Janion. Transe – traumy – transgresje. 2: Prof. Misia – Maria Janion, Kazimiera Szczuka

janion„(…) fakt, że zgromadziłam tyle książek i papierów, jakoś pomaga mi trwać, rzeka czasu została w ten sposób… no, może zamulona, może pogłębiona czy jakoś zmeandrowana. Nie wiem. Jest mi łatwiej trwać wśród tych wszystkich tekstów i śmieci” – mówi Kazimierze Szczuce w drugim tomie wywiadu-rzeki „Transe – traumy – transgresje” tytułowa prof. Misia, czyli profesor Maria Janion. W książce znajduje się zdjęcie, które stanowi ilustrację do powyższych słów – naukowczyni siedzi przy biurku, choć raczej możemy się domyślać, że to biurko lub stół, bo nie widać niczego poza książkami. Jest ich mnóstwo. Właśnie taki zawsze miałam obraz autorki jednej z najważniejszych książek w moim życiu – „Kobiety i duch inności”. Ta fotografia i te słowa wydają się bardzo symboliczne – Janion nie istnieje poza nauką, nie ma dla niej świata poza książkami i literaturą.

Druga część rozmowy prowadzonej przez Szczukę dotyczy głównie początków kariery naukowej bohaterki. Mam tu na myśli nie tylko życie akademickie, ale i życie towarzyskie – oba bowiem idą ze sobą w parze i trudno szukać wśród znajomych Janion kogoś spoza środowiska literacko-akademickiego. Jej każdy dzień zaczyna się od obudzenia z myślą, o czym dziś napisze, by potem zająć się pracą naukową (zajęciami, pisaniem, referowaniem), która następnie zostaje przeniesiona na spotkania ze znajomymi – dyskusje choćby w domu Białoszewskiego. Mnóstwo w tej książce zapisów takich sporów, refleksji na temat kondycji współczesnej humanistyki, narracji o literaturze, o jej zdobywaniu w trudnych czasach komunizmu.

Nie znajdziemy tu jednak prawie w ogóle polityki – to dla mnie kolejny dowód na to, że Janion żyje w swoim niezwykle zamkniętym świecie książek. Dla wielu znaczący rok 1968 wywołuje wspomnienia związane z pragnieniem ocalenia tego, co zostało, uratowaniem Polski przed totalnym zniszczeniem. Sposobem na to było nauczanie, czyli praca w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Gdańsku (dzisiejszym uniwersytecie). Podobne skojarzenia budzi fragment, w którym Szczuka wspomina o najgorszych czasach w PRL-u, pustkach na sklepowych pólkach. Janion tego nie zauważała, jak sama przyznaje, dla niej były to czasy wyjątkowo ciężkiej pracy: „Gdzieś tam czaiło się spustoszenie i rozpacz, ale zabijaliśmy to pracą. (…) Stan wojenny to przerwał, wstrząsnął wszystkimi, ale praca trwała”. Z każdą stroną książki utwierdzamy się w przekonaniu, że praca, nauka, lektury, literatura mogą stać się kołem ratunkowym, czymś stałym, przewidywalnym w nienormalnych czasach.

Niezwykle ciekawym wątkiem tego wywiadu, który nawiązuje do poprzedniego akapitu, są byli studenci/studentki profesor Janion. Autorka była przecież doktorantką bohaterki książki i łatwo można zauważyć relację, jaka je łączy, czyli mistrzyni – uczennica. Janion wspomina, że jej związki z seminarzyst(k)ami były dość mocne – sama w pełni zanurzona w nauce tego samego wymagała od innych. Pamięta doskonale niemal każdą z tych osób, często utrzymuje kontakt. Dziś widać tego skutki – jej studenci/studentki to naukowcy, pisarze/pisarki.

Wywiad ten jednak pokazuje także „ludzką” twarz papieżycy polskiej humanistyki, która codziennie ogląda dokumentalne filmy o zwierzętach, chodzi do fryzjera, prowadziła zajęcia na kacu (sic!). Jest to także niezwykła narracja o starości. Przyznam, że optymistyczna. Dziewięćdziesięcioletnia Janion nie boi się mówić o swych ograniczeniach, rytuałach zamkniętych w czterech ścianach mieszkania, ale jednocześnie zadziwia otwartością umysłu – wciąż jest na bieżąco z modnymi prądami w nauce, z literaturą. Ciągły niedosyt wiedzy, który towarzyszył jej całe życie, nie opuścił i teraz. Z niecierpliwością czekam na tom trzeci!

Tytuł: Janion. Transe – traumy – transgresje. 2: Prof. Misia
Autorki: Maria Janion, Kazimiera Szczuka
Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
Data premiery: grudzień 2014

About the author
Anna Godzińska
Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *