Dziewczyna z zespołu – Kim Gordon

large_gordonKim Gordon przez ponad trzydzieści lat była basistką kultowego zespołu Sonic Youth. Okres ten to także ramy, w których zmieścił się niezwykle ważny etap jej prywatnego życia – małżeństwo z Thourstonem Moore’em. Niezwykła para, która stanowiła żywy dowód na możliwość normalnego życia w rockandrollowym świecie. Jednak „Dziewczyna z zespołu” nie jest narracją porzuconej żony, ale opowieścią silnej i świadomej siebie kobiety o tym, jak to jest być dziewczyną w show biznesie.

Autorka zaczyna historię współcześnie – wprowadza krótko w swoją obecną sytuację, ostatni koncert Sonic Youth z mężem, z którym już wkrótce się rozwiedzie. Koniec małżeństwa to koniec SY. Za chwilę jednak przenosi się do czasów dzieciństwa i już chronologicznie oprowadza po swoim życiu. Gordon koncentruje się przede wszystkim na własnej drodze do muzyki i sztuki w szerszym znaczeniu. Przygląda się sobie jako nastolatce, zastanawia nad wyborami i decyzjami, analizuje je. Patrzy niezwykle świadomie – ze znajomością psychoanalizy i feministycznych teorii. Wyjątkowo często pojawia się wzmianka o jej nieśmiałości i chęci bycia silną.

Gdy się bowiem zastanowić, łatwo można zauważyć, że kultową parę kultowego zespołu tworzy dwójka „normalsów”: dziewczyna z Kalifornii i chłopak z klasy średniej z Connecticut. Ona pragnęła uciec od rodziny, której rytm życia wyznaczały podróże z w powodu pracy ojca oraz ataki chorego na schizofrenię brata – rodzinnego geniusza. Jej przypadła rola kogoś normalnego, zwyczajnego. Moore – choć zafascynowany punk rockiem – nigdy do końca nie pozbył się sztywnych ograniczeń wynikających z pochodzenia. Grzeczny chłopiec, który chciał uchodzić za punka.

Tych dwoje stworzyło jednak zespół, który wyszedł daleko poza ramy alternatywy, nie gubiąc nic z jej kwintesencji. Gordon bardzo dokładnie opisuje etapy powstawania Sonic Youth. Fani i fanki znajdą tu takie smaczki jak fragmenty tekstów z ich interpretacją oraz genezą powstania, opisy tworzenia teledysków, anegdoty z tras koncertowych.

„Dziewczyna z zespołu” pełna jest także innych znanych postaci. Dość długi fragment poświęcony jest Kurtowi Cobeinowi, którego portret autorka kreśli z ogromną czułością. Niestety, zupełnie odwrotnie odnosi się do jego żony. Muszę przyznać, że ustępy dotyczące Courtney Love są dość szokujące, jeśli wziąć pod uwagę, że napisała je jedna z najważniejszych postaci amerykańskiego feminizmu. Gordon pisze także o innych kobietach bardzo niepochlebnie – dostało się między innymi Madonnie oraz Lanie del Rey.

Książka ta to jednak znakomity i wyjątkowo wyrazisty głos w sprawie kobiet na scenie muzycznej. Gordon – lata temu – pokazała dziewczynom, które chciały grać rock’n’rolla, że jest dla nich miejsce na scenie. Udowodniła, że mogą śpiewać o ważnych dla nich tematach – patriarchacie, równych prawach czy przemocy. Pokazała też, że da się połączyć bycie matką i rockową gwiazdą jeżdżącą w trasy. „Dziewczyna z zespołu” to znakomita historia muzyki, opowiedziana kobiecym głosem.

Tytuł: „Dziewczyna z zespołu”
Autorka: Kim Gordon
Tłumaczenie: Andrzej Wojtasik
Wydawnictwo: Czarne
Premiera: 16 marca 2016

About the author
Anna Godzińska
Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *