamy oczami przeróżnych protagonistów. Każdy z nich ma na jego temat inne zdanie – widzimy uwielbienie, ale i obrzydzenie, jakie postępowanie sekty frankistów budzi w niektórych. Autorka pozostawia nas z tymi opiniami i obrazami, pozwala czytelnikom i czytelniczkom samym zastanowić się nad prawdą. I jest to trudne zadanie – Jakub bowiem jest postacią pełną dualizmów, a jego działanie dekonstruuje nasz podział na sacrum i profanum.

Jak zawsze u Tokarczuk, tak i tutaj – ogromną rolę pełnią kobiety. W „Księgach Jakubowych” głos wszechwiedzącej narratorki oddała Jencie – staruszce egzystującej pomiędzy życiem i śmiercią. Jeszcze nie umarła, wciąż żyje i tylko pozornie leży w łóżku. Tak naprawdę porusza się gdzieś ponad głowami, niczym niewidzialny duch, i widzi o wiele więcej niż ci znajdujący się pod nią. Jej perspektywa jest perspektywą dominującą.

Książka ta to jednak nie tylko narracja o utopijnym świecie, jakiego chciał Jakub Frank – charakteryzującego się równością, sprawiedliwością, brakiem przywiązania do materii. Pragnął też religii pozbawionej lęku przed cielesnością i chęci wojen. Tokarczuk pokazuje nam także osiemnastowieczną codzienność. Mnóstwo tu szczegółów dotyczących higieny (zarówno u szlachty, jak i wśród członków najniższych klas społecznych), zwyczajów żywieniowych, opisów ról, jakie pełnią w polskim narodzie poszczególne grupy. Bycie Żydem w tamtym czasie było bowiem o wiele gorszym losem niż życie jako pozbawiony praw chłop. Tokarczuk nie boi się pokazywać problemów polskich duchownych, ich uzależnienia od hazardu, zastawiania kościelnych bogactw. Świetnie ilustruje także rolę kobiet i ich obecność w społeczeństwie, zarówno frankistów, jak i poza tą grupą.

„Księgi Jakubowe” to wielkie dzieło, nie mam co do tego wątpliwości. Po pierwsze dlatego, że mówi z historyczną dokładnością o XVIII wieku i nie idealizuje tego czasu ani Rzeczpospolitej Obojga Narodów, nie pisze „ku pokrzepieniu serc”. Po wtóre – opowiada o tym, co wciąż nie jest do końca zbadane – historia frankistów nie interesuje ani Żydów, ani katolików, bo dla obydwu stron jest niewygodna. Tekst ten stanowi także niezwykle pasjonującym splotem wielu wydarzeń, postaci, historii, codzienności. Wszystko to osadzone jest w mistycznej atmosferze, pełnej kluczy i nawiązań do wątków zarówno oficjalnych, jak i apokryficznych. Wyjątkowa książka, która tylko potwierdza geniusz i talent Olgi Tokarczuk.

Anna Godzińska

Tytuł: Księgi Jakubowe
Autorka: Olga Tokarczuk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Premiera: październik 2014
Liczba stron: 912

About the author
Anna Godzińska
Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *