Głębokie Południe. Cztery pory roku na głuchej prowincji – Paul Theroux

0

indeksStany amerykańskiego Południa są podobnie mityczną i zmistyfikowaną kraina, jaką w polskiej tradycji kulturowej były Kresy. Znany pisarz i podróżnik Paul Theroux postanowił wniknąć w głąb „stanów niewolniczych” i zdekonstruować ich legendę.

Wyprawy do Alabamy, Missisipi czy Georgii okazują się tak naprawdę podróżą do kompletnie nieznanej krainy, niemającej wiele wspólnego z obrazem utrwalonym w „Przeminęło z wiatrem” Margaret Mitchell. Przede wszystkim nadal trawi ją utajony – pomimo zakończenia polityki segregacji – konflikt rasowy. Ku-Klux-Klan wciąż działa i istnieje, zmieniły się tylko metody jego działania. Południe nie jest już widownią brutalnych linczów rasowych, jednak czarni mieszkańcy wciąż skarżą się na dyskryminację, utrudnienia w dostępie do kredytów, edukacji i rynku pracy. Zdumiony Paul Theroux porównuje panującą stagnację do obrazu gospodarczego kryzysu krajów afrykańskich. Różnica polega na tym, że do krajów afrykańskich Stany Zjednoczone przekazują corocznie setki milionów dolarów pomocy rozwojowej, podczas gdy na amerykańskim Południu zdobycie funduszy na remont domów osób niezamożnych czy pomocy socjalnej graniczy z cudem. Dostaje się przy tej okazji wszystkim: od fundacji Clintonów do skorumpowanych i cynicznych polityków w Waszyngtonie.

Najbardziej interesującą rzeczą jest śledzenie klasycznego rozdwojenia, występującego na obszarach silnych napięć etnicznych, rasowych czy religijnych. Niezwykle wysublimowane formy socjalizacji i życia społecznego (skupionego najczęściej wokół kościołów niezliczonych na Południu wyznań i ich odłamów) idą w parze z wciąż kultywowanymi uprzedzeniami rasowymi. Efektem jest nie tylko pogłębiające się rozwarstwienie społeczne, ale także kryzys polityczny i terytorialny konflikt o ziemię, którą firmy i banki, zwykle związane z białymi przedsiębiorcami, starają się wyrwać z rąk czarnych farmerów.

Południe Stanów okazuje się więc krainą piękną, choć bardzo trudną do życia, szczególnie dla mniejszości lub aktywistów walczących z powszechnym dostępem do broni palnej. To właśnie tam znajduje się „jądro ciemności”, gdzie mieszkańcy kojarzą prawo do posiadania i noszenia broni z niezbywalnym prawem do wolności osobistej.

Mimo wszystkich mrocznych historii, teraźniejszej biedy i kłopotów autor nie kryje swojego oczarowania tym zakątkiem Ameryki. „Współczesne Głębokie Południe nie istnieje w jego książkach, lecz w jego ludziach, a oni są gościnni, rozmowni i gdy tylko przekonają się do przybysza, opowiedzą mu o sobie. Na Głębokim Południu czułem się jak odkrywca w zapoznanej krainie”. Paradoksalnie lepiej znany jest wyrafinowany obraz z lekkomyślną Scarlett O’ Hara i jej snobistycznym otoczeniem sprzed niemal stu pięćdziesięciu lat, aniżeli dzisiejsze realia Alabamy czy Missisipi.

Autor: Paul Theroux

Tytuł: Głębokie Południe. Cztery pory roku na głuchej prowincji

Przełożył: Michał Szczubiałka

Wydawnictwo: Czarne

Data wydania: 18 października 2017.

Podziel się

O autorze

Ewa Glubińska

historyczka, feministka, wielbicielka herstories pisanych przez życie i tych fikcyjnych również

Odpowiedz