Częsty przechodzień – Daniel Jonas

0

czesty-przechodzien-b-iext30777722W IV edycji nagrody Europejskiego Poety Wolności Portugalię reprezentuje Daniel Jonas zbiorem wierszy „Częsty przechodzień”. Kolejny z nominowanych tomów potwierdza wysoki poziom artystyczny konkursu.

Poezja Jonasa jest niczym owad uwalniający się z pajęczyny (mucha uwięziona w pajęczym gulaszu). Udaje mu się odzyskać wolność, ale jest oblepiony lepkimi nićmi – poeta, mocno związany tradycją, usiłuje się z niej wyrwać, pokazać własny styl. Nie bez powodu wybrałam akurat taką metaforę – u portugalskiego artysty motyw pajęczyny (pająków, sieci itp.) jest jednym ze stale powracających, podobnie jak morze (wylewanie się wody, zanurzanie, plaże itd.) czy wędrówka (rozumiana na wiele sposobów).

W niezwykle starannie uporządkowanym tomie Jonas dokonuje analizy człowieka i próbuje zrozumieć zasady funkcjonowania świata. Odpowiedzi na swoje pytania szuka wśród przyrody, ale odnajduje tu jedynie kolejne zagadnienia (np. dotyczące siły symbiozy ludzi i natury), które wymagają zbadania czy interpretacji. W poszukiwania angażuje czytelnika, co rusz pytając go wprost lub tylko sugerując różne możliwości czy sprytnie zmuszając odbiorcę do obrania konkretnego stanowiska wobec danego problemu.

Autor lubi żartować, chętnie oddaje się także nieco absurdalnym rozważaniom, ale te humorystyczne akcenty oraz ironia podkreślają swoistą bezradność podmiotu wobec własnych poszukiwań.

Podmiot Jonasa błąka się w przestrzeni własnego ja i usiłuje umiejscowić siebie w miejscach/zjawiskach/sytuacjach znajomych i ważnych. Szczególną misją uczynił ustalenie, z czego właściwie się składa, co go ukształtowało. Jest świadomy, że nosi w sobie sumę wszystkich dotychczasowych doświadczeń. Ale poeta nie byłby sobą, gdyby na takich – bądź co bądź – oczywistościach poprzestał, on brnie głębiej, w typowe dla siebie wnioski:

Jestem tym wszystkim, czego o sobie nie myślałem,

jestem tym wszystkim, czym nie jestem lub czego nie chciałem

i o co się starałem tak bardzo…

Podmiot podąża wieloma drogami ku poznaniu, czasem mknie na skróty (np. wiersze-definicje), niekiedy stara się przejść naokoło (wiersze-narracje), a kiedy indziej właściwą ścieżkę musi odnaleźć w sobie (wiersze-refleksje). Czytelnik, by nadążyć za tym swoistym lirycznym pielgrzymem, powinien być przygotowany na wszystko – również na ślepe zaułki czy pokonywanie przeszkód (np. w zabawach językowych).

Poeta niebezpiecznie często zbliża się do pesymistycznego postrzegania otoczenia i relacji z innymi. Z wyraźną ostrością widzi to, co nieuchronne, niepasujące, brzydsze. Oddaje się męczącym rozważaniom (umysłowe mdłości), swoje życie ocenia jako jałową drogę, a to, co zgromadził przez lata (on, ale i świat), określa mianem bezsilnej wszechwiedzy.

Świat i – przede wszystkim – człowiek wymykają się tu wszelkim klasyfikacjom, jednoznacznym charakterystykom – podobnie jak poezja Jonasa. Polecam się zagubić w tych wersach i spróbować odnaleźć właściwą dla siebie drogę wyjścia z tego urzekającego, lirycznego labiryntu.

Kinga Młynarska

Podziel się

O autorze

Kinga Młynarska

Mama dwójki urwisów na pełny etat, absolwentka filologii polskiej z pasją, miłośniczka szeroko pojętej kultury i sztuki. Stawia na rozwój. Zwykle uśmiechnięta. Uczy się życia...

Odpowiedz