„Kryzys na Nieskończonych Ziemiach” – recenzja

Wydawnictwo Egmont w ramach kolekcji DC Deluxe przybliża czytelnikom najbardziej warte uwagi tytuły z oferty amerykańskiego giganta DC Comics. W odróżnieniu od New52, czyli najnowszych produkcji wydawnictwa ze Stanów, DC Deluxe sięga po starsze komiksy i/lub takie, które odcisnęły trwałe piętno na przemyśle komiksowym zza wielkiej wody. Dzięki temu seria nie dość, że prezentuje dokonania całej plejady bohaterów (tych bardzo popularnych, jak i tych mniej obecnych w Polsce), ale też komiksy pochodzące z różnych okresów. Doskonałym przykładem jak robiono mainstreamowy komiks amerykański w latach 80. XX wieku, w dodatku zbierający na swych kartach mnóstwo postaci raczej rzadko spotykanych w tytułach wydawanych nad Wisłą, może być „Kryzys na Nieskończonych Ziemiach” Marva Wolfmana (scenariusz) i George’a Pereza (rysunki).

26454819876_c0005c6744

Stworzony w 1985 roku komiks składa się z dwunastu zeszytów, publikowanych od stycznia do grudnia. Obok miniserii „Secret Wars” Marvela, „Kryzys na Nieskończonych Ziemiach” to jeden z pierwszych crossoverów, wyznaczający zupełnie nowe kierunki rozwoju amerykańskiej branży komiksowej. Tworzone z ogromnym rozmachem historie zbierały na swych łamach liczne grono bohaterów i złoczyńców stających w szranki. W tamtych czasach był to odważny krok naprzód, pozwalający jeszcze bardziej wywindować w górę słupki sprzedaży poszczególnych tytułów oraz wypromować nowych lub mało popularnych superbohaterów.

Komiks Wolfmana i Pereza opowiada historię walki herosów z nowym, potężnym wrogiem, Monitorem. Żywiący się energią pochodzącą z wszechświatów łotr niszczy kolejne planety stające mu na drodze. Bohaterowie będą musieli porzucić własne uprzedzenia i stanąć ramię w ramię do walki. Jakby tego było mało, tak potężny wróg jak Monitor, będzie wymagał współpracy herosów ze złoczyńcami. Czy Superman, Batman, Flash, Marsjański Łowca Ludzi, Atom i inni będą w stanie zaufać sobie nawzajem?

Lata 80. w amerykańskim komiksie to czas rozbudowanych i skomplikowanych fabuł. Po okresie raczej prostych historii obliczonych najwyżej na kilka zeszytów, popularne opowieści obrazkowe zaczęły tak się komplikować i zazębiać, że czytelnikom trudno było nadążyć za pomysłami scenarzystów. Prosta metoda umieszczania gościnnych występów bohaterów w innych seriach pozwoliła łatwo pozyskać kolejnych czytelników i zwiększyć sprzedaż zeszytów. Czytelnik był zmuszony kolekcjonować nieraz kilka serii, aby poznać historię tylko jednego, wybranego bohatera. Po pewnym czasie jeden wszechświat stawał się zwyczajnie zbyt ciasny, co skutkowało poszerzeniem uniwersum. „Kryzys na Nieskończonych Ziemiach” traktować można właśnie, jako kwintesencję amerykańskiego komiksu mainstreamowego lat 80. Ze wszystkimi tego zaletami i wadami. Czytelnika nie powinna więc dziwić obecność dwóch Supermanów, mieszanie się wariantów Ziemi (Ziemia-1, Ziemia-2, Ziemia-X itd.) czy nagłe i nie zawsze logiczne zwroty akcji. Podstawową zaletą komiksów takich jak „Kryzys na Nieskończonych Ziemiach” była możliwość ucięcia nadmiernie poplątanej akcji i pewne wyzerowanie sytuacji w uniwersum.

Pozostaje jedynie pytanie czy dzisiaj, trzydzieści lat po premierze komiksu Marva Wolfmana i George’a Pereza jest jeszcze dla niego miejsce na czytelniczej półce? Nie ulega wątpliwości, że dziś się komiksów w ten sposób nie robi. Rażą kwestie wypowiadane z patosem i nieśmieszne żarciki, skomplikowana, ale też pozbawiona większego sensu fabuła, wciskanie bohaterów do komiksu na siłę czy mało logiczne zwroty akcji. „Kryzys na Nieskończonych Ziemiach” zwyczajnie się zestarzał. Czemu więc nie sposób go tak po prostu skreślić? Komiks ten to kawał historii amerykańskiej branży. W tamtych czasach prezentował zupełnie inne, nowe spojrzenie na obrazkowe opowieści. I cóż, pokoleniu TM-Semic powinna zakręcić się łezka w oku podczas przeglądania plansz autorstwa Pereza. Tu też można stwierdzić, że dziś się tak komiksów już nie robi. W tym wypadku jednak jest to stwierdzenie na niekorzyść komiksów współczesnych.

26480743875_c4f1513eb4

 

Kryzys na Nieskończonych Ziemiach

Scenariusz: Marv Wolfman
Rysunki: George Perez
Tusz: Dick Giordano, Jerry Ordway, Mike DeCarlo
Kolor: Anthony Tollin, Tom Ziuko, Carl Gafford
Okładka: Alex Ross, George Perez
Data wydania: Kwiecień 2016
Seria: DC Deluxe
Tytuł oryginału: Crisis on Infinite Earths
Rok wydania oryginału: 1985-86
Wydawca oryginału: DC Comics
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Stron: 392
Wydawnictwo: Egmont

 

About the author
Karol Sus
Rocznik ‘88. Absolwent Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego w Olsztynie. Wychowany na micie amerykańskiego snu. Wciąż jeszcze wierzy, że chcieć – to móc. Wolnościowiec. Kinomaniak, meloman, mól książkowy. Namiętnie czyta komiksy. Szczęśliwy mąż i ojciec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *