Genderowe podsumowanie 2016 roku

Rok 2016 przyniósł ogromną ilość znakomitych książek. Część z nich recenzowałyśmy w dziale Gender. I właśnie z tej sporej garstki tekstów wybrałam dla Was dwanaście – według mnie najlepszych, najciekawszych, naprawdę wartych przeczytania. Początkowo chciałam wybrać jedną pozycję z każdego miesiąca, ale okazało się to niemożliwe. Zbyt wiele powieści musiałabym porzucić… Oto więc złota dwunastka (kolejność związana z datą premiery), w której znajdziecie nie tylko beletrystkę, ale i reportaż.

  1. Cezary Łazarewicz „Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka”

Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka – Cezary Łazarewicz

Dziś, gdy lata PRL-u kojarzą się przede wszystkim z komediami Barei i budzą nostalgiczne wspomnienia, konieczne jest przypominanie, czym naprawdę był tamten ustrój. Łazarewicz pozwolił niemal poczuć tamten strach, poczucie niesprawiedliwości i klaustrofobię wynikającą z nieustającej kontroli i manipulacji.

  1. Magdalena Parys „Biała Rika”

Biała Rika – Magdalena Parys

To właśnie ona – pamięć – jest tu najważniejsza. Stanowi o naszym człowieczeństwie, pozwala budować samego siebie. Czasem jest niewygodna, boli, ale dla Parys ważna jest prawda.

  1. Nino Haratischwili „Ósme życie (dla Brilki)”

Ósme życie (dla Brilki) – Nino Haratischwili

To niezwykle wciągająca saga rodzinna, w której losy pojedynczych osób w zaskakujący sposób łączą się i przeplatają z innymi, ale przede wszystkim z Historią. Nie jest to jednak optymistyczna narracja o sile więzi rodzinnych. To raczej znakomicie napisana smutna konstatacja o wyjątkowo okrutnych czasach, w których każdy – na swój sposób – stara się zachować odrobinę człowieczeństwa.

  1. John Howard Griffin „Czarny jak ja”

Czarny jak ja – John Howard Griffin

Wstrząsający zapis pewnej zamiany ról – stania się na krótki czas Innym, niechcianym. Całkiem możliwe, że inspiracją dla autora był fakt, że widział Holokaust (przebywał wtedy w Europie). W przedmowie pisze: „Równie dobrze mógłbym być Żydem w Niemczech, Meksykaninem w niektórych stanach USA albo przynależeć do jakiejkolwiek innej gorszej grupy. Tylko szczegóły byłyby różne, historia byłaby ta sama” (s. 9). To obowiązkowa lektura w dzisiejszej Polsce, w czasach ogromnego lęku przed obcym i narastającej ksenofobii.

  1. Ela Sidi „Czcij ojca swego”

Czcij ojca swego – Ela Sidi

Sidi wkłada opowieść w usta dziecka. Dziewczynki, która za kilkanaście lat będzie uczęszczać na terapię dla DDA (Dorosłych Dzieci Alkoholików). Teraz jednak musi radzić sobie z nastrojami ojca, zależnymi od jego stanu upojenia. Z drżącym sercem słucha kroków na klatce, wypatruje przez okno. Jedynym pocieszycielem i towarzyszem jest jej niewiele starszy brat. Oboje zajmują się sobą, wzajemnie się pocieszają. Ich przekomarzania i zabawy to jedyny jasny punkt tej książki. Większość jej treści wypełnia bowiem wypowiadana językiem dziecka opowieść o strachu, poniżeniu i braku miłości.

  1. Witold Szabłowski „Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia”

Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia – Witold Szabłowski

Szabłowski w swojej narracji nie zajmuje się polityką ani aspektami prawnymi tych wydarzeń. Jego książka to ciąg mikrohistorii, zebranych wśród świadków i ich rodzin. Nicią przewodnią są opowieści o Ukraińcach i Czechach, ratujących Polaków. Taka pomoc, a nawet zwykłe współczucie, często kosztowało życie lub wiązało się ze społecznym ostracyzmem. W efekcie otrzymujemy bardzo skomplikowany obraz stosunków narodowościowych i społecznych na tym wielkim obszarze pogranicza.

  1. Dorit Rabinyan „Żywopłot”

Żywopłot – Dorit Rabinyan

Współczesna wersja historii o Romeo i Julii nie mówiłaby pewnie o zwaśnionych rodzinach żyjących w tym samym kraju. Dziś to za mało. Prawdziwy mezalians opisała Dorit Rabinyan. To miłość między Izraelitką i Arabem z Palestyny. Ona bowiem jest na przekór nie tylko rodzinom, państwom, ale przede wszystkim samej parze. Liat i Hilmi nie mówią o sobie „my”, bo nie mają niczego wspólnego poza uczuciem przeżywanym przez każdego na swój sposób. Pomiędzy nimi stoi bowiem mur – to ten sam, który postawiono na granicy izraelsko-palestyńskiej – i nie da się go przeskoczyć.

  1. Katja Kettu „Akuszerka”

Akuszerka – Katja Kettu

To powieść, która łączy skrajności: miłość z wojną, intymność porodu z wszechobecną atmosferą zagrożenia, strach z zaufaniem, ofiarę z prześladowcą. Kettu zaciera między nimi pozorną, jak się okazuje, przepaść.

  1. Zeruya Shalev „Ból”

Ból – Zeruya Shalev

Ból ma działanie oczyszczające – trzeba wycierpieć, żeby wyzdrowieć. Ból fizyczny powoduje lawinę różnych innych jego odmian. Ten z przeszłości każe cofnąć się w czasie i rozliczyć. Ból porzucenia, ból braku namiętności w związku, ból bycia odtrąconą przez córkę zbierają się nagle w ciele, wracają po latach i konfrontują z teraźniejszością.

  1. Joyce Carol Oates „Ofiara”

Ofiara – Joyce Carol Oates

„Ofiara” jest powieścią niezwykle prowokującą. Biała pisarka opisująca czarną dzielnicę lat osiemdziesiątych stawia pytanie o rasizm. Zmusza do refleksji o granice manipulacji w imię dobra. Oates nie opowiada się jednoznacznie po stronie pokrzywdzonych – stara się pokazać, co doprowadza do kłamstwa, do pójścia drogą, z której nie ma już odwrotu. Oddaje głos każdej ze stron – mamy tu narrację ze strony samej pokrzywdzonej i jej matki oraz policjantów czy pastora i adwokata. Zabieg ten pozwala w mistrzowski sposób opisać obraz władzy i poddaństwa, winy i niewinności, prawdy i fałszu.

  1. Brygida Helbig „Inna od siebie”

Inna od siebie/Inny od samego siebie – Brygida Helbig

Komornickiej/Włastowi przyglądamy się z trzech perspektyw: biografii (także rodziny), życia literackiego oraz recepcji twórczości poetki i jej postaci na przestrzeni lat. Helbig – jako literaturoznawczyni – nie tylko stara się zrekonstruować świat i codzienność Komornickiej, ale także cytuje jej twórczość, listy od niej i do niej, wypowiedzi rodziny. Pisarka improwizuje na postawie fragmentów twórczości poetki/poety, źródeł dotyczących jej/jego życia, z kolekcji skrawków szyje wciągającą opowieść o metamorfozie i egzystencji wśród nieprzychylnego społeczeństwa. Pokazuje Marię/Piotra z różnych stron, oddając głos bliskim lub dalszym znajomym, rodzinie, badaczom.

  1. Michael Herr „Depesze”

Depesze – Michael Herr

To legendarny reportaż wojenny. Reportaż nie jest tu zresztą określeniem precyzyjnym. Bardziej odpowiadałby termin „reportaż literacki”. Herr napisał książkę o swoich doświadczeniach w ogarniętym wojną Wietnamie, kierując się zasadami głoszonymi przez Nowe Dziennikarstwo. Zastosowanie technik ekspresjonistycznych, prymat „prawdy” nad „faktami” nadały książce Herra niezwykły wymiar. Powszechnie uważana jest za wybitną (jeżeli nie najwybitniejszą) opowieść o wojnie w Wietnamie.

Anna Godzińska

About the author
Anna Godzińska
Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *