Krew, pot i piksele – Jason Schreier

0

krew potPodawanie w wątpliwość stwierdzenia, że gry video są dziełami sztuki, jest wyrazem ogromnej ignorancji. Jasne, zdarzają się gry kiepskie, wręcz głupie, ale to samo można powiedzieć o niektórych książkach czy filmach. Żadna inna forma sztuki nie wymaga takiej interakcji i takiego zaangażowania od podziwiającego. A książka Schreiera pokazuje, jak wiele czasu i pracy wymaga stworzenie jednej gry. Nawet ostatecznie nieudanej.

Schreier opisuje historie powstania gier bardzo różnych. Jest tu wizualnie zachwycające, ale fabularnie nijakie Destiny, doskonałe Uncharted 4 czy minimalistyczne Stardew Valley. Tę ostatnią grę tworzyła przez pięć lat głównie jedna osoba. Diablo III powstawało dwa razy dłużej i to przy udziale sporej liczby twórców. Kończące zbiór Star Wars 1313 nie powstało nigdy, ale podobny los mógł spotkać każdy inny tytuł opisany w tej książce, czy każdą grę w ogóle. Autor stawia na początku pytanie: „dlaczego nadal tak trudno robić gry”?

Odpowiedzi jest kilka i żadna nie jest ostateczna. Weźmy choćby interaktywność – gra może być piękna, historia może być dobrze napisana, ale jeśli rozgrywka nie wciąga, mechanika i misje są męczące, nikt nie będzie w nią grał. Zmienia się też technika, narzędzia stają się coraz bardziej zaawansowane, a wymagania coraz wyższe. W powstawanie gier jest też zaangażowanych zbyt wiele osób i wcale nie mam tu na myśli członków zespołów, bo tych zawsze jest za mało. Twórcy i ich zmieniające się koncepcje, a także oczekiwania fanów, odgrywają ogromną rolę w powstawaniu gier. Bardzo często ważne jest stworzenie iluzji, czyli dema, które może nie przypominać gotowego produktu. Nie chodzi nawet o trailery, bo na te chyba już wszyscy się uodporniliśmy. Dema również bywają zwodnicze. Przemysł wymusza na twórcach wypuszczanie jak najlepszych – nieudane demo może skutecznie „zabić” nawet najbardziej obiecujący projekt.

Kotaku, portal, dla którego pracuje Schreier, jest jednym z najlepszych poświęconych grom. Ta renoma pozwoliła autorowi dotrzeć tam, gdzie większość fanów gier może tylko pomarzyć. Rezultatem jest książka pokazująca, jak wyniszczający i brutalny jest ten biznes. Twórcy poświęcają swoim grom nawet kilkanaście godzin dziennie, a gdy zbliża się termin premiery, następuje crunch, czyli okres wzmożonej pracy. Podczas crunchu twórcy często śpią w studio, byle tylko oddać jak najlepszy produkt. Wyróżniającą cechą tego środowiska jest bowiem ogromna miłość, jaką wszyscy darzą gry. Jest tu również polski akcent, wśród opisanych dziesięciu tytułów znajduje się przecież Wiedźmin 3. Historia jego powstania jest interesująca nie tylko w świetle ostatnich roszczeń twórcy uniwersum, Andrzeja Sapkowskiego.

Tytuł: Krew, pot i piksele

Autor: Jason Schreier

Przekład: Bartosz Czartoryski

Liczba stron: 363

Rok wydania: 2018

Wydawnictwo: Sine Qua Non

Podziel się

O autorze

Łukasz Muniowski

Szef działu recenzji książkowych. Doktorant w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Autor artykułów naukowych o koszykówce, grach video, serialach, gentryfikacji i literaturze. Ma trzy psy. Chciałby mieć świnię.

Odpowiedz