Dział „Biblioteka” – wstęp

Witamy w dziale „Biblioteka”.

Na wstępie chciałabym przede wszystkim wyjaśnić, dlaczego w ogóle został on założony. Jest to miejsce, w którym Czytelnicy będą mogli zapoznać się z recenzjami nieco starszych lub nawet bardzo starych książek. Mamy co prawda dział recenzji, ale w nim publikujemy głównie to, co dotyczy nowości na rynku wydawniczym. Tymczasem w prawie każdym domu można znaleźć pozycje, o których teraz mało kto pamięta, a które też zasługują na uwagę.

Biorąc pod uwagę wysoką cenę książek wielu ludzi korzysta z oferty księgozbiorów publicznych. Te zaś oprócz nowości wydawniczych mają bogata ofertę książek kilku- kilkunasto – a nawet kilkudziesięcioletnich. Jak się zorientować, po którą z nich warto sięgnąć? Gdzie znaleźć ich recenzje? Między innymi właśnie u Nas, na Szuflada.net. Dzięki naszej bazie danych będziecie już wiedzieli, co warto wypożyczyć, gdy następnym razem udacie się do osiedlowej biblioteki.

Właściwie dlaczego lubimy stare książki? Co w nich jest takiego urzekającego? Cóż, kiedyś nie było tej bezwzględnej pogoni za sukcesem komercyjnym książki, walki o rynek i o jak najwyższy zysk. Wydawnictwa były częścią mechanizmu zwanego „oświatą i kulturą” Władzy ludowej – przynajmniej w latach 50’tych, 60’tych i 70’tych -zależało na tym, żeby ludzie czytali. W związku z tym obok edycji kolekcjonerskich wypuszczano na rynek bardzo wiele książek, drukowanych jak najmniejszym kosztem. Ich ceny były niskie i przez to zachęcające. Ponieważ drukarnie i wydawnictwa należały do państwa, działał inny mechanizm dopuszczania książek do druku. Decydencji dostawali pensję niezależnie od sukcesu czy jego braku, zatem mogli bez problemu ryzykować. W księgarniach królowała światowa klasyka i drukowano książki, które rzeczywiście warto było czytać. Teraz nie miałyby szans na wydanie.

Obecnie wydawnictwa i księgarnie nastawione są głównie na nowości i przeboje książkowe, często w ogóle na miano przeboju nie zasługujące. Chwytliwe tematy rzadko zawierają w sobie wartości, zdolne przetrwać chwilową modę. Niestety, sprzedają się lepiej niż to, co owe wartości posiada, dlatego próżno szukać w księgarniach na przykład felietonów przedwojennych Wiecha. Są one wydawane od wielu lat w dużych odstępach i w wielkim bólu przez wydawnictwo Etiuda, i nigdy nie wiadomo, czy i kiedy ukaże się następny tom. Zamiast tego księgarnie pełne są wampirycznych romansów oraz wątpliwej jakości fantasy, głównie opisującego krwawe rzezie, albo skupiające się na tym, w jaki sposób A posiadł B. Ewentualnie wydawcy proponują czytelnikowi pisane seryjnie kryminały lub ckliwe romansidła. Taki stan rzeczy nie jest oczywiście wyłączną winą wydawców. Gdyby ludzie nie kupowali książek słabej jakości, nikt by ich nie wydawał. A z tego płynie kolejny wniosek, że nie wystarczy umieć czytać, żeby być ŚWIADOMYM CZYTELNIKIEM.

Przeznaczeniem działu „Biblioteka” jest uświadomienie czytelnikom, jakie perły kryją się w morzu dawnej literatury – tej z czasów przed J.K Rowling, Andrzeja Pilipiuka czy Stephanie Meyers. Czytajcie regularnie, a dowiecie się, o jakie książki poprosić podczas następnej wizyty w najbliższej czytelni.

Luiza „Eviva” Dobrzyńska

 

About the author
Technik MD, czyli maniakalno-depresyjny. Histeryczna miłośniczka kotów, Star Treka i książek. Na co dzień pracuje z dziećmi, nic więc dziwnego, że zamiast starzeć się z godnością dziecinnieje coraz bardziej. Główna wada: pisze. Główna zaleta: może pisać na dowolny temat...

komentarz

  1. „księgarnie pełne są wampirycznych romansów oraz wątpliwej jakości fantasy, głównie opisującego krwawe rzezie, albo skupiające się na tym, w jaki sposób A posiadł B.” – boskie podsumowanie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *