Gotowi na przemoc – Paweł Brykczyński

0

4W ogólnonarodowej świadomości nadal funkcjonuje mit wielkiej II Rzeczpospolitej, którego cechami są wolność i równość, a głównymi symbolami Józef Piłsudski, Cud nad Wisłą i kolonia na Madagaskarze. Jest jednak też bardziej realistyczna, brutalna wersja tamtych czasów, pełna konfliktów, antysemityzmu i tchórzostwa. Tę drugą eksploruje w swojej fascynującej książce Paweł Brykczyński.

Jak każda książka również te historyczne mają swoich bohaterów pozytywnych i negatywnych. Tych na wskroś pozytywnych próżno tutaj szukać. Nawet Gabriel Narutowicz niechętnie przyjmuje urząd prezydenta i wydaje się nie traktować tej funkcji z wielką powagą – powróciwszy do kraju kilka lat wcześniej z emigracji, powinien powoli budować swoją pozycję w polityce, tymczasem rzuca się na głęboką wodę i pozwala nieść głównym prądom, co kończy się dla niego tragicznie. Józef Piłsudski, zbyt długo czekający na to, co się wydarzy, i raczej zadowolony z zachowania status quo, odradza Narutowiczowi objęcie urzędu, czym na dobrą sprawę ratuje własne życie – pierwotnie to on był celem zamachowca. Bohaterem negatywnym jest również Wincenty Witos i jego PSL „Piast”, którzy zaraz po reakcji społeczeństwa na wybór prezydenta tchórzliwie odcinają się od swojej decyzji.

W książce ścierają się dwie idee: państwa obywatelskiego i etnicznego. Ta pierwsza reprezentowana jest przez Józefa Piłsudskiego, PPS, Blok Mniejszości Narodowych oraz PSL „Wyzwolenie”. Kandydatem tych ostatnich był właśnie Narutowicz. Po drugiej stronie znajduje się Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne Romana Dmowskiego, które uważa, że na przeszkodzie rozkwitowi Polski stoi… mniejszość żydowska. W prasie intencjonalnie piszą o Żydach małą literą, co i tak jest niczym w porównaniu z pogardą, jaką przepełnione są cytowane przez Brykczyńskiego artykuły. Również prasa prawicowa, odwołująca się do najniższych instynktów zamiast logicznych argumentów, wzywa do zamieszek, które kończą się tragicznie. Policja, w dużej mierze sympatyzująca z niewymagającymi przemyśleń, prosto ujętymi postulatami antysemitów, brata się z niedoszłymi rewolucjonistami zamiast ich pacyfikować. Tu trzeba jednak zauważyć, że żądania Bloku Mniejszości Narodowych – autonomii terytorialnej dla Niemców na zachodzie kraju, własnych gmin dla Żydów – również mogą być rozumiane jako nacjonalistyczne, przez co trudno darzyć sympatią to ugrupowanie.

Zginął człowiek. Inteligentny, dowcipny, spokojny. Przede wszystkim jednak – niewinny. Zamieszki wybuchły przed jego śmiercią, nie po, co samo w sobie jest już szokujące. Swoim działaniem zamachowiec, zamiast przyczynić się do kompromitacji tych najbardziej oburzonych wyborem Narutowicza, swoją „męczeńską” śmiercią pozwolił prawicy zawładnąć masową wyobraźnią. Lewica, jak to ma w zwyczaju, chciała dialogu, przez co straciła okazję do przejęcia władzy, tymczasem Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne nie miało żadnych oporów przed włączeniem malarza do panteonu swoich bohaterów. Czytając o tym wszystkim, trudno uniknąć złości i rozczarowania, zwłaszcza konfrontując wydarzenia sprzed niemal wieku ze współczesnym dyskursem na temat tego, co to znaczy być Polakiem.

Tytuł: Gotowi na przemoc. Mord, antysemityzm i demokracja w międzywojennej Polsce

Tytuł oryginalny: Primed for Violence

Autor: Paweł Brykczyński

Przekład: Michał Sutowski

Liczba stron: 278

Rok wydania: 2017

Wydawca: Wydawnictwo Krytyki Politycznej

Podziel się

O autorze

Łukasz Muniowski

Szef działu recenzji książkowych. Doktorant w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Autor artykułów naukowych o koszykówce, grach video, serialach, gentryfikacji i literaturze. Ma trzy psy. Chciałby mieć świnię.

Odpowiedz