Frazy Księżyca – Mateusz Połuszańczyk

1

aJuż od pierwszych stron „Fraz Księżyca” Mateusz Połuszańczyk zaskakuje poetycką dojrzałością, dbałością o formę i wyjątkową atmosferą swoich wierszy. Zachwycający jest ten nieco starodawny rys, z wyraźną rolą przerzutni jako elementu organizującego kompozycję utworu, z rymem, rytmem i swego rodzaju opowieścią oraz niezwykłym nastrojem rodem z klasycznego wiersza romantycznego (zresztą jest tu kilka subtelnych nawiązań do literackich mistrzów epoki czy prądów, z których czerpał Romantyzm, jak np. sentymentalizm).

Zadziwiająca jest emocjonalność tego tomu. Podmiot dystansuje się do świata, o którym opowiada, nawet w najbardziej intymnych wyznaniach próżno szukać wykrzyknień, dramatycznego napięcia czy innych ekspresyjnych sposobów wyrażania uczuć. A mimo to czytelnik nie pozostaje obojętny na tę poezję. Dzieje się to za sprawą specyficznego budowania tekstu oraz szczerości przekazu.

Bardzo ciekawy jest podmiot „Fraz…”. To przede wszystkim poeta rozumiejący swoją twórczą działalność jako swoistą misję, a nie tylko sposób wyrażania swoich przemyśleń, rozterek czy przestrzeń, w której można mnożyć pytania i poszukiwać na nie odpowiedzi:

Niższego rzędu jestem pielgrzymem

I budząc tylko niepewność, niepokój

Stałem się liryki osieroconym synem

Popadając w smutne ramiona amoku

 

Nie dla orderów i nie dla pomników

Papier zatruwam poetycznym jadem

Ale strapionych sławy przeciwników

 

Co urodziwym jest słowa przykładem

Że nie zginiemy w świata głuchy eter

Póki nam człowiek będzie priorytetem

(„Sonet priorytetowy” – fragm.)

Podmiot jest skromnym, choć świadomym celu swej drogi, artystą. Dużo mówią o nim (i charakterze całego zbioru) tematy, które porusza – np. o sprawach ostatecznych oraz kwestiach z nimi związanych (choćby pośrednio), a więc o duszy, piekle i niebie. Ważne miejsce zajmuje aksjologia, afirmacja życia zgodnego z prawem Bożym. Jednak najważniejsza pozostaje poezja. „Ja” liryczne jest jej wyznawcą i kapłanem, to ona stoi na równych prawach ze Stwórcą:

Przeto się spowiadam przed samą poezją

Nad każdą strofę kark pochylam smutny

Daruj krzywdy mym łajdackim wersom

Odpuśćże mi winy, zadaj krzyk pokutny

(„Pokuta” – fragm.)

Połuszańczyk pokazał w tej książce, że jest autorem znakomicie odnajdującym się zarówno w refleksyjnym sonecie, w którym każde słowo ma swoją wagę, jak i w lirycznym krajobrazie, wyznaniu, sarkastycznym komentarzu czy dynamicznej opowieści z morałem. Doskonale radzi sobie w utworze poważnym (nawet ocierającym się o patos) i w lirykach o żartobliwym charakterze. Autor upodobał sobie szczególnie jeden gatunek, poświęcił mu nawet osobny wiersz:

„Sonet dla sonetu”

 

Rozstępują się strofy na poezji kartach

Wersami oszusta ponad wszelką normą

Nawet do Laury pisząc wiersz Petrarka

Nie bywał uczciwy z tą pokrętną formą

 

Sonet, co jest niczym z porcelany lalka

Kruchy, acz kształtów nabiera frywolną

Stronniczą radość zakrapianą w żartach

Dziką, rozpaczliwą, smutną i bezpłodną

 

Nikt już nas za słowa dzisiaj nie rozlicza

W harmonii miłości przysługę dał Dante

Każdy spamiętał twórczość Mickiewicza

 

Spisaną czarownie w wielobarwną szantę

Zatem cóż tu po nas? Tylko same śmiecie!

Lecz w tym pokoleniu i w naszym sonecie!

 

To poezja dialogu. Podmiot nieustannie inicjuje rozmowy, a w gronie swoich interlokutorów stawia m.in. Życie niesłychane, Jesień, społeczeństwo, współczesność. W tych niezwykłych konwersacjach „ja” liryczne usiłuje odnaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania, wyrazić miłość czy podziw dla osób i zjawisk, które są mu szczególnie bliskie. Zwierza się również z trosk i wątpliwości, jakie nim targają. Ale to nie tylko liryka zwrócona do wewnątrz, Połuszańczyk wypowiada się na uniwersalne tematy, a puenty tych utworów często mają charakter aforystyczny, np. Wojna nikogo nie czyni wielkim. Dialog ma tu także jeszcze jedną realizację – autor wielokrotnie nawiązuje do innych tekstów kultury (m.in. mitologii, poezji, Biblii, Goethego).

„Frazy Księżyca” to poezja z duszą. Polecam!

Kinga Młynarska

Kilka wierszy Autora można przeczytać TUTAJ

Podziel się

O autorze

Kinga Młynarska

Mama dwójki urwisów na pełny etat, absolwentka filologii polskiej z pasją, miłośniczka szeroko pojętej kultury i sztuki. Stawia na rozwój. Zwykle uśmiechnięta. Uczy się życia...

1 komentarz

Odpowiedz