Ganeśa – bóg z głową słonia

Ganesh (Ganesha) dansant Nord du Bengale, 11ème siècle après J.C. Musée d'art indien de Berlin (Dahlem)

Jak każdy szanujący się pisarz, mam słabość do innych pisarzy – taką kompletnie pozbawioną wszelkiego krytycyzmu, czasem nawet zdrowego rozsądku. Owa słabość przekłada się również na bóstwa, które opiekują się trudną sztuką pisania. Egipcjanie mieli swojego wszechstronnego Thota, a Grecy urodziwego, melancholijnego Appola. Hindusi wierzą zaś w wenę, zsyłaną im za sprawą uroczego boga Ganeśy. Świadomie piszę uroczego, ponieważ ten grubasek z głową słonia potrafi zmusić do uśmiechu chyba nawet groźną Kali.
Ganeśa jest odpowiedzialny za usuwanie przeszkód z drogi, a także wszelkich trudności w dążeniu do obranego celu. Ponadto jest bardzo populary wśród kupców i handlarzy, ponieważ czuwa nad pomyślnym załatwianiem interesów. Ganeśę czczą zarówno buddyści jak i dżiniści. Podobno pochodzi jeszcze z wczesnych wierzeń ludowych i kultów niearyjskich. We wczesnych tekstach pojawia się jako bóstwo czczone przez niższe warstwy społeczne, dopiero później włączono go do rodziny Śiwy i otoczono szerokim kultem.

Podobno, tak jak jego słynny ojciec jest złośliwy i gwałtowny z natury, ale w przeciwieństwie do niego daje się go przebłagać. Wówczas staje się pomocny i pozytywnie nastawiony do swoich wyznawców. Ponadto obdarzono go wszystkimi cechami słonia – przede wszystkim fizyczną siłą i mądrością.

Istnieją dwie wersje stworzenia Ganeśy. Pierwsza wersja mitu mówi, że Parwati, małżonka Śiwy chciała się wykąpać w spokoju. Stworzyła więc Ganeśę i postawiła go na straży. Oczywiście Śiwa bardzo się zirytował, że zabraniono mu wstępu. Ściął więc Ganeśy głowę. Na prośbę Parwati przywrócił go jednak do życia, ale już z inną głową. Było to pierwsze napotkane przez niego zwierzę – słoń. W drugiej wersji to roztargnienie Parwati przesądziło o specyficznym wyglądzie jej syna. Długo modliła się bowiem o potomka, aż w końcu wysłuchano jej prośby. Razem z Śiwą wyprawiła ucztę, na którą zaprosiła wszystkich bogów. Potężny bóg Saturn spojrzał na dziecko dopiero na wyraźną prośbę Parwati. Kiedy jednak podniósł wzrok, głowa chłopca zamieniła się w popiół. Wisznu zlitował się nad rozpaczającą Parwati. Odciął głowę śpiącemu nad brzegiem rzeki słoniowi i dał ją chłopcu.

2ganesaWygląd Ganeśy koresponduje z jego łakomstwem. Poza swoją dobrocią i szczerością jest również znany z tego, że ma duży brzuch, będący symbolem dobrobytu i pomyślności. Poza tym nosi przy sobie księgę jako symbol mądrości, a jego kieł, trąba i topór objawiają się jako symbole falliczne. Ganeśa dosiada szczura jako swojego wierzchowca. To zwierzę podobno uosabia spryt, chociaż nie popisało się nim w trakcie pewnej przejażdżki. Ganeśa wybrał się na szczurze, który stanął dęba na widok węża i zrzucił boga z grzbietu. Bóg upadł tak niefortunnie, że jego brzuch pękł i wszystkie smakołyki się wysypały. Objedzony Ganeśa szybko wrzucił je tam z powrotem i dla bezpieczeństwa opasał się długim wężem. Niestety całemu zdarzeniu przyglądał się księżyc i nie mógł powstrzymać się od śmiechu. W tym momencie w Ganeśy odezwała się burzliwa krew jego ojca. Odłamał sobie kieł i rzucił nim w prześmiewcę. W ten sposób stracił go już na zawsze.

Jako ciekawostkę podaje się również krótką historię rywalizacji Ganeśy z jego bratem Karttikeją. Pewnego razu Śiwa i Parwati polecili synom obejść świat dookoła, a ten, który pierwszy powróci, w nagrodę miał dostać piękną żonę. Zmotywowany Karttikeja udał się w długą podróż, podczas gdy Ganeśa obszedł dookoła swoich rodziców. Powiedział, że jako stwórcy i bogowie są oni tym samym, co świat. Wkrótce Ganeśi wyprawiono wesele, a Karttikeja złożył śluby czystości.

O popularności tego zmyślnego i sympatycznego bóstwa świadczy fakt, że jego figurki, malowane czerwoną jak krew, bądź żółtą i białą, jak słońce farbą można znaleźć w domu każdego jego wyznawcy.

Magdalena Pioruńska

About the author
Magdalena Pioruńska
twórca i redaktor naczelna Szuflady, prezes Fundacji Szuflada. Koordynatorka paru literackich projektów w Opolu w tym Festiwalu Natchnienia, antologii magicznych opowiadań o Opolu, odpowiadała za blok literacki przy festiwalu Dni Fantastyki we Wrocławiu. Z wykształcenia politolog, dziennikarka, anglistka i literaturoznawczyni. Absolwentka Studium Literacko- Artystycznego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Dotąd wydała książkę poświęconą rozpadowi Jugosławii, zbiór opowiadań fantasy "Opowieści z Zoa", a także jej tekst pojawił się w antologii fantasy: "Dziedzictwo gwiazd". Autorka powieści "Twierdza Kimerydu". W życiu wyznaje dwie proste prawdy: "Nikt ani nic poza Tobą samym nie może sprawić byś był szczęśliwy albo nieszczęśliwy" oraz "Wolność to stan umysłu."

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *