Harley Quinn #1: Miejska gorączka

1

harley.szuflada.netTak duży sukces filmowego „Deadpoola” zaskoczył chyba wszystkich, łącznie z producentami filmu. Szczególnie, że postać ta w wielu krajach nie jest zbyt dobrze znana. Dobrym przykładem może być Polska, gdzie przed premierą filmu „Deadpool” nie był w ogóle drukowany. Popularność socjopatycznego antybohatera pokazuje, że jest zapotrzebowanie na tego typu rozrywkę, niewymagającą, ale za to łamiącą schematy. Odpowiednikiem marvelowskiego „Deadpoola” w DC Comics ma być postać Harley Quinn, która już zdobyła sporą sławę, także poza kręgami komiksowymi.

Wszystko za sprawą filmu „Legion samobójców” („Suicide Squad), który już niedługo trafi do kin. Postać Harley Quinn grana przez Margot Robbie szybko zdobyła serca wielbicieli, królując na portalach popkulturowych. Polski czytelnik komiksów także nie zostaje w tyle. Egmont przygotował rodzime wydanie historii pomocnicy Jokera, która rozgrywa się w ramach linii New52, w serii „Harley Quinn” tworzonej przez małżeństwo Amanda Conner i Jimmy Palmiotti, a rysowanej m. in. przez Chada Hardina.

Postać Harley została stworzona na potrzeby serialu animowanego o przygodach Batmana w 1992 roku. Szybko jednak została adaptowana do komiksów i od tamtej pory pojawia się w nich regularnie, jako pomocnica Jokera. Kiedyś lekarz psychiatra, dr Quinzel, która sama popadła w obłęd. Podobnie jak jej pryncypał, także jest osobą wysoce niezrównoważoną, o trudnych do przewidzenia zachowaniach. Chwiejna osobowość bohaterki daje spore pole do jej interpretacji twórcom komiksowym. Rosnąca popularność serii takich jak chociażby wspomniany wcześniej „Deadpool” sprawiła, że Harley Quinn stała się świetnym materiałem na własny komiks.

harleyquinnbrucetimmmargotrobbie-134626

Przede wszystkim bohaterka odcina się od Jokera. Od teraz ma być całkowicie samowystarczalną i silną młodą kobietą. Taką, z którą mogłyby się utożsamić nastoletnie czytelniczki komiksów. Nikt nie potrzebuje wiecznie zapłakanej psychopatki wciąż trzymającej się w cieniu Jokera. Harley w swej serii dostaje więc pod opiekę własny budynek, którym od teraz będzie musiała zarządzać, co dodatkowo ma podkreślić jej niezależność. Oczywiście nie jest to zwykła kamienica, a lokatorzy to nie szare korpomyszki, tylko prawdziwe indywidua. Jedno jest pewne. Kłopotów i przygód nie zabraknie. Tym bardziej, że na bohaterkę wciąż czyhają kolejni mordercy na zlecenie. Harley dzieli więc czas pomiędzy zabijanie kolejnych dybiących na jej życie bandziorów, ratowanie piesków ze schroniska, mordowanie komunistycznych szpiegów i zwykłe, nudne zarabianie pieniędzy na utrzymanie kamienicy.

harley_quinn____by_salamandra88-d8s9aeu

Pierwszy integral, noszący podtytuł „Miejska gorączka”, zawiera dziewięć zeszytów, wraz z świetnym i wysoko ocenianym zeszytem zerowym, stanowiącym wprowadzenie do serii. To w nim Harley Quinn snuje marzenia na temat własnego komiksu i dostaje możliwość przetestowania różnych rysowników. W ten sposób przez zeszyt przewija się ich aż kilkunastu, z Jimem Lee, Samem Keithem i Darwynem Cookem na czele. Jest to jednocześnie okazja dla scenarzystów do kilku prztyczków w nos wymierzonych współpracownikom i kierownictwu wydawnictwa.

Niestety potem jest już znacznie gorzej, choć w dalszym ciągu seria potrafi bawić. Przede wszystkim wychodzi na wierzch autocenzura amerykańskiego przemysłu rozrywkowego. O ile w dramacie nie jest to aż tak widoczne, o tyle skrępowana pewnymi normami satyra razi. A szkoda, bo jak przystało na socjopatkę, Harley Quinn musi zbyt często gryźć się w język. W ten sposób tak znienawidzony swego czasu comics code powraca, tym razem wcale nienarzucony z zewnątrz.

harley_quinn_by_salamandra88-d64j6jb

Mimo to „Harley Quinn” jako niewymagająca i lekka, choć dość brutalna rozrywka sprawdza się całkiem dobrze. Humor, co prawda nie jest na najwyższym poziomie, niektóre gagi oklepane, a teksty drętwe, ale to wciąż całkiem niezły komiks. O ile oczywiście czytelnik z pełną świadomością oczekuje taniej rozrywki. Jak na ofertę spod znaku New52, całkiem udany średniak.

Karol Sus

Grafiki autorstwa: http://salamandra88.deviantart.com/

Harley Quinn #1: Miejska gorączka
Scenariusz: Amanda Conner, Jimmy Palmiotti
Rysunki: Amanda Conner, Stephane Roux, Chad Hardin, Becky Cloonan, Tony S. Daniel, Sandu Florea, Dan Panosian, Walter Simonson, Jim Lee, Scott Wiliams, Bruce Timm, Charlie Adlar, Adam Hughes, Art Baltazar, Tradd Moore, Dave Johnson, Jeremy Roberts, Sam Kieth, Darwyn Cooke
Kolor: Alex Sinclar, Paul Mounts, Tomeu Morey, John Kalisz, Lovern Kindzierski, Lee Loughridge, Dave Stewart, Alex Sollazo
Okładka: Amanda Conner, Paul Mounts
Wydanie: I, stron: 224
Data wydania: 18 Maj 2016
Seria: Harley Quinn, Nowe DC Comics
Tytuł oryginału: Harley Quinn TP Vol. 1: Hot In The City
Rok wydania oryginału: 2015

Kilka słów na temat pochodzenia Harley Quinn z kanału WatchMojo:

Podziel się

O autorze

Karol Sus

Rocznik ‘88. Absolwent Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego w Olsztynie. Wychowany na micie amerykańskiego snu. Wciąż jeszcze wierzy, że chcieć – to móc. Wolnościowiec. Kinomaniak, meloman, mól książkowy. Namiętnie czyta komiksy. Szczęśliwy mąż i ojciec.

1 komentarz

  1. Pingback: Niewiele z Foucault – recenzja komiksu „Suicide Squad 1: Nadzorować i karać”

Odpowiedz