Echo słońca – Waldemar Bawołek

0

echo slonca2„Echo słońca” Waldemara Bawołka to przejmująca i niezwykle piękna narracja o przemijaniu i nieuchronnej śmierci naszych małych światów. Jednym z nich jest niewielkie miasteczko, w którym grupa mężczyzn: starzejących się, samotnych, przegranych, niespełnionych opiekuje się swoimi starymi i chorymi matkami. Życie odwróciło role. Teraz niedoszli zdobywcy świata i jego laurów zajmują się zakupami, pigułkami, kontaktami ze światem zewnętrznym. Ich matki są „niezdolne do samodzielnej egzystencji”, wymagają opieki. Synowie stali się dla nich namiastkami opiekunek, znajomych i przyjaciół. Protezami normalnego życia, które odeszło i już nie wróci.

W powieści Bawołka rzeczywistość ulega gniciu i rozpadowi. Jest pozbawiona dynamiki i nadziei. Wypełniona świadomością odchodzenia i umierania. „Słońce tutaj jest nieobecne, w tym gąszczu ludzkich nieszczęść, dylematów i żalów topionych w najtańszym winie. My, opiekunowie swych matek, stoimy na posterunku, gdy tak pięknie wszystko się rozkłada, zeszłoroczne liście, trawa. W naszym ogrodzie botanicznym jest dużo miejsca dla rzeczy starych i zapomnianych”. Główny bohater, Skrytek, dostrzega nie tylko starzenie się i zanikanie swojej matki, ale także swoje własne. Jest w wieku, w którym jego ojciec umarł na zawał. Skrytek przeczuwa własny koniec, ale wciąż krąży między sobą dzisiejszym a młodym chłopakiem sprzed lat. Czas daje się zatrzymać tylko poprzez pracę pamięci. Szkolni przyjaciele umierają, dawne miłości odeszły i zestarzały się. Młode dziewczyny, pokonujące kolejne okrążenia na szkolnych zawodach, zamieniły się w stateczne matrony albo kobiety o podobnie do Skrytka niespełnionej egzystencji. Ich plany nigdy nie miały się spełnić, a życie wyrzuciło wszystkich na margines. Już nie szukają i nie próbują się buntować. Pogodzili się z życiem. Niektórzy umierają zbyt wcześnie, jeszcze przed swoimi matkami, a dowodem ich przeszłego istnienia są tylko kolejne pogrzeby. Pozostałych przy życiu trzyma niewytłumaczalne poczucie obowiązku, być może tylko wyobrażone, często skrywające traumatyczne przeżycia z dzieciństwa. „Ukryte w tym pragnienie, aby działo się coś niezwykłego, aby życie i świat straciły bodaj na krótko pospolitość codziennego trwania. Wówczas o śmierci można zapomnieć”.

Powieść o tym, c

o najtrudniejsze i najboleśniejsze. W niektórych momentach zabawna, w niektórych mroczna i przygnębiająca. Autor mistrzowsko panuje nad językiem, który w niektórych fragmentach przechodzi niemal w poetyckie rejestry. Mistrzowska proza.

Autor: Waldemar Bawołek

Tytuł: Echo słońca

Wydawnictwo: Czarne

Data wydania: 12 lipca 2017

Podziel się

O autorze

Ewa Glubińska

historyczka, feministka, wielbicielka herstories pisanych przez życie i tych fikcyjnych również

Odpowiedz