Daytripper. Dzień po dniu – Gabriel Ba, Fabio Moon

daytriperPolski czytelnik nieczęsto ma okazję obcować z komiksem latynoamerykańskim. W zasadzie głównym reprezentantem środowiska komiksowego tamtej części globu jest Tony Sandoval, uznany autor powieści graficznych rodem z Meksyku. Z tym większą jednak ciekawością sięgnąłem po komiks brazylijskich braci bliźniaków Gabriela Ba i Fabio Moona „Daytripper. Dzień po dniu”.

 

Komiks brazylijskiego duetu to typowa obyczajówka o stosunkowo prostej konstrukcji, ale za to w swej prostocie urzekająca. Główny bohater to młody dziennikarz, na co dzień zajmujący się układaniem nekrologów do miejscowej gazety. Żyjąc w cieniu swego ojca, sławnego pisarza, wciąż marzy o wielkim dziele swego autorstwa. Dążenie do dorównania ojcu niejednokrotnie przyćmi bohaterowi prawdziwy cel życia. Jakże łatwo w pogoni za ułudą zgubić to, co tak naprawdę w życiu najcenniejsze. Bras, mimo że stara się być dobrym ojcem i mężem, często zaniedbuje rodzinę, goniąc marzenia o sławie pisarza. To jednak konserwatywne, rodzinne wartości stawiane są przez Gabriela Ba i Fabio Moona na pierwszym miejscu.

Autorzy wykorzystali tu nieskomplikowany, ale za to bardzo udany zabieg. Na komiks składa się kilka krótkich rozdziałów, rozrzuconych w albumie w kolejności niechronologicznej. Dramatyczny koniec każdej z historii, a także zawód głównego bohatera, każe czytelnikowi wciąż kontemplować śmierć. Z jednej strony autorzy oswajają ją, z drugiej strony nie pozwalają o niej zapomnieć. Daje to piorunujący efekt. Zderzenie bohatera z wszechobecną śmiercią w pełni oddaje ulotność i kruchość naszego życia. Tym bardziej więc cieszymy się każdą radością i każdym sukcesem bohatera.

Rysunki, podobnie jak scenariusz, to wspólne dzieło obydwu braci. Bardzo ładna, mocno zaakcentowana kreska została wsparta świetnie dobranymi przez Dave’a Stewarta kolorami. Czasami jednak kolory wydają się być nie na miejscu, o co należy winić raczej polskiego wydawcę. Na szczęście ma to miejsce sporadycznie i nie przesłania ogólnego, pozytywnego wrażenia. Oglądanie poszczególnych kadrów to prawdziwa przyjemność. Wręcz czuć parną atmosferę panującą w Brazylii, pomieszaną z mocnym zapachem tytoniu ulubionych papierosów Brasa.

„Daytripper. Dzień po dniu” to piękny album, dający do myślenia i nie pozostawiający czytelnika obojętnym na losy głównego bohatera. Nostalgiczna podróż do gorącej Brazylii każe zastanowić się nad własnym życiem, jego celem i drogą jaką do tego celu obraliśmy. Jednocześnie wciąż wiszące w powietrzu motto „memento mori” przypomina jak kruche jest nasze życie i jak mało je nieraz cenimy.

Autorzy: Gabriel Ba, Fabio Moon – scenariusz i rysunki, Dave Stewart – kolor

Data wydania: Październik 2012

Stron: 256

Wydawnictwo: Mucha Comics

ISBN: 978-83-61319-32-0

About the author
Karol Sus
Rocznik ‘88. Absolwent Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego w Olsztynie. Wychowany na micie amerykańskiego snu. Wciąż jeszcze wierzy, że chcieć – to móc. Wolnościowiec. Kinomaniak, meloman, mól książkowy. Namiętnie czyta komiksy. Szczęśliwy mąż i ojciec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *