Cycki, krew i flaki czyli gwiazdy porno próbują swych sił w horrorach – część druga

Veronica Hart (właść. Jane Esther Hamilton) rozpoczęła karierę w branży porno w latach 70-tych. Począwszy od lat 80-tych zaczęła grywać w filmach klasy B, co przyniosło jej nawet kilka nagród. Jej przygoda z horrorem zaczęła się od tytułu „Deranged” z 1987 roku, gdzie zagrała kobietę pogrążającą się w paranoi z powodu traumatycznego zajścia, mordującą wszystkich potencjalnych agresorów. Kolejnym horrorem z udziałem Veroniki był zapomniany „Tattoo Vampire” z 1988 roku. W filmie tym pojawiła się cała gromada aktorów, dla których był to pierwszy i jedyny występ na srebrnym ekranie. Co ciekawe, w obsadzie znalazł się także Michael J. Anderson – niezapomniany karzeł z „Miasteczka Twin Peaks”. Następnie Veronica Hart zagrała w zwariowanym horrorze o przedziwnym tytule „Bloodsucking Pharaohs in Pittsburgh” (1991), dziele kinematografii przeznaczonym chyba tylko dla wytrawnych koneserów filmów klasy B. Rok później pojawiła się w podobnym stylem obrazie pt. „Feast”.

W międzyczasie aktorka ta grywała także w thrillerach, komediach, serialach. Ponadto nie porzuciła branży macierzystej. Veronica zetknęła się ponownie z horrorem w 2003 roku, kiedy to użyczyła głosu postaciom w grze „Ghost Hunter”. W 2004 roku powstał horror dla dorosłych „Bella Loves Jenna” z Jenną Jameson i Belladonną w rolach głównych. Veronica Hart zagrała tam matkę. W tym filmie element horroru służy raczej jako dekoracja, na pierwszy plan wysuwa się tam zdecydowanie akcja innego typu… Cztery lata później powstał film „Parasomnia”, gdzie Veronica zagrała reporterkę. W filmie tym w jednej z głównych ról wystąpił Jefferey Combs, pierwszy aktor Lovecrafta. W tym samym roku Veronica Hart pokazała się także w horrorze o kosmicie zatytułowanym „One-Eyed Monster”. Na dziś dzień był to jej ostatni horror. Veronica Hart pozostaje związana z branżą filmową w różnych jej odsłonach.

Jej piętnaście lat młodsza koleżanka po fachu, Chasey Lain (właść. Tifanny Anne Jones), zaczynała przygodę z produkcjami dla dorosłych na początku lat 90-tych. Nazywana jedną z najpiękniejszych i wychwalana za naturalną urodę aktorka doczekała się nawet utworu muzycznego na swą cześć. Piosenka „Ballad of Chasey Lain” została nagrana w 2000 roku przez nieco kontrowersyjny amerykański zespół rockowy Bloodhound Gang. Aktorka nie wystąpiła jednak w teledysku. Po czterech latach sukcesów w branży porno Chasey próbowała wypłynąć na szersze wody w długometrażowym odcinku „Opowieści z krypty” pt. „Rycerz ciemnych mocy”, nie była to jednak żadna wielka rola, jaką można by zapamiętać. Jej następny horror to wspomniany już w poprzednim artykule „Evil Breed: The Legend of Samhein”, w którym pokazały się także Ginger Lynn i Jenna Jameson. Film ten rozsławiły głównie te trzy nazwiska, bynajmniej nie fabuła. Jak wiele gwiazd porno, także Chasey trzymała się przede wszystkim swojej pierwotnej branży, obecnie od kilku lat pozostaje nieaktywna.

Do najbardziej kontrowersyjnych historii świata filmu należy biografia Traci Lords, charyzmatycznej, wszechstronnej blondynki o wybitnym biuście i charakterystycznym lodowatym spojrzeniu. Aktorka ta zwykle nie jest już kojarzona z branżą porno, jak sama powiedziała udało jej się zrobić karierę nie dzięki występom w filmach dla dorosłych, ale mimo tego. Urodzona w 1968 roku jako Nora Louise Kuzma pochodziła z rozbitej rodziny z problemami. Jako 15-latka pozowała nago, z graniem z filmach porno również nie czekała do osiągnięcia pełnoletności. Ponieważ wyglądała niezwykle dorośle, producenci nie zaprzątali sobie głowy zaglądaniem w jej metryczkę. Dopiero śledztwo FBI z 1986 roku wykazało, że występy Traci przed kamerą kwalifikują się do pornografii dziecięcej, co wywołało spore zamieszanie w branży. Stając się persona non grata w środowisku, młoda aktorka zapragnęła zrobić karierę w kinie głównego nurtu. Nie poprzestając na naturalnym talencie, zaczęła pobierać lekcje aktorstwa.

Na dużym ekranie zadebiutowała w 1988 roku w horrorze sci-fi „Nie z tej Ziemi”, gdzie zagrała Nadine Story, pielęgniarkę uwikłaną w niepokojące wydarzenia zapoczątkowane przez transfuzję krwi pewnego tajemniczego dżentelmena. Trzy lata później wystąpiła w „Shock’em Dead”. Horror ten opowiada o niewydarzonym kandydacie na gwiazdę rocka, który dobija targu z samym diabłem. W 1993 Traci znów przywdziała biały fartuch, tym razem w ekranizacji „Stukostrachów” samego Stephen Kinga. W tym samym roku wystąpiła także w odcinku „Opowieści z krypty” oraz horrorze „Skinner” u boku Teda Raimi. 1998 rok przyniósł chyba najbardziej charakterystyczną (mimo że epizodyczną) rolę Traci Lords – wystąpienie w sławnej scenie otwierającej film „Blade: Wieczny Łowca”, w której wampiry tańczą we krwi tryskającej ze spryskiwaczy przy hipnotycznych dźwiękach „Confusion” New Order.

Traci powróciła do horroru dopiero w 2003 roku, był to kiepsko oceniany film „Deathlands”. W 2006 roku wystąpiła w nieco lepszej produkcji, choć może nieszczególnie oryginalnej pod względem fabuły. „Crazy Eights” to przewidywalny horror o mrocznym sekrecie z przeszłości, który tak połączył, jak i podzielił grupkę szkolnych przyjaciół. Fabuła fabułą, ale grze Traci na pewno nie można niczego zarzucić. Mniej typowym horrorem jest „Excision” z 2012 roku, w którym zagrała konserwatywną matkę zaburzonej nastolatki. Poza horrorami Traci grywała w thrillerach, komediach, sci-fi i licznych serialach, nie były to same filmy klasy B. Występowała u boku takich gwiazd jak Denzel Washington czy James Brolin. Swego czasu w życiu prywatnym łączono ją m.in. z Marilynem Mansonem. Życie Traci przypomina baśń – zaczynała nie za ciekawie, ale póki co, zanosi się, że będzie żyła długo i szczęśliwie.

W kolejnym odcinku: Jenna Jameson i Sasha Grey.

Karolina „Mangusta” Kaczkowska

About the author
(poprzednio Górska), współpracowniczka Szuflady, związana także z portalami enklawanetwork.pl i arenahorror.pl, pasjonatka czytania, pisania i oglądania horrorów, tancerka i zbieraczka lalek. Wieloletnia członkini Gdańskiego Klubu Fantastyki. Z wyboru mieszka we Wrocławiu z mężem i zwierzakami.

2 komentarze

  1. Traci Lords grała też w amerykańskiej operze mydlanej „Pokolenia”. N ie zyskała ona takiej sławy, jak choćby „Dynastia”, ale była niezła, a Traci stworzyła w niej bardzo ciekawa kreację.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *