Chwila wytchnienia – recenzja komiksu „Deadpool #5: Wyzwanie Draculi”

0

Każdy z nas posiada swój ideał partnera. Obojętnie, czy jest to wysoki brunet, czy drobniutka blondynka, osoba, której pragniemy, istnieje w jakimś sensie w naszym zasięgu. Nie jest tak, że wyobrażamy sobie, iż nasza wybranka będzie uśpionym przez wieki demonem, na co dzień paradującym w ostrym makijażu i obcisłej bieliźnie. Trudno zakładać, że kogoś takiego szukał ulubiony antybohater komiksowego światka – ponieważ rzadko mówi o miłości – ale właśnie w tym tomie się zakochuje. Spoiler: z wzajemnością.

deadpool5

Światem potworów od stuleci targa konflikt. Demony i wampiry toczą ze sobą nieustanne bitwy, rezultat wojny pozostaje zaś wciąż nierozstrzygnięty. By zaradzić dalszemu rozlewowi krwi – jakkolwiek niefortunnie to brzmi w tym kontekście – hrabia Dracula postanawia zawrzeć związek małżeński z Shiklą, królową nieumarłych. W ten sposób dwa mroczne światy się zjednoczą. Jak jednak pokazują trudne relacje na linii: przyszły małżonek – bracia panny młodej, ślub może okazać się niewystarczający, by zażegnać odwieczny konflikt. Jeszcze większym problemem jest to, że przyszłą narzeczoną ma na ceremonię dostarczyć Deadpool, który po ostatnich wydarzeniach nie jest w najlepszym stanie psychicznym.

deadpool5_p2
Jak już wspomniałem na początku, w tym tomie Deadpool się zakochuje. Nic na to nie wskazuje, kiedy nasz bohater wyrusza do Londynu uporządkować myśli. Dzieje się tak, ponieważ Wade Wilson jest kimś, komu złe rzeczy przydarzają się bez prowokowania trudnych sytuacji. Tym razem musi pokonać multum stworów, by przetransportować znajdującą się pierwotnie w egipskiej trumnie istotę do Nowego Jorku. Dlaczego Dracula mieszka w Nowym Jorku, trudno powiedzieć, szczególnie gdy wziąć pod uwagę cenę powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego za metr kwadratowy w tamtym mieście. Jeśli chcemy wskazać palcem prawdziwych złoczyńców, szukajmy na rynku nieruchomości.

deadpool5_p1

Piąta część przygód Deadpoola nie jest tak dobra jak poprzednia, chociaż nadal trzyma wysoki poziom. Nadal dużo się dzieje: w tym tomie „Najemnik z Nawijką” walczy z Minotaurem, Blade’em, niszczy transport Beanie Babies i wystrzeliwuje kulę, którą przeciwnik dopiero co trafił go w serce. Dzieje się to na początku tomu i nie ma w tym żadnej symboliki – zakochany Deadpool jest bardzo szczęśliwy, wręcz uroczy. Rysunki i scenariusz są nadal świetne, a żarty często zmuszają do śmiania się na głos – przez co nie polecam lektury nocą, gdy inni domownicy śpią. W innych warunkach zaś polecam bardzo.

Łukasz Muniowski

Tytuł oryginału: Deadpool: Dracula’s Gauntlet
Scenariusz: Brian Posehn, Gerry Duggan
Rysunki: Reilly Brown, Khary Randolph, Scott Koblish
Przekład: Oskar Rogowski
Rok wydania: 2017
Wydawca: Egmont

Podziel się

O autorze

Łukasz Muniowski

Szef działu recenzji książkowych. Doktorant w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Autor artykułów naukowych o koszykówce, grach video, serialach, gentryfikacji i literaturze. Ma trzy psy. Chciałby mieć świnię.

Odpowiedz