Duchy Jeremiego – Robert Rient

0

indeksDuchy Jeremiego” to niezwykle smutna książka. Robert Rient, po autobiograficznym reportażu „Świadek”, powraca z zupełnie inną narracją. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie (jeśli potrzebujemy koniecznie kategoryzować), że powieść ta jest przeznaczona dla młodzieży – young adults. Autorowi udaje się znakomicie to, co dla tego gatunku w jego najlepszym wydaniu najistotniejsze – tekst ten może być ważny zarówno dla młodych czytelników i czytelniczek, jak i dla pokolenia ich rodziców.

Głównym bohaterem i jednocześnie narratorem jest Jeremi – nastolatek, którego świat z dnia na dzień zmienia się nie do poznania, a my jesteśmy świadkami tej przemiany. Przemiany, która dotknie zarówno chłopca, jak i najbliższe mu osoby. Poznajemy go w chwili, gdy z powodu choroby matki musi przeprowadzić się z nią do dziadka – jej ojca mieszkającego na wsi. Zbliżają się wakacje, które przewrócą życie Jeremiego do góry nogami.

Rient dotknął tematu, który nie jest popularny w literaturze – żałoby przeżywanej przez dziecko i – co istotne – opowiedzianej z jego perspektywy. Próba wejścia w umysł i język nastolatka udała się, choć mam pewne zastrzeżenie. Z jednej strony bowiem postać Jeremiego wydaje się autentyczna – z całym jego życiem wewnętrznym, lękami, buntem oraz nieporadnością w odnalezieniu się w nowym świecie i w nowej sytuacji życiowej. Z drugiej jednak razi momentami niewiedza chłopca czy infantylizm zestawiony na przykład ze znakomitym radzeniem sobie w handlu marihuaną.

Choć „Duchy Jeremiego” wydają się czymś zupełnie odmiennym od „Świadka”, to jest jednak ważny motyw, który łączy oba teksty. W jednym i w drugim autora interesuje relacja pomiędzy człowiekiem (szczególnie młodym człowiekiem) a Bogiem, duchowością, transcendencją. W najnowszej powieści pretekstem do tych rozważań staje się nie tylko śmierć matki, ale także odkrycie żydowskich korzeni. Obie te sytuacje stawiają bohatera przed próbą odpowiedzi na egzystencjalne, zadawane często po dziecinnemu, pytania.

Rient pisze także o rodzinie – w jej obrębie dzieją się tu wszystkie najważniejsze wydarzenia. A jest to rodzina nietypowa: samotna matka wychowująca syna, ciotka lesbijka oraz dziadek z chorobą Alzheimera. I duchy… Widziała je babka Jeremiego, która jako Ocalona nie dała rady żyć obok tych, którzy odeszli podczas Holokaustu i sama do nich dołączyła. Teraz – odkąd umarła jego matka – duchy widzi też chłopiec.

Powieść Rienta jest wyjątkowo bolesną opowieścią o stracie. Tym boleśniejszą, że opowiedzianą przez dziecko. Pisarz pozwala nam dotknąć jego cierpienia, poczuć tę rozpacz i niewyobrażalny smutek. To piękna i mądra książka o żałobie, śmierci, ale i o poznawaniu siebie, swoich korzeni.

Tytuł: „Duchy Jeremiego”

Autor: Rober Rient

Wydawnictwo: Wielka Litera

Premiera: 27 września 2017

Podziel się

O autorze

Anna Godzińska

doktorantka Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze do Magazynu Feministycznego Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Odpowiedz