PATRONAT SZUFLADY: Droga do Wyraju – Kamila Szczubełek

Każdy ma swój świat, wąpierzu. To jest mój. Ty masz swój. Każdy jakiś ma. Ten, w którym się poznaliśmy, to zlepek tych wszystkich rzeczywistości (s. 189).

Demony to istoty zrodzone z magii ciemności, które kiedyś były ludźmi. Ich ziemskie życie zostało naznaczone takim złem, że po śmierci osoby te odrodziły się w tej formie. Są niesamowicie potężne, dlatego gardzą zwykłymi śmiertelnikami, a także radują się z ich cierpienia. Wśród tych stworzeń znajduje się tajemniczy wąpierz, pragnący żyć w zgodzie z otaczającym go światem. O tym, czy mu się to uda, opowiada książka „Droga do Wyraju” autorstwa Kamili Szczubełek.

Największym marzeniem Elgana jest spokojne egzystowanie w małej, zaściankowej wiosce, bez kłopotliwych przygód. Udaje mu się to doskonale, mimo faktu bycia miłującym krew księciem ciemności, na dodatek z problemami z pamięcią. Niestety, jeden drobny błąd kładzie na szali jego wygodne życie, przez co zmuszony jest przyjąć zlecenie, polegające na odzyskaniu znajdującego się w Wyraju ciała samozwańczego szamana. Zadanie nie jest trudne, jednak komplikuje je śmierdzący demon przywołany w domu tego człowieka. Z powodu fetoru, jaki wydziela, nie chce go przyjąć do swej krainy żaden bóg, przez co powoli popada w szaleństwo, ponieważ nie może zbyt długo przebywać na ziemi. Elgan lituje się nad pokracznym karzełkiem Smętem i zabiera go ze sobą na wyprawę, aby znaleźć mu nowy dom. Jeden dodatkowy towarzysz nie stanowi zbyt dużego problemu, lecz niedługo później do tej nietypowej dwójki dołącza szamanka Dorada, której umiejętność wpadania w tarapaty jest wręcz niesamowita. Nie oznacza to końca utrapień dla biednego księcia, ponieważ w trakcie wędrówki bohaterowie natrafiają na sprawę tajemniczych porwań dzieci, w którą wplątane są potężne siły z zaświatów. Mnogość wydarzeń może oznaczać tylko jedno: minie jeszcze dużo czasu, nim wąpierz odpocznie.

Elgan jest bardzo ciekawą postacią, cechującą się nieskończonymi pokładami sarkazmu. Wobec towarzyszy podróży zachowuje niezachwianą lojalność, a także pewną nadopiekuńczość. W taki sposób nieświadomie pokazuje swą uroczą i troskliwą stronę, którą stara się ukryć. Tym, co najbardziej odróżnia go od innych krwiopijców, jest wcześniej wspomniany pokojowy stosunek do ludzi i potworów. Dzięki niemu śmiertelnicy postrzegają go jako osobę godną zaufania, w co jednak on sam nie wierzy. Ma świadomość, że aby zostać tak wysoko postawionym demonem, za życia musiał uczynić wiele zła. Brak wspomnień z poprzedniego wcielenia sprawia, że trzyma on bliskich na dystans, co skutkuje samotnością.

W porównaniu do Elgana pozostali bohaterowie są gorzej wykreowani. Często ich czynom brakuje motywacji oraz jakichkolwiek przemyśleń. Wiele osób można rozpoznać dzięki kilku niezmiennym cechom. Jedną z ważniejszych postaci jest Dorada, która ma uosabiać silną i niezależną kobietę odważnie kroczącą przez życie. W rzeczywistości jednak jest jak małe dziecko, które wciąż musi być prowadzone za rękę. Popełnia głupie błędy i nie wynosi z nich nauki, do tego nie słucha głosu rozsądku oraz uparcie dąży do wybranego celu. Z kolei Smęt to mały i pokraczny demon przypominający skrzata Zgredka z książek o Harrym Potterze, tylko w płaczliwej wersji.

„Droga do Wyraju” to pierwsza część serii zatytułowanej „Demony Welesa”. Debiutująca autorka ma przyjemny i prosty styl pisania, co w połączeniu z licznymi żartami i zwrotami akcji sprawia, że powieść czyta się bardzo szybko. Brakuje tu dokładnego odzwierciedlenia mitów słowiańskich, historia jedynie luźno się na nich opiera. Nie umniejsza to jednak światu stworzonemu przez pisarkę. Postacie bogów i demonów są ciekawie opisane. Szczególnie intrygującym wydaje się Weles, dlatego szkoda, że występuje na zaledwie kilku stronach.

Niestety, w książce jest trochę dziwnych i słabo rozwiniętych wątków. Przykładowo: prawo zemsty przysługujące zmorze, jeśli ktoś ją pogłaszcze, albo przekleństwo rzucone na rodzinne miasto Dorady. W obu przypadkach czytelnik dowiaduje się o tym tylko tyle, że takie coś istnieje, choć przy klątwie Staropola poznaje jeszcze jego zawiłe dzieje. Rozwój relacji między szamanką a wąpierzem następuje dość nieoczekiwanie, ponieważ przez większą część czasu jedynie się kłócą, więc nie ma powodu, aby się do siebie aż tak zbliżyli. Z kolei trochę zabawny wydaje się fakt, że w każdym miejscu, w jakim zawitali bohaterowie, konieczna była ich pomoc. Dużym plusem jest motyw z tajemniczą przeszłością Elgana i odkrywanie jej wraz z nim.

„Droga do Wyraju” autorstwa Kamili Szczubełek to ciekawe wprowadzenie do serii, obiecujące interesujący rozwój wypadków w późniejszych tomach. Choć ma kilka niedociągnięć, książkę czyta się bardzo przyjemnie, dlatego jeżeli komuś nie straszne są słowiańskie demony i zapraszanie duchów na uczty zaduszne, powinien koniecznie po nią sięgnąć.

Kinga Jurczyk

Tytuł: Droga do Wyraju
Autor: Kamila Szczubełek
Liczba stron: 320
Cykl: Demony Welesa
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Rok wydania: 2021

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *