Drzwi na Zachód – Mohsin Hamid

0

3204Temat uchodźców coraz częściej podejmowany jest w literaturze, choć zdecydowanie mocniej zaznacza swą obecność w reportażu. Mohsin Hamid natomiast przynosi nam narrację nawiązującą do baśni czy przypowieści. „Drzwi na Zachód” to opowieść o miłości oraz próbie odnalezienia siebie samego i swojego miejsca na świecie.

Gdzieś daleko, nie wiadomo gdzie (nazwa kraju nie jest podana), wybucha wojna domowa. Z dnia na dzień życie mieszkańców się zmienia: najpierw muszą tylko uważać, którędy chodzić, nie snuć się po mieście wieczorami, odwracać głowy na widok wiszących na latarniach ciał, zatykać nosy przed ich smrodem. Potem wykupują całą żywność, wypłacają dozwoloną maksymalną kwotę z banku, tracą kontakt ze światem – odłączony zostaje internet i linie telefoniczne. Ostatecznie barykadują się w domach, stawiają łóżka w oknach, by ochronić się przed pociskami, żyją w strachu, ale i w żałobie po tych, którzy zostali zabici.

W takich okolicznościach poznają się oni: Nadia i Saeed. Ona ubrana w hidżab, choć nie jest religijna – nosi go po to, by nikt jej nie zaczepiał. On – łagodny, romantyczny. Początkowe rozmowy pod niebem pełnym gwiazd o muzyce i życiu, spontaniczne spotkania kończą się wraz z pogorszeniem się sytuacji w kraju. Nagle trzeba podjąć decyzję, która w normalnych czasach mogłaby zostać podjęta po wielu latach w luźnym związku. Ich bliskość (dosłowna, bo zamieszkują w jednym domu) staje się przymusem. Gdy pojawia się perspektywa przejścia przez magiczne drzwi, decydują się opuścić ojczyznę.

Mohsin Hamid poprzez znakomity zabieg w postaci możliwości przeniesienia się bohaterów w dowolne miejsce na świecie pokazał, że taka sposobność nie daje wcale gwarancji szczęśliwego życia. Ucieczka z domu potęguje tylko poczucie bycia kimś z zewnątrz. Autor doskonale oddał sytuację uchodźców – od nieproszonych gości, będących na celowniku ksenofobów, poprzez tanią siłę roboczą (współczesną formę niewolnictwa) po życie na marginesie, którym nikt nie jest zainteresowany. Marzenie odnalezienia swojego miejsca na świecie, gdzieś poza ojczyzną, wydaje się niemożliwe do spełnienia. Oboje starają się na dwa różne sposoby: Nadia – odcinając się od korzeni, Saeed przeciwnie – wciąż szuka sobie podobnych w kolorze skóry, języku, religii.

Powieść Hamida jest także historią o związku, o granicach wsparcia, opieki. Bohaterowie – zmuszeni przez emigrację do nieustającego bycia razem – nie radzą sobie z tą narzuconą bliskością. Ich relacja nigdy nie miała szans przejścia kolejnych faz, typowych dla zwykłych zakochanych. I – mimo że narracja ta jest niezwykle smutna – autor, jak to w baśni, daje nam nadzieję i szczęśliwe zakończenie.

Tytuł: „Drzwi na Zachód”

Autor: Mohsin Hamid

Przekład: Witold Kurylak

Wydawnictwo Sonia Draga

Data wydania: 18 kwietnia 2018

Podziel się

O autorze

Anna Godzińska

Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Odpowiedz