Czas na świętowanie – recenzja komiksu „Action Comics #1000”

Tysięczny numer Action Comics jest dokładnie taki, jakiego moglibyśmy się spodziewać po ikonie amerykańskiego superhero – huczny, pompatyczny i wzniosły, ale w ten pozytywny, przejmujący sposób. Choć w ciągu 80 lat, jakie spędził z nami Superman, koleje losu tej postaci, wydawnictwa DC, jak i całego rynku komiksowego bywały różne, to jednak jego trwała obecność jest w pewnym sensie krzepiąca. A bycie świadkiem milowego kamienia tej kulturowej mikrohistorii, jakim jest tysięczna odsłona, samo w sobie może być przyjemne.

Przyjemność potęguje zawartość albumu. No właśnie – mamy tu niby tylko jeden numer, ale za to w rozmiarze albumu, nie zeszytu. W polskim wydaniu liczy 120 stron. Znajdziemy na nich aż 11 historii i galerię ilustracji, okładek itd. Sam katalog zawartości wskazuje pośrednio na charakter tych opowieści: to krótkie fabuły, które w większości nawiązują do dawnych przygód Człowieka ze stali. Otwierające album Od miasta, które ma wszystko Dana Jurgensa opowiada o zorganizowanej w Metropolis uroczystości na cześć Supermana, do udziału w której trzeba bohatera przekonywać, a nawet skłonić go do tego małym podstępem. Niekończąca się walka Petera J. Tomasiego to historia o tym, jak Vandal Savage wysyła Supermana w przeszłość. Jednakże fabuła, jaką stworzył Tomasi, jest protetyczna i służy tylko przeglądowi różnych wersji Człowieka ze stali, jakie pojawiały się na łamach Action Comics przez ostatnie osiem dekad. Każda ukazana jest w okienku zajmującym całą planszę, przez co komiks zamienia się na chwilę w galerię, ale to niczemu nie przeszkadza. W numerze jubileuszowym jest miejsce i na takie rozwiązania.

Nie ma sensu opisywać każdej z pozostałych historii. Dwie pierwsze ustalają ton całego tomu: sentymenty, wspominki, sięganie do przeszłości. Ale niosą też trochę zaskoczeń, humoru i tytułowej akcji. Mimo ograniczenia długości poszczególnych segmentów scenarzystom udało się pokazać różne oblicza Supermana i… różne oblicza komiksu. Choć nad albumem pracowała ogromna liczba artystów, ta różnorodność i bardzo wyraźna niespójność nie przeszkadza tym razem, nawet pasuje, bo trudno zdecydować się na jedną wersję Supermana. I nie musimy się na nią decydować, bo za jednym czerwonym „S” na klacie (które, notabene, też się zmieniało na przestrzeni lat) kryje się wiele oblicz. Jedna idea realizuje się na różne sposoby.

Warto jeszcze wspomnieć o ostatniej historii pt. Prawda, którą napisał Brian Michael Bendis. Różni się od poprzednich tym, że nie jest drobną całostką o pozytywnym wydźwięku, lecz dość dramatyczną zapowiedzią nowego runu, jaki rozpisze właśnie Bendis. Rozumiem komercyjny aspekt tej decyzji, ale nie wydaje mi się ona udana. Zostawianie czytelnika z cliffhangerem w jubileuszowym albumie –wydaje mi się nie na miejscu.

Niemniej Action Comics #1000 to historyczny numer, a przy tym udany album. Warto po niego sięgnąć, warto też mieć go w swojej kolekcji.

Aleksander Krukowski

Scenariusz: Dan Jurgens, Peter J. Tomasi, Marv Wolfman, Geoff Johns, Richard Donner, Scott Snyder, Tom King, Louise Simonson, Paul Dini, Brad Meltzer, Brian Michael Bendis, Paul Levitz, Neal Adams
Rysunki: Dan Jurgens, Norm Rapmund, Patrick Gleason, Curt Swan, Olivier Coipel, Rafael Albuquerque, Clay Mann, Jerry Ordway, Jose Luis Garcia-Lopez, John Cassaday, Jim Lee
Tusz: Danny Miki, Butch Guice, Kurt Schaffenberger, Kevin Nowlan, Scott Williams
Kolor: Hi-Fi, Alejandro Sanchez, Peter Steigerwald, Dave McCaig, Jordie Bellaire, Trish Mulvihill, Laura Martin, Alex Sinclair
Okładka: Jim Lee, Scott Williams, Alex Sinclair
Ilustracja: John Romita Jr., Walter Simonson, Jorge Jimenez, Steve Rude, Michael Cho, Dave Gibbons, Angus McKie, Michael Allred, Jim Steranko, Joshua Middleton, Dan Jurgens, Kevin Nowlan, Lee Bermejo, Kaare Andrews, Olivier Coipel, Alejandro Sanchez, Gabriele Dell’Otto, Tony S. Daniel, Tomeu Morey, Dave Dorman, Jason Fabok, Brad Anderson, Patrick Gleason, Jock, Tyler Kirkham, Arif Prianto, Stanley Lau, Jim Lee, Scott Williams, Doug Mahnke, Wil Quintana, Felipe Massafera, Nicola Scott, Annette Kwok
Wydanie: I
Data wydania: Kwiecień 2019
Tłumaczenie: Jakub Syty
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 167×255 mm
Stron: 120
Cena: 29,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328141322

About the author
Aleksander Krukowski
Literaturoznawca, krytyk literacki i tłumacz. Wytrwały recenzent książek i komiksów, publikujący w różnych zakątkach internetu. Fan Granta Morrisona, Alana Moore'a, Warrena Ellisa i Neila Gaimana, chętnie sięgający po komiksy spoza swojej strefy komfortu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *