Faro ze Słonecznej Zatoki – Weronika Kurosz

0

pobrane (1)Weronika Kurosz zapoznaje młodego czytelnika z galerią (cudnie zilustrowaną – jak cała bajka – przez Aleksandrę Jamrożkiewicz) niezwykłych osobowości! „Faro ze Słonecznej Zatoki” to bowiem opowieść o stadzie flamingów, które wcale nie mają takiego różowego życia, jak to może na pierwszy rzut oka wyglądać! Poza nimi jest tu także jeden bardzo szybki jaguar i okropnie posępne ptaszyska urubu.

Pewnego razu, po drugiej stronie świata, w najpiękniejszym miejscu na Ziemi, nastaje dla flamingów dzień próby. To właśnie ten moment, w którym ważą się losy całego stada ptasich egoistów – jeśli mają przetrwać, potrzebują radykalnych zmian. Młody Faro marzy o byciu dorosłym flamingiem o głębokiej, czerwonej barwie. Złości go, że wciąż jest szary. Czy proces dojrzewania można przyspieszyć? Udaje się do jedynego białego ptaka. Musi się przecież dowiedzieć, o co chodzi z tym kolorem. Tino nie wie, dlaczego natura pozbawiła go barwnika, odsyła młodzieńca go do Kleo, najstarszego w rodzie. Ale i on nie umie pomóc.

Faro ma nadzieję, że może trzy nierozłączne przyjaciółki, wieszczące same nieszczęścia, będą wiedziały, w czym rzecz. Jednak i tu nie otrzymał odpowiedzi. Był za to świadkiem ważnego odkrycia Pepe – znalezienie skarbu na plaży to zawsze w rodzinie flamingów wielkie wydarzenie! W drodze do szkoły Faro podgląda kłótnię przedszkolaków tak intensywną, że aż wokół latają ich mięciutkie piórka! Nie rezygnuje ze swoich poszukiwań. W międzyczasie dzieje się wiele ciekawych rzeczy, w tym przerażający zamach na flamingi! Czy zwierzęta będą w stanie zjednoczyć siły i zneutralizować zagrożenie?

„Faro…” to fascynująca bajka, przybliżająca zwyczaje egzotycznych ptaków. Dzieciaki dowiedzą się z niej m.in., jakie rytuały mają flamingi, dlaczego wykonują pewne dziwaczne czynności, jak np. spanie na jednej nodze. Ale oczywiście świat flamingów to rodzaj swoistej maski. Zwierzęta bowiem zachowują się całkiem podobnie do ludzi – miewają humorki, bywają zazdrosne, a nawet złośliwe! Walczą między sobą o pozycję i myślą przede wszystkim o swoich potrzebach. Zdarzają się w stadzie nieporozumienia, sytuacje smutne, ale i całkiem zabawne. Faro wszystko to obserwuje. Mama wpaja mu zasady dobrego wychowania, powtarzając, że dobro jest jak fala – zawsze wraca. Flamingi zostają postawione przed próbą – tylko jedność i współpraca mogą przynieść powodzenie. Czy można je osiągnąć w stadzie pełnym indywidualistów o narcystycznych zapędach?

Kurosz ma fantastyczne pióro! Choćby w akapicie opisującym piękno przyrody Słonecznej Zatoki potrafi zahipnotyzować serią żywych obrazów, uruchamiając u odbiorcy proces skojarzeń oraz wpędzając na wysokie obroty jego wyobraźnię. Pisarka także szczerze rozbawia czytelników. I oczywiście czegoś ważnego ich uczy. Z powodzeniem utrzymuje ciekawość dzieciaków na wysokim poziomie, umiejętnie potęgując napięcie (nie bez znaczenia jest także rola narratora, bezpośrednio zwracającego się do odbiorców). Wspaniale czyta się bajki autorki „Mojego lata z Szablozębnym”.

Kurosz zachwyca małego i większego czytelnika w każdej swojej książce! To pisarka o niebywałym wyczuciu, doskonale orientująca się w potrzebach swoich odbiorców. Tworzy dynamiczne, pełne przygód opowieści, w których poza zapewnieniem dobrej zabawy i ciekawej historii dba o kształtowanie osobowości dzieci, uczy właściwych postaw, wskazuje dobre wzorce postępowania.

„Faro ze Słonecznej Zatoki” to jedna z najwspanialszych lektur, jaką możecie podarować swoim dzieciom. Weronika Kurosz zaciekawia, rozbawia, uczy i inspiruje. Polecam z całego (rodzicielskiego i czytelniczego) serca!

Kinga Młynarska

 

 

Podziel się

O autorze

Kinga Młynarska

Mama dwójki urwisów na pełny etat, absolwentka filologii polskiej z pasją, miłośniczka szeroko pojętej kultury i sztuki. Stawia na rozwój. Zwykle uśmiechnięta. Uczy się życia...

Odpowiedz