Dziecko w śniegu – Włodek Goldkorn

0

large_dziecko_w_snieguKsiążka Włodka Goldkorna „Dziecko w śniegu” to rozrachunek z pamięcią rodzinną i nieuleczalną traumą Zagłady. Trudno dziś opisać mechanizmy i zachowania, które decydowały o życiu i śmierci w czasach największego zła. Rodziców autora ocalił w równym stopniu ich polityczny wybór z czasów młodości, jak i decyzja ucieczki z niemieckiej strefy okupacyjnej. To wstrząsająco opisana historia zagłady jednej z wielu polsko-żydowskich rodzin i rozpaczliwych powojennych prób przywrócenia choćby odrobiny normalności tam, gdzie pozostały jedynie prochy po zamordowanych.

Autor nie rekonstruuje losów zmarłych krewnych, nie prowadzi żadnego historycznego śledztwa. Podjął się znacznie trudniejszego zadania: opisania pustki po Zagładzie. Zniknęli ludzie, cmentarze, domy, synagogi. W Warszawie w osypisko gruzu zamieniła się cała dzielnica wielkości wcale niemałego miasteczka. To wszystko w atmosferze milczenia, obojętności i powojennego wypierania pamięci o zgładzonym świecie.

Dzięki tej książce możemy zajrzeć do świata ocalałych, w którym czas nie leczy ran i na większość pytań nigdy nie zdołamy odpowiedzieć. To przestrzeń odwróconych wartości i znieważonych symboli. „Nigdy nie widziałem ich smutnych albo w złym humorze. Te numery stanowiły ich (anty)tożsamość z obozu, swego rodzaju świadectwo przyzwoitości”, pisze Goldkorn o rodzinie przyjaciela z dzieciństwa. I o ciotce, która w czasie ucieczki musiała zostawić w śniegu swoje małe dziecko. Przeżycie za niewyobrażalną cenę, która dla wielu (wspomnianych choćby w książce Borowskiego czy Primo Leviego) okazała się zbyt wysoka. Tereny obozów śmierci, w których mordowano setki tysięcy żydowskich więźniów bezpośrednio po ich przyjeździe, dla ocalałych członków rodzin są wielkimi cmentarzami, pełnymi jedynie wyobrażonych nagrobków z imionami bliskich. Nie-miejscami ukrytymi przez niemieckich sprawców tak dokładnie, że śladów ofiar muszą szukać archeolodzy. To niespotykane zjawisko w odniesieniu do historii najnowszej. W wielu przypadkach nawet takie badania nie są w stanie wyjaśnić losów ofiar. Podobnie jak język okazuje się bezradny wobec prób opisu sytuacji granicznych. Jedyną prawdą jest tylko „o rzeczywistości komór gazowych nie wiemy nic”. Całą resztę musimy, choć nie możemy, sobie wyobrazić.

Autor: Włodek Goldkorn

Tytuł: Dziecko w śniegu

Przełożyła: Joanna Malawska

Wydawnictwo: Czarne

Data wydania: 31 stycznia 2018

Podziel się

O autorze

Ewa Glubińska

historyczka, feministka, wielbicielka herstories pisanych przez życie i tych fikcyjnych również

Odpowiedz