David Harvey – Przewodnik po Kapitale Marksa. Część 2

0

kapialTom II Kapitału Karola Marksa stanowi wyzwanie nawet dla największych admiratorów twórczości tego teoretyka. Wkładu Marksa w rozwój tak różnorakich dziedzin jak ekonomia, socjologia czy historia, jak również niespotykanej dotąd umiejętności hybrydyzacji wyżej wymienionych nie sposób przecenić.

Nie będzie przesadą napisanie, że jako sposób postrzegania i wyjaśniania rzeczywistości marksizm jest nieoceniony właśnie dzięki narzędziom, jakie w sposób często intuicyjny, a momentami kontrowersyjny zastosował Marks w swoim epokowym dziele. Dzięki redaktorskim umiejętnościom jego przyjaciela, Fryderyka Engelsa, Kapitał jest dziełem zorganizowanym, ale nadal trudnym do zrozumienia, co zresztą podkreślał sam redaktor.

Już we wstępie David Harvey zaznacza, że w odróżnieniu od zachwycającego polotem i stylem Tomu I Tom II to „raczej nudna książka (a i to być może za mało powiedziane)” (s. 19). Jeśli tak mówi jeden z czołowych współczesnych marksistów, świadczy to o ogromie wyzwania stojącego przed potencjalnymi czytelnikami. Jeszcze trudniejsze stało przed samym Harveyem, który wyciąga wszystko, co istotne, z Tomu II, często łącząc jedynie ot tak rzucone kilka zdań z innymi dziełami Marksa, dając pełen kontekst i podkreślając ich znaczenie. Trudny charakter Tomu II po części należy przypisać właściwej marksizmowi reakcyjności. Podobnie jak wszelkie definicje nie są tu jasno określone, stanowiąc jedynie odpowiedź na jakieś inne pojęcie, tak Marks odnosi się do dzieł burżuazyjnych ekonomistów. Czemu zatem warto poświęcić czas na lekturę Tomu II? Harvey, odnosząc się do rewolucyjnego Tomu I, jako odpowiedź podaje jego koncentrację na ruchu kapitału, a zatem na podtrzymywaniu codzienności. Po rewolucji przecież trzeba funkcjonować, w czym wyjątkowo pomocna jest rutyna.

Szczególnie interesujące są wszelkie pojęciowe zawiłości, a wśród nich te dotyczące kapitału trwałego, który trwały jest tylko z definicji, w jego naturze leży przecież zużywanie się. Na przykład wół postrzegany jest jako kapitał trwały, kiedy jest używany do pracy, ale zjadany nie jest już środkiem do pracy. Ciekawe jest też rozróżnienie między działalnością produkcyjną a nieprodukcyjną, a zatem taką, która przynosi zysk, i tą w teorii zbędną, która w rzeczywistości jest przecież nieodzowna. Konserwacja maszyn czy karmienie wspomnianego wołu zaliczają się do tej drugiej kategorii, ale przecież bez nich niemożliwe jest wykorzystanie maszyny czy zwierzęcia do tej pierwszej.

Harvey odnosi przemyślenia Marksa do współczesnych zagadnień, szczególnie zaś do kryzysów finansowych. To o tyle ważne, że Tom II jest w jakiejś części odpowiedzią na współczesne autorowi Kapitału problemy ekonomiczne. Książka Harveya pozwala zrozumieć, jak bardzo Marks wyprzedził swą epokę i jak wpływowym myślicielem pozostaje. Rzecz godna polecenia, nie tylko dla ekonomistów.

Tytuł: Przewodnik po Kapitale Marksa. Część 2

Autor: David Harvey

Przekład: Anna Piekarska, Jakub Krzeski

Liczba stron: 463

Rok wydania: 2018

Wydawnictwo: Wydawnictwo Ekonomiczne Heterodox

Podziel się

O autorze

Łukasz Muniowski

Szef działu recenzji książkowych. Doktorant w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Autor artykułów naukowych o koszykówce, grach video, serialach, gentryfikacji i literaturze. Ma trzy psy. Chciałby mieć świnię.

Odpowiedz