Groza bycia kobietą, czyli „Jej ciało i inne strony” Carmen Maria Machado

Jej ciało i inne strony to debiutancki zbiór ośmiu opowiadań grozy Carmen Marii Machado. Zawarto w nim teksty z elementami urban legends, science fiction, realizmu magicznego i fantasy. Wszystkie opowiadania skupiają się na cielesnym wymiarze kobiecości, relacji kobiety z ciałem, od przyjemności seksu do bólu, choroby, doświadczenia głodu, śmierci i rozkoszy. Proza Machado przekracza granice gatunków, a jej bohaterki doświadczają zanikania granic pomiędzy ciałem a umysłem, tym, co realne, i tym, co wymyślone– przez nie lub dla nich. To zdecydowana, drapieżna i niemal okrutna lesbijska proza, która pięknie opisuje to, co brzydkie i odrażające, oraz pokazuje drugie, niezbyt przyjemne, dno tego, co nauczyłyśmy się uważać za urodę: głód, który stoi za chudością, zanikanie kobiet w przestrzeni publicznej, nieodparcie związane z socjalizacją w kobiecość, zaborczość, jaka kryje się za intymnością. Opowiadania Machado są przemyślane i skupione na centralnym temacie, stwarzają jednak szerokie pole do rozważań. To teksty, które nie tylko przeżywa się emocjonalnie w trakcie lektury, ale stanowią one też intelektualne wyzwanie – niektóre z nich przedstawiają problemy kobiecości w wyabstrahowany sposób, który pozostaje nieodparcie pociągający dzięki talentowi pisarskiemu autorki.

Rozkochana w mężu żona wyznacza mu tylko jedną granicę – nie może dotknąć zielonej wstążki na jej szyi. Czy nawet ta jedna zasada to będzie dla niego za dużo? Mężowski szew pokazuje, jak intymność buduje się kosztem utraty niezależności, jak asymetryczna jest taka relacja, jak niewiele kobieta może zachować z siebie, jeśli pragnie związku z drugim człowiekiem. Czy w relacji jednopłciowej byłoby inaczej? Opowiadanie Matki odpowiada przecząco na to pytanie. Tam źródłem grozy jest rozdwojenie, czy też rozdarcie – pomiędzy życiem i związkiem, jaki wyśniły sobie bohaterki, a tym, jakie naprawdę wiodą. Co jeśli elementy tej wspólnej fantazji o przyszłym życiu zaczną się materializować, nawet kiedy one nie są już razem? Inwentarz to opowieść o zarazie pustoszącej Ziemię,skonstruowana poprzez wyliczanie przez bohaterkę jej łóżkowych partnerów i partnerek. Splot Erosa i Tanatosa w najczulszym tańcu na zgliszczach cywilizacji przedstawia odwrotną stronę lęku pokazanego w Mężowskim szwie – co jeśli stracimy jakąkolwiek szansę na intymność? Jeśli pomiędzy ludźmi stanie niemożliwa do wyleczenia choroba? Czy to tylko dystopijna wizja, czy też taką chorobą jest właśnie mizoginia, zaburzenie, przez które pogardza się tym, czego się pragnie?

Prawdziwe kobiety mają ciała i Osiem kęsów to korespondujące ze sobą historie, którymi można ilustrować tezy takich feministycznych opracowań jak Mit urody Naomi Wolf i Unbereable Weight Susan Burdo, klasycznych analiz tego, jak inwazyjna jest kulturowa kontrola kobiecej cielesności. Prawdziwe kobiety mają ciała również opowiada o epidemii – coś sprawia, że kobiety się dematerializują, a resztki ich egzystencji, niezrozumiałe i niewidoczne, wiążą się z przemysłem modowym. Przybierają pozory materialności jako poszewki pięknych kreacji. Oczywiście to metaforyczne ujęcie palącego problemu społecznego. W naszej kulturze kobiece ciało akceptowane jest tylko jako źródło męskiej przyjemności albo maszyna reprodukcyjna. Poza tym dla kobiet byłoby lepiej, aby udawały bezcielesne. Osiem kęsów to również opowieści o reżimie urody, utożsamianej z chudością. Tym razem bohaterka poddaje się operacji zmniejszenia żołądka, aby pozbyć się potrzeby jedzenia i stracić na wadze. Odbija się to na jej relacji z samą sobą i z córką. Zabieg przypomina podpisanie cyrografu, zaprzedanie części siebie w zamian za realizację marzeń o byciu pożądaną. Czy to, co zyskuje, jest warte tego, co poświęciła? Jak to jest żyć bez pragnień?

Rezydentka pochyla się nad starym tematem „szalonej kobiety na strychu”, figury neurotycznej pisarki spopularyzowanej przez Susan Gubar i Sandrę Gilbert. W tym tekście granica pomiędzy ciałem a umysłem została najbardziej rozmyta. Podróż bohaterki – pisarki w góry jej traumatycznego dzieciństwa w poszukiwaniu warunków do pracy nie jest niczym innym niż podróżą w głąb siebie. Po drodze mija krajobrazy własnej tożsamości, konstruuje persony, za którymi skrywa swoje Ja tylko po to, aby odkryć, że wymyśliła samą siebie.Każdy z nas jest autorem samego siebie, ale należy też pamiętać, że nie istnieją dzieła oryginalne, a intertekstualność jest nieodłącznie związana z językiem – mówimy zawsze słowami innych. Kiedy stwarzamy samych siebie, możemy się też całkowicie zgubić.

Towarzyskie trudności to ilustracja grozy rodem z psychoanalizy lacanowskiej. Bohaterka pada ofiarą gwałtu. Próbuje poradzić sobie z traumą tego doświadczenia poprzez oglądanie pornografii. Wtedy odkrywa, że może słyszeć ukryte myśli aktorów. Obnażają całą miałkość i banał stosunku seksualnego. I jego samotność. Jak twierdzi Slavoy Žižek, nie istnieje seks, jest tylko masturbacja, bo ostatecznie każdy stosunek zachodzi w samotności wnętrza głowy którejś z uczestniczących osób. To, co nas podnieca, to nie czynności, jakim się oddajemy, ale fantazja, jaka prowadzi nas przez serię absurdalnych aktów seksualnej stymulacji. Czym jest seks w takim razie, skoro ustaliliśmy już, że intymność jest równie niemożliwa, jak upragniona? Bezimienna bohaterka opowiadania także pragnie się tego dowiedzieć.

Wyjątkowo odrażające stanowi przykład wyabstrahowania lęku. Opowiadanie składa się z serii streszczeń dwunastu sezonów serialu Law & Order, przypominających skrzyżowanie Archiwum X i CSI. Para detektywów prowadzi śledztwa w sprawach brutalnych gwałtów i morderstw, przechodzi przez szereg załamań w życiu prywatnym, jest nawiedzana przez duchy ofiar i lepsze wersje samych siebie, sobowtóry, które są mniej ludzkie, a bardziej przypominają to, co widać na ekranach telewizorów. Odkrywają, czym żywi się miasto, żywy organizm, który ich otacza. Wyjątkowo odrażające to refleksja na temat przemocy, jakiej poddawane jest kobiece ciało, czy to w fikcyjnym świecie telewizji, czy w boleśnie rzeczywistych policyjnych statystykach.

Opowiadania zebrane w Jej ciało i inne strony są queerowe, dziwne i sensualne. Mroczna wyobraźnia autorki i jej stanowczy głos oraz świadomość tego, co chce wyrazić, spinają razem teksty osadzone w różnych konwencjach.Treść rezonuje w czytelniczce długo po zakończeniu lektury o końcu świata, o mężczyznach, którzy są chcą więcej, niż się im oferuje, i o niedoskonałych, fascynujących ciałach, z których każde jest mikrowszechświatem doznań i doświadczeń. To pozycja dla spragnionych skomplikowanej prozy, która rzuca odbiory intelektualne wyzwanie.

Autorka: Carmen Maria Machado

Tytuł: Jej ciało i inne strony

Tłumaczenie: Dobromiła Jankowska

Liczba stron: 280

Data wydania: 2018

Wydawnictwo: Agora

About the author
Aldona Kobus
(ur. 1988) – absolwentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, doktorka literaturoznawstwa. Autorka "Fandomu. Fanowskich modeli odbioru" (2018) i szeregu analiz poświęconych popkulturze. Prowadzi badania z zakresu kultury popularnej i fan studies. Entuzjastka, autorka i tłumaczka fanfiction.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *