Dietoland – Sarai Walker

0

dietoland-w-iext53057687Okładka może zmylić – to nie jest kolejna lektura z cyklu chic lit o dziewczynie, która ostatecznie, po wielu perturbacjach, znajduje szczęście w ramionach ukochanego mężczyzny. Tu nie ma mężczyzn, konkretnych bohaterów – stanowią raczej symbol patriarchatu w wielu odsłonach. Nie bez powodu w posłowiu Sarai Walker dziękuje feministkom drugiej fali. „Dietoland” bowiem to mocna narracja o kobietach jako niewolnicach idealnego wizerunku, ich przedmiotowym traktowaniu oraz o buncie przeciw temu.

Główną bohaterką jest Plum (choć jej prawdziwe imię to Alicia) Kittle, pracownica jednego z magazynu dla dziewcząt. Ma odpowiadać na maile od czytelniczek w imieniu swojej przełożonej. Prowadzi zdecydowanie samotne życie – mieszka sama, zawodowe obowiązki wypełnia w domu (lub w kawiarni), unika ludzi, a przede wszystkim ich spojrzeń, komentarzy, docinków spowodowanych jej wyglądem. Kobieta waży sto czterdzieści kilogramów i czeka na operację zmniejszenia żołądka. Liczy na to, że wtedy jej życie odmieni się i będzie mogła wreszcie zrzucić z siebie ogromne, czarne ubrania.

Życie zmienia się jednak w zupełnie nieoczekiwanych okolicznościach, gdy bohaterka poznaje dziewczyny z Domu Kaliope – komunę, na czele której stoi córka jednej z najsłynniejszych specjalistek od odchudzania, próbująca naprawić krzywdy wyrządzone kobietom przez matki. Miastem w tym czasie wstrząsają dziwne wydarzenia, zaaranżowane przez tajemniczą Jennifer. Wszystkie wymierzone w mężczyzn, ukazujące podwójne standardy oraz karzące ich za konkretne zachowania.

Walker uderza swoim tekstem w niezwykle aktualne tematy. W jednym z pytań wysłanych przez czytelniczkę do Plum pada pytanie o burkę i bikini – które ubranie bardziej zniewala kobietę. I kwestia ta znakomicie oddaje to, nad czym proponuje nam się pochylić autorka. Kobiece ciało nieustannie poddawane jest ocenie, kontrolowane przez przemysł kosmetyczny i medycyny estetycznej, a także media. Wykorzystywanie seksualne, reklamy pełne nagich lub półnagich modelek, tłumaczenie gwałtu nieodpowiednim strojem ofiary, rynek porno oraz ogromna nienawiść i przemoc wymierzona w kobiety niespełniające wyśrubowanych kryteriów dotyczących wyglądu – te wszystkie tematy w bardziej lub mniej oczywisty sposób poruszyła pisarka, by pokazać, jak na co dzień, świadomie lub nie, godzimy się na poniżanie kobiet i mniej albo bardziej wysublimowaną przemoc wobec ich ciał i umysłów.

Mam jednak jeden zarzut dotyczący tej historii – nie podoba mi się afirmacja otyłości wynikającej z niewłaściwego odżywiania (bohaterka, gdy w końcu akceptuje swoje ciało, zaczyna zjadać ogromne porcje niezdrowego jedzenia). Pytanie o burkę i bikini można by więc zamienić na pytanie o otyłość i anoreksję – to przecież dwie strony tego samego medalu w postaci braku zdrowia. Afirmacja swojego nie do końca doskonałego ciała, która jest tutaj propagowana, jest świetnym i aktualnym tematem w czasach idealnych postaci z okładek pism czy Instagramu. „Dietoland” to mądra książka, znakomicie pokazująca girl power często w dosłownym znaczeniu.

Tytuł: „Dietoland”

Autorka: Sarai Walker

Przekład: Agnieszka Walulik

Wydawnictwo: W.A.B.

Data wydania: 22 sierpnia 2018

Podziel się

O autorze

Anna Godzińska

Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Odpowiedz