Fala upału – Richard Castle

Serial „Castle” święci triumfy na całym świecie. Jego bohaterem jest Richard Castle, autor popularnych kryminałów, samotny ojciec nastoletniej, rozważnej Alexis. Matka Richarda, postrzelona aktorka teatralna, mieszka razem z nimi i nieustannie wprowadza zamęt w ich życie. Pisarz pracuje ochotniczo jako konsultant na posterunku policji. Jako partner ładnej i bardzo inteligentnej policjantki, Kate Beckett, przeżywa mnóstwo przygód, nie zawsze przyjemnych, a często niebezpiecznych. Dostarczają mu one tematu do kolejnych bestsellerów. Z biegiem czasu między nim a oschłą z pozoru panią detektyw zaczyna wyraźnie iskrzyć, żadne z nich jednak nie jest gotowe na kolejny związek w ich powikłanym życiu.

Nie każdy widz zdaje sobie sprawę z tego, że Richard Castle nie jest postacią fikcyjną. Tymczasem serial opowiada o pisarzu z krwi i kości, który rzeczywiście współpracuje z nowojorską policją, a uzyskany w tej pracy materiał wykorzystuje w swoich książkach. Dopiero teraz zaczęły one trafiać na polski rynek, a pierwszą wydaną w naszym kraju mam właśnie przed sobą. Nosi ona tytuł „Fala upału” i była kilkakrotnie wspomniana w serialu.

Detektyw Nikki Heat zostaje wezwana do kawiarni, koło której spadło ciało denata. Na razie nie wiadomo, czy było to samobójstwo, czy zbrodnia. Razem z Heat na miejsce zbrodni przybywa Jameson Rook, błyskotliwy reporter, współpracujący z policjantką mimo jej demonstracyjnie okazywanej niechęci. Dziennikarz nie ukrywa, że bardzo zależy mu na Nikki i – skrycie obawiając się o nią – próbuje ją ochraniać. Szybko dowiadują się, że ofiarą jest Mathew Starr, podstarzały i bardzo bogaty przedsiębiorca budowlany. Autopsja wyklucza samobójstwo. Wkrótce dochodzi też do brutalnego ataku na jego żonę. O wiele młodsza od zmarłego tragicznie męża kobieta mimo odgrywanej teatralnie sceny rozpaczy nie wydaje się śledczym wiarygodna. Rozmowa z księgowym zmarłego utwierdza ich w przekonaniu, że pani Kimberly Starr miała coś wspólnego ze zbrodnią, zwłaszcza że na jaw wychodzą fakty dyskredytujące jej wiarygodność. Trop prowadzi do bukmachera Mirica i jego pomagiera od brudnej roboty, Pochenki. Nikki Heat nie daje się zmylić ani zastraszyć i wkrótce sama staje się celem zabójcy…

Richard Castle, bohater serialu telewizyjnego, jest niezbyt może przystojnym, za to ogromnie sympatycznym mężczyzną. Jako osoba realna wykazuje się rzeczywistym talentem do pisania kryminałów. Jego książka jest ciekawa, akcja toczy się w niej wartko, bez niepotrzebnych dygresji. Styl autora, miejscami nieco frywolny, ale mieszczący się w granicach dobrego smaku, jest o wiele lepszy niż w większości współczesnych kryminałów. Jego lekkość i gracja powodują, że powieść czyta się z prawdziwą przyjemnością. Na uwagę zasługuje też sposób poprowadzenia intrygi – praktycznie nie można się domyślić, kto jest prawdziwym inspiratorem zbrodni i dlaczego została dokonana. A przecież współczesnego czytelnika, który oprócz książek ma za sobą dziesiątki filmów i seriali kryminalnych, trudno skierować na fałszywy trop. Richard Castle dokonał tej sztuki i należy go za to podziwiać.

Ładnie wydana książka, w błyszczącej okładce z mroczną grafiką, nawiązującą do estetyki serialu telewizyjnego, jest doskonałym prezentem pod choinkę dla każdego, kto lubi wspomnianą serię i jej głównych bohaterów. Wydawnictwu 12 Posterunek należy się ogromna wdzięczność za to, że zdecydowało się wprowadzić na polski rynek twórczość tego pisarza. Jest warta poznania i polubienia.

 

Luiza „Eviva” Dobrzyńska
Ocena: 5/5

Tytuł: „Fala upału”

Autor: Richard Castle

Ilość stron: 319

Rok wydania: 2012

Wydawnictwo: 12 Posterunek

About the author
Technik MD, czyli maniakalno-depresyjny. Histeryczna miłośniczka kotów, Star Treka i książek. Na co dzień pracuje z dziećmi, nic więc dziwnego, że zamiast starzeć się z godnością dziecinnieje coraz bardziej. Główna wada: pisze. Główna zaleta: może pisać na dowolny temat...

2 komentarze

  1. „Richard Castle, bohater serialu telewizyjnego, jest niezbyt może przystojnym, za to ogromnie sympatycznym mężczyzną.” Tylko że on jest przystojny jak cholera

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *